NBS | Bankowość i Finanse | Prawo | Dwa oblicza bankowych regulacji

BANK 2020/09

Destrukcyjne tsunami czy impuls do rozwoju i modernizacji sektora? Wpływ dynamicznie zmieniających się przepisów prawa i regulacji nadzorczych na bankowy biznes trudno ocenić jednoznacznie. Otoczenie regulacyjne oddziałuje wszak na liczne obszary funkcjonowania instytucji finansowych, w niektórych stając się katalizatorem, w innych zaś hamulcem zmian.

Fot. beeboys/stock.adobe.com

Destrukcyjne tsunami czy impuls do rozwoju i modernizacji sektora? Wpływ dynamicznie zmieniających się przepisów prawa i regulacji nadzorczych na bankowy biznes trudno ocenić jednoznacznie. Otoczenie regulacyjne oddziałuje wszak na liczne obszary funkcjonowania instytucji finansowych, w niektórych stając się katalizatorem, w innych zaś hamulcem zmian.

Utożsamianie ożywionej twórczości legislatorów w ostatnich latach z niszczycielskim żywiołem stanowi poważną nadinterpretację – przekonywał podczas tegorocznego Forum Technologii Bankowości Spółdzielczej niezależny ekspert rynku finansowego, Piotr ­Puczyński. Cechą charakterystyczną klęsk żywiołowych jest ich gwałtowny przebieg, po którym życie wraca do normy, tymczasem w branży finansowej nie sposób wyobrazić sobie powrotu do uregulowań obowiązujących jeszcze pięć lat temu. Nadchodzące lata przyniosą raczej obfity plon w postaci kolejnych dyrektyw, ustaw, rozporządzeń i rekomendacji, których zasadniczym celem będzie zwiększenie poziomu bezpieczeństwa zarówno samych instytucji finansowych, jak i ich klientów. Ci ostatni wydatnie nie ułatwiają zadania: przyzwyczajeni do komfortu i obsługi przysłowiowym jednym kliknięciem, współcześni konsumenci nie są w stanie zrezygnować z tych benefitów nawet za cenę bezpieczeństwa. W tym kontekście ochrona użytkowników zdalnych kanałów transakcyjnych staje się w coraz większym stopniu udziałem banków.

Chmury nad polską bankowością

Doskonałym przykładem, jak otoczenie regulacyjne przekłada się na tempo cyfrowej transformacji branży finansowej, jest adopcja rozwiązań chmurowych w polskiej bankowości. – Chmura obliczeniowa stanowi wielką szansę dla polskiej bankowości, także tej spółdzielczej – zaznaczył wyraźnie Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich, podczas webinarium zorganizowanego w ramach tegorocznego Forum Technologii Bankowości Spółdzielczej. Komisja Nadzoru Finansowego podchodziła do cloud computingu ostrożnie, by nie rzec asekurancko. Zmieniło się to diametralnie wraz z opublikowaniem przez nadzór nowych wytycznych „chmurowych” 23 stycznia br.

Zarówno bankowcy, jak i reprezentanci branży IT zgodnie podkreślają, że „Komunikat Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego dotyczący przetwarzania przez podmioty nadzorowane informacji w chmurze obliczeniowej publicznej lub hybrydowej” ma charakter przełomowy, jeśli chodzi o upowszechnianie tej formy outsourcingu na polskim rynku finansowym. – Komunikat KNF to bardzo ważny i pozytywny krok – podsumował Maciej Leśniewski, dyrektor Centrum IT w PKO Banku Polskim, podczas wspomnianego webinarium.

Tak pozytywny efekt udało się osiągnąć dzięki synergii działań podejmowanych przez regulatora i sektor bankowy. Przy tworzeniu nowych wytycznych brano pod uwagę sugestie i postulaty nadsyłane przez bankowców. – Uruchomiliśmy nawet specjalną skrzynkę mailową, na którą podmioty nadzorowane mogą przekazywać swe pytania i wątpliwości. Na bieżąco przekazujemy te wyjaśnienia, by proces wdrażania chmury przebiegał sprawnie – wskazywał podczas FTBS Maciej Kurzajewski, doradca przewodniczącego KNF.

Istotnym wsparciem dla instytucji finansowych planujących migrację do chmury jest stworzony z inicjatywy ZBP we współpracy z Operatorem Chmury Krajowej standard Polish Cloud, stanowiący doprecyzowanie wymogów prawnych i nadzorczych i przełożenie ich na język bankowej praktyki. Nie będzie zatem żadnej przesady w stwierdzeniu, że ostatnie działania na  rzecz popularyzacji cloud computingu w polskim sektorze bankowym stanowią doskonały przykład RegTech, czyli modelu, w którym uwarunkowania prawne stanowią bodziec dla postępu technologicznego w branży.

IPS, czyli jak zachęcić spółdzielców do współpracy

Otoczenie regulacyjne bywa katalizatorem modernizacji branży finansowej nie tylko w aspekcie technologicznym, ale i organizacyjnym. Dla polskiej bankowości lokalnej takim impulsem były bez wątpienia zapisy rozporządzenia Parlamentu Europejskiego nr 575/2013, określanego też jako CRR. Przewidziane w tym akcie prawnym restrykcyjne normy płynności LCR i NSFR pozostawały poza zasięgiem zdecydowanej większości polskich banków spółdzielczych, łącznie z instytucjami zrzeszającymi, na co zwracał uwagę nadzór w przededniu obowiązywania nowych regulacji.

Jednym z możliwych rozwiązań tej kwestii jest wprowadzenie przewidywanego przez rozporządzenie CRR systemu ochrony instytucjonalnej (Institutional Protection Scheme, IPS), zakładającego ściślejsze niż w funkcjonujących obecnie w Polsce zrzeszeniach banków spółdzielczych powiązania wynikające ze wzajemnego gwarantowania płynności i wypłacalności przez uczestników zrzeszeń. Wprowadzenie tego rozwiązania przyczyni się do zwiększenia poziomu bezpieczeństwa uczestników zrzeszenia i pozwoli, po jego akceptacji przez organ nadzoru, zaliczać lokaty banków spółdzielczych w bankach zrzeszających do aktywów płynnych, a środki przyjęte przez banki zrzeszające od banków spółdzielczych uznawać za stabilne – takie rozwiązanie sugerowała wówczas KNF.

Wdrożenie systemów ochrony instytucjonalnej w obydwu polskich zrzeszeniach przyniosło skutki dalece wykraczające poza sprostanie niełatwym kryteriom, wyznaczonym przez unijne prawo. Pozytywne doświadczenia, towarzyszące tworzeniu IPS oraz benefity, płynące z  funkcjonowania tych podmiotów pozwoliły na zmianę podejścia sporej części spółdzielców do postrzeganej w tym środowisku z rezerwą idei integracji czy też konsolidacji branży. Podczas ubiegłorocznego Forum Technologii Bankowości Spółdzielczej przedstawiciele obu zrzeszeń wspólnie z dostawcami rozwiązań IT oraz ZBP i KZBS parafowali porozumienie w sprawie utworzenia jednolitego, sektorowego interfejsu BS API. To pierwsze w historii rodzimego, lokalnego sektora finansowego wspólne przedsięwzięcie na tak szeroką skalę.

Podczas ubiegłorocznego Forum Technologii Bankowości Spółdzielczej przedstawiciele obu zrzeszeń wspólnie z dostawcami rozwiązań IT oraz ZBP i KZBS pa­rafowali porozumienie w sprawie utworzenia jednolitego, sektorowe­go interfejsu BS API. To pierwsze w historii rodzimego, lokalnego sek­tora finansowego wspólne przedsię­wzięcie na tak szeroką skalę.

Stawki większe niż przeżycie?

Powyższe przykłady ukazują pozytywne oddziaływanie przepisów prawa na proces modernizacji lokalnego sektora bankowego. W dalszym ciągu nietrudno jednak wskazać i takie obszary, gdzie interwencja ustawodawcy stanowi raczej kamień u szyi dla branży. Należy do nich bez wątpienia realizowana na przestrzeni ostatnich kilku lat polityka fiskalna, która ma poważny udział w ograniczeniu zdolności banków do finansowania rozwoju. Bankowcy podkreślają, iż efektywne opodatkowanie sektora nie ma sobie równych w Europie.

Obciążenia te generuje w pierwszej kolejności podatek od niektórych instytucji finansowych, który – w przeciwieństwie do analogicznych rozwiązań wprowadzonych w innych państwach europejskich – nie zasila Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, lecz stanowi bezpośredni przychód budżetu państwa. Co gorsza, podatek oraz składki na BFG, nie są uznawane za koszt uzyskania przychodów, pomimo immanentnego związku z prowadzoną przez banki działalnością, z drugiej zaś strony pieniądze wykładane przez banki są desygnowane na restrukturyzację podmiotów niebankowych, czyli sektora SKOK.

W przypadku spółdzielców obciążenia podatkowe nie są aż tak pokaźne jak dla banków komercyjnych, jako że ich aktywa do wysokości 4 mld zł podlegają zwolnieniu z podatku bankowego, a podmioty uczestniczące w IPS korzystają z dodatkowych ulg w zakresie odprowadzania składek na BFG. Można wręcz sugerować, iż obecne unormowania fiskalne stanowią swoistą przewagę konkurencyjną dla sporej części lokalnego sektora finansowego.

Niskie stopy: wyzwanie, które może stać się szansą

W obecnych uwarunkowaniach najpoważniejszym problemem, który spędza sen z powiek przedstawicielom wszystkich banków, jest zerowy poziom stóp procentowych. Wiele wskazuje na to, iż sytuacja ta utrzyma się co najmniej przez najbliższe dwa lata, również z uwagi na kalendarz powoływania kolejnych członków RPP i uwarunkowania polityczne, które wybitnie nie sprzyjają wyłanianiu osób realizujących śmiałe i niepopularne strategie.

Stopy wzrosną nie wcześniej niż w listopadzie 2022 r. – prognozuje dr Jakub Borowski. To szczególne wyzwanie dla spółdzielców, którzy gros przychodów generują z działalności kredytowej, a przy tym wykazują się sporą nadpłynnością. – W tych warunkach niektóre banki, zwłaszcza spółdzielcze, mogą się znaleźć na skraju bankructwa lub wręcz zbankrutować. W przypadku banków spółdzielczych rentowność aktywów indeksowanych do WIBOR nie ma powiązania z procesem wyznaczania kosztu pasywów, jak również z możliwością i szybkością dostosowania kosztu pasywów. Struktura bilansu banków spółdzielczych z 44-proc. udziałem aktywów, których obecna rentowność wynosi 0% p.a., stawia te instytucje w ponadprzeciętnie trudnej sytuacji. Dostosowanie struktury bilansu nie jest możliwe w szybkim tempie i wymaga co najmniej 2–3 lat, aby doprowadzić rentowność banków spółdzielczych do zerowego poziomu – przestrzegają eksperci think tanku Open Eyes Economy oraz Kolegium Gospodarki i Administracji Publicznej Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, w niedawno opublikowanym Alercie Gospodarczym.

Tak niekorzystne warunki mogą jednakże przyczynić się również do modernizacji rodzimej bankowości spółdzielczej. – Sposobem optymalizacji może być współdzielenie kosztów i wypracowanie większej efektywności – podkreślił Dariusz Konofalski, prezes zarządu Banku Spółdzielczego w Płońsku, dodając, że poszczególne instytucje powinny skupić się na front office, a pozostałe procesy scedować w ręce profesjonalistów z firm zewnętrznych lub struktur zrzeszenia. Korzyści z przyjęcia takiego scenariusza mogą być wielorakie. – Decydujący charakter mają nie tylko względy bezpieczeństwa, oszczędności w utrzymaniu infrastruktury, serwerowni czy centrum zapasowego. Liczy się też otwartość infrastruktury i uwolnienie zasobów ludzkich – wskazał ­Aleksander ­Borzymowski, prezes zarządu Banku Rumia Spółdzielczego.

Udostpnij artyku: