NBP wejdzie w cykl podwyżek stóp procentowych? Prognozy ekonomistów

Gospodarka

Choć wypowiedzi prezesa NBP nie wskazują jednoznacznie, że RPP może wejść w cykl podwyżek stóp procentowych, to sytuacja inflacyjna w Polsce przemawia za kontynuacją wzrostu kosztu pieniądza w Polsce - oceniają ekonomiści, komentujący czwartkową konferencję prezesa NBP Adama Glapińskiego.

NBP
NBP. Fot. stock.adobe.com / MOZCO Mat Szymański

Choć wypowiedzi prezesa NBP nie wskazują jednoznacznie, że RPP może wejść w cykl podwyżek stóp procentowych, to sytuacja inflacyjna w Polsce przemawia za kontynuacją wzrostu kosztu pieniądza w Polsce - oceniają ekonomiści, komentujący czwartkową konferencję prezesa NBP Adama Glapińskiego.

Ponieważ NBP mówi wprost, że nie jest w stanie wykluczyć cyklu podwyżek, co zależeć będzie od trendów inflacyjnych, jest bardzo prawdopodobne, że bank centralny zobaczy w kolejnych miesiącach wysokie odczyty inflacji i dokona kilku kolejnych podwyżek.

"Prezes Glapiński prawdopodobnie pozostaje w obozie gołębi, ale niekoniecznie oznacza to, że stopy pozostaną na obecnym poziomie" - napisali w porannej nocie analitycy Commerzbanku.

Prezes NBP poinformował w czwartek, że bank centralny będzie dłuższy czas przyglądać się efektom podwyżki stóp procentowych i celowo nie mówi, czy podwyżka była jednorazowa, czy to początek cyklu. Dodał, że wycofanie akomodacji monetarnej ma na celu niedopuszczenie do utrzymania się podwyższonej inflacji w średnim okresie.

Czytaj także: Prezes NBP: podwyżka stóp procentowych nie obniży bieżącej inflacji; ścieżka CPI na podwyższonym poziomie dłużej i wyżej >>>

RPP weszła w tryb śledzenia danych

Ekonomiści mBanku w porannej nocie zauważają, że choć sporo elementów wypowiedzi prezesa Glapińskiego wskazywało, że podwyżka o 40 pb była jednorazowym dostosowaniem, a RPP weszła obecnie w tryb śledzenia danych (wait-and-see), to jednak nie padło wyraźne stwierdzenie, że to nie jest początek cyklu.

"Z komunikatu RPP wybrzmiewa podobny obraz. To swoiste zamglenie przyszłych ruchów oznacza, naszym zdaniem, że może zdarzyć się wszystko (podobnie było zresztą po decyzji z marca 2020, na której obcięto stopy i potem proces ten kontynuowano). My obstawiamy jednak, że koniec końców zobaczymy normalny cykl (jakkolwiek ruchy te nie będą po drodze nazywane). Naszym scenariuszem bazowym jest dojście do stopy procentowej do 1,5 proc. (a więc pełna normalizacja), która dokończy się w 2022 roku" - dodali.

"Jeśli środowa podwyżka była ucieczką do przodu, RPP nie będzie nadmiernie kompresować podwyżek w czasie. Uważamy jednak, że projekcja oraz kolejne dane inflacyjne będą na tyle wysokie, że RPP zdecyduje się na kolejną, tym razem mniejszą już podwyżkę stóp w listopadzie (25 pb)" - dodali.

mBank: RPP dokończy proces normalizacji w pierwszych trzech kwartałach 2022 r.

W ocenie ekspertów mBanku, RPP dokończy proces normalizacji w pierwszych trzech kwartałach 2022 roku w trzech ruchach po 25 pb.

Ich zdaniem, późniejsze zacieśnienie stoi pod znakiem zapytania z uwagi na rozładowanie się szoków podażowych, co będzie dużym impulsem dezinflacjnym na przełomie 2022 i w 2023 roku.

Ryzyka dla scenariusza mBanku rozkładają się w krótkim terminie w górę z uwagi na sporą presję rynkową na podwyżki, w tym możliwość deprecjacji złotego.

BGK: kolejna podwyżka stóp procentowych dopiero w marcu

Ekonomiści BGK również spodziewają się docelowej stopy referencyjnej na poziomie 1,50 proc., przy czym kolejnej w cyklu podwyżki spodziewają się dopiero w marcu.

"W naszej ocenie, bieżąca komunikacja Rady będzie utrzymywać niepewność dotyczącą poziomu stóp procentowych przynajmniej w najbliższych kwartałach. W scenariuszu bazowym zakładamy stopniowo wzrost stopy referencyjnej do poziomu 1,50 proc. w horyzoncie III kwartału przyszłego roku. Naszym zdaniem, kolejna podwyżka o 50 pb nastąpi przy okazji marcowej projekcji, która wskaże na niskie ryzyko epidemiczne" - napisali.

Eksperci BGK opierają prognozy na założeniu dalszego utrwalenia poprawy koniunktury przy utrzymaniu wysokich, lecz słabnących od początku przyszłego roku odczytów rocznej dynamiki inflacji.

Bilans ryzyka dla kreślonego scenariusza określają jako zrównoważony.

Nie można wykluczać ani stabilizacji stóp w perspektywie kilku kwartałów, ani szybkich podwyżek stopy referencyjnej do poziomu przekraczającego ten sprzed pandemii.

"Dodatkowym czynnikiem ryzyka jest zmiana składu RPP, która nastąpi w pierwszych miesiącach przyszłego roku" - dodali.

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: