Negatywne skutki kontroli czynszów

Gospodarka / Nieruchomości / Rynek

Fot. Stock.Adobe.com / BrunoBarillari

W październiku 2019 roku władze Berlina, na których czele stoi socjaldemokratyczny burmistrz Michael Müller zamroziły na pięć lat czynsze w stolicy Niemiec, w mieszkaniach wybudowanych przed 2014 rokiem. Była to odpowiedź na rosnące opłaty mieszkaniowe.

#WitoldGadomski: Zamrożenie czynszów w Niemczech od marca 2020r. uderzyło w deweloperów, z których wielu zrezygnowało z nowych inwestycji − i w firmy budowlane. To oznacza także wzrost bezrobocia #BudownictwoCzynszowe #ZamrożenieCzynszów #InwestycjeMieszkaniowe #Bezrobocie @gazeta_wyborcza @iw_koeln

Każdego roku w Berlinie przybywa 40 tys. mieszkańców, w tym imigrantów i podaż nowych mieszkań nie nadąża za popytem. W efekcie czynsze znacznie wzrosły w ostatnich dziesięciu latach.

Przy zawieraniu nowych umów najmu narzucona została górna granica wynoszącą od 3,92 do 9,80 euro za metr kwadratowy, w zależności od wieku budynku i standardu. Najemcy, którzy płacą czynsz wyższy mogą złożyć wniosek o jego obniżenie. Szacuje się, że dotyczy to 340 tys. najemców.

Niemieccy deweloperzy wycofują się

Zamrożenie czynszów, które wejdzie w życie w marcu 2020, uderzyło w deweloperów,  z których wielu zrezygnowało z nowych inwestycji − i w firmy budowlane, a pośrednio w całą gospodarkę Berlina i Brandenburgii.

Według ankiety, przeprowadzonej przez Instytut Niemieckiej Gospodarki (Institut der deutschen Wirtschaft) należy spodziewać się 25-proc. spadku sprzedaży rocznie (1,5 mld euro) w firmach zajmujących się remontami i pracami wykończeniowymi mieszkań.

Oznaczać to będzie także wzrost bezrobocia. Zwolnienia dotkną szczególnie pracowników o niskich dochodach, którzy już dziś mają mniej szans na rynku pracy.

Zdaniem profesora Michaela Voigtländera z Instytutu Niemieckiej Gospodarki, właściciele reagują na takie regulacje przekształcaniem mieszkań w kondominium i sprzedażą, co zmniejsza rynek wynajmu mieszkań i utrudnia dostęp do nich gospodarstwom o niskich dochodach. Właściciele zawieszają też modernizację i naprawy.

Kontrola czynszów po szwedzku

Kontrola czynszów, która od dawna obowiązuje w Szwecji także tam przynosi złe efekty. Urzędowe czynsze obliczane są na podstawie „wartości użytkowej”, uwzględniającej lokalizację, wiek, architekturę, itp.

Według szwedzkiej agencji statystycznej, średni miesięczny czynsz za jednopokojowe mieszkanie w Sztokholmie wynosi 4 910 koron szwedzkich (około 460 euro). Za mieszkanie z dwoma sypialniami 6 525 koron szwedzkich miesięcznie (610 euro). Ale na mieszkania takie trzeba czekać wiele lat.

Co więcej osoby, które otrzymały mieszkanie „z pierwszej ręki”, w których obowiązuje urzędowy, niski jak na szwedzkie zarobki czynsz − często je podnajmują za znacznie wyższą, czasami dwukrotnie, cenę. Próby liberalizacji rynku wynajmu, podejmowane przez rząd socjaldemokratyczny, wywołują sprzeciw lokatorów, którym udało się uzyskać mieszkania „z pierwszej ręki”, a także ugrupowań skrajnie lewicowych.

Ale rząd zapewne będzie reformę starał się wprowadzić – liberalizując czynsze w nowych domach.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: