NBS | Bankowość i Finanse | Ekonomia | Aktywność zrzeszeń w Tarczy Finansowej PFR  

BANK 2020/09

Pandemia Covid-19 mocno uderzyła w polską gospodarkę. Lockdown przełożył się na mniejszą wytwórczość, równolegle zaś zmniejszyły się konsumpcja indywidualna i działalność inwestycyjna firm. Na dodatek wielu przedsiębiorstwom zaczęło zaglądać w oczy widmo niewypłacalności.

tarcza antykryzysowa
Źródło: Kancelaria Chałas i Wspólnicy

Pandemia Covid-19 mocno uderzyła w polską gospodarkę. Lockdown przełożył się na mniejszą wytwórczość, równolegle zaś zmniejszyły się konsumpcja indywidualna i działalność inwestycyjna firm. Na dodatek wielu przedsiębiorstwom zaczęło zaglądać w oczy widmo niewypłacalności.

Polski rząd przygotowując Program Tarcza Finansowa PFR postanowił skupić się, co zresztą podkreśla wicepremier i minister rozwoju Jadwiga Emilewicz, w udzielonym nam wywiadzie – przede wszystkim na zapewnianiu przedsiębiorcom środków na przetrwanie kwarantanny gospodarki i szybki restart po jej zakończeniu. Nadrzędnym celem było utrzymanie zdolności produkcyjnych gospodarki i jak największej liczby miejsc pracy. Jak dotąd znakomicie się to udaje, także dzięki bankom pośredniczącym w przyjmowaniu wniosków i udzielaniu subwencji. Jaką rolę odegrały w tym banki spółdzielcze? Zapytaliśmy o to prezesów zarządów obu banków zrzeszających.

Artur Adamczyk, Fot. Bank BPS

Artur Adamczyk
prezes zarządu Banku BPS SA

Sektor bankowy już pod koniec marca opracował pakiet pomocowy dla kredytobiorców, w tym ofertę odroczenia spłaty rat kredytowych. Banki spółdzielcze, które zawsze są blisko swoich klientów, wdrożyły natychmiast instrumenty pomocowe, w tym możliwość skorzystania z moratoriów kredytowych. Równolegle zaczęliśmy przygotowywać się do udziału w Programie Tarcza Finansowa PFR. Dlatego kwiecień i maj upłynął nam na bardzo intensywnej pracy w warunkach dynamicznie zmieniającej się sytuacji epidemicznej i coraz bardziej niepokojących sygnałów o możliwych skutkach gospodarczych, z którymi przyjdzie nam się mierzyć. Odbieraliśmy także informacje z banków spółdzielczych o klientach zagrożonych utratą płynności.

Kolejnym wyzwaniem było funkcjonowanie w reżimie pracy zdalnej i obawy, czy dostosujemy systemy, by już w pierwszym terminie włączyć się do Programu Tarczy Finansowej PFR. To się znakomicie udało. Mimo wielości podmiotów i systemów w zrzeszeniu przystąpiliśmy do niego w tym samym dniu, co duże banki komercyjne, umożliwiając naszym klientom szybkie złożenie wniosków o subwencję i otrzymanie pomocy. Nasz udział w programie zawdzięczamy zarówno zespołom pracującym przy dostosowaniu systemów informatycznych w całym zrzeszeniu do wymogów Tarczy Finansowej PFR, jak i wszystkim pracownikom banków spółdzielczych, którzy wyjaśniali klientom zasady ubiegania się o subwencje.

Wnioski o subwencje złożyło niemal 32 tys. przedsiębiorców – klientów banków Grupy BPS. Środki finansowe otrzymało ponad 23 tys. z nich, a łączna wartość wsparcia wyniosła 3 mld 600 mln zł. Wśród klientów przeważali mikroprzedsiębiorcy – wystawili ponad 18,5 tys. wniosków i otrzymali prawie 1 mld 300 mln zł. Małe i średnie przedsiębiorstwa zyskały ponad 2 mld 250 mln zł.

Ta pomoc była niezbędna i przyszła w samą porę. Pokazują to dane: pierwszy wniosek został złożony już pół godziny po uruchomieniu platformy. Tylko w pierwszej godzinie wystawiło je kilkunastu klientów, a w ciągu pierwszej doby – kilkuset.

Tak istotna pomoc była możliwa dzięki udziałowi w programie 321 banków spółdzielczych, w tym 309 zrzeszonych w Grupie BPS i 12. współpracujących, a także Banku BPS. To absolutny rekord, jeśli chodzi o zainteresowanie udziałem w jednym projekcie zrzeszeniowym.

Po raz kolejny banki spółdzielcze udowodniły, że angażują się w pomoc skierowaną do lokalnych przedsiębiorców, przede wszystkim do mikrofirm.

Mimo ograniczeń spowodowanych pandemią, w tym pracy w trybie zdalnym, pokazaliśmy jako zrzeszenie, że bankowość spółdzielcza nie odbiega organizacyjnie od innych uczestników rynku finansowego. Udowodniliśmy także, że potrafimy wspólnie zaangażować się w projekt jako silna grupa, wspierająca klientów na lokalnych rynkach.

Mirosław Skiba, Fot. SGB-Bank

Mirosław Skiba
prezes zarządu SGB-Banku SA

Jest pewnym paradoksem, że pandemia zamiast opóźnić, przyśpieszyła wiele procesów technologicznej modernizacji banków spółdzielczych. Nasze relacje z konsumentami dotychczas oparte były na kontaktach bezpośrednich: klienci woleli przyjść do banku, porozmawiać z jego personelem i niejako przy okazji załatwić swoją sprawę.

Tymczasem Covid-19 wymusił na bankach i ich klientach konieczność komunikowania się za pośrednictwem bankowości elektronicznej. Oparty na takich właśnie mechanizmach Program Tarcza Finansowa PFR skutecznie przeniósł nasze relacje w sferę online, mocno kształtując postrzeganie banków spółdzielczych jako instytucji nowoczesnych, dbających o klienta i dobrze zorganizowanych.

O prowadzonym przez Spółdzielczą Grupę Bankową wsparciu dla przedsiębiorców mogę powiedzieć, nie kryjąc zadowolenia, że było wzorowe. Byliśmy aktywni w programie pomocowym PFR już od 29 kwietnia br., czyli od dnia, kiedy przedsiębiorcy mogli składać wnioski o wsparcie finansowe. W obsłudze Tarczy Finansowej uczestniczyły banki spółdzielcze zrzeszenia SGB, a także SGB-Bank SA. W ekspresowym tempie zorganizowaliśmy szkolenia online dla pracowników banków, aby mogli służyć klientom fachową pomocą w poprawnym wypełnianiu wniosków o przyznanie subwencji. Dzięki temu mogli o nią aplikować przedsiębiorcy działający w każdej gminie, czy powiecie znajdującym się w obszarze aktywności biznesowej banków zrzeszenia SGB.

Pamiętajmy przy tym, że klienci Spółdzielczej Grupy Bankowej wywodzą się z różnorodnych branż: przetwórstwa rolno-spożywczego i rolnictwa, gastronomii i turystyki, rzemiosła oraz usług budowlanych. Mają ogromny wpływ na gospodarczy rozwój lokalnych społeczności, dają pracę tysiącom osób. My z kolei jesteśmy ich partnerami od wielu dziesięcioleci i mieliśmy świadomość, że od tempa oraz jakości obsługi w ramach Programu Tarcza Finansowa PFR zależy ciągłość ich działalności gospodarczej.

Wszystko to czyniliśmy zgodnie z misją bankowości spółdzielczej, mając świadomość, że pomoc dla lokalnej przedsiębiorczości i ochrona miejsc pracy to jedno z naszych kluczowych zadań. Wypełniliśmy je, w moim odczuciu, bardzo dobrze o czym świadczą m.in. sygnały, jakie otrzymywaliśmy od naszych klientów. Przedsiębiorcy za pośrednictwem banków spółdzielczych zrzeszenia SGB otrzymali ponad 2,1 mld zł. Te pieniądze trafiły do blisko 15 tys. polskich firm.

Szybkie uruchomienie programu pomocowego, w czym czynnie uczestniczyły banki spółdzielcze pozwoliło polskim przedsiębiorcom złapać finansowy oddech, utrzymać płynność i zatrudnienie. A chyba nikt nie ma wątpliwości, że stabilizacja finansowa i utrzymanie miejsc pracy jest w dzisiejszych czasach priorytetem.

Udostpnij artyku: