Nerwowo na złotym po ogłoszeniu wyników wyborów

Komentarze ekspertów

Polski złoty zareagował nerwowo na ogłoszone wczoraj sondażowe wyniki wyborów prezydenckich, z których wynika, że urzędujący prezydent przegrał ze swoim kontrkandydatem. Część mocnego osłabienia jednak została już skorygowana.

Na wszystkich parach z polskim złotym sytuacja wygląda tak samo. Po otworzeniu rynku w niedzielę o 23:00 kursy głównych walut z rodzimą walutą otworzyły się z luką wzrostową, po czym po kilkunastu godzinach lekko zawróciły. Obecnie za euro trzeba zapłacić prawie 4,11; za dolara około 3,7450. Najsilniejszy ruch obserwowaliśmy na parze GBP/PLN oraz CHF/PLN. Na tej pierwszej kurs znajduje się powyżej 5,80; a za franka trzeba było zapłacić przez chwilę nawet blisko 4 PLN, a obecnie jest to około 3,97. Jednak wydaje się, że jest to sytuacja przejściowa, a w średnim terminie o kursach będzie decydować koniunktura w polskiej gospodarce oraz sytuacja na rynkach globalnych.

Z kolei początek tygodnia można zaliczyć na plus dla amerykańskiego dolara, który zyskuje do większości głównych walut. Mocny ruch  obserwowaliśmy w piątek po publikacji danych o inflacji w Stanach Zjednoczonych. Inflacja bazowa w kwietniu okazała się lepsza od prognoz, co było kolejnym impulsem do umocnienia dolara, który zyskiwał cały tydzień. Najbliższym poziomem, do którego może dojść kurs głównej pary walutowej są okolice 1,08. Dalsze osuwanie EUR/USD musiałoby być skorelowane z większą ilością napływających dobrych danych z amerykańskiej gospodarki. W tej kwestii jednak należy być pesymistą, biorąc pod uwagę wcześniejsze doniesienia za oceanu. Z kolei Strefie Euro ciążyć może sprawa grecka. Na początku czerwca, dokładnie 05, mija termin spłaty kolejnej raty MFW w wysokości 1,5 mld euro. Historia jednak uczy, że porozumienie zostanie po raz kolejny zawarte, a serial po tytułem “Hellada” już nie rozgrzewa tak bardzo rynków. W najbliższym czasie najbardziej prawdopodobna jest stabilizacja na parach z dolarem.

Dzisiaj zapowiada się bardzo spokojny dzień, nie licząc reakcji na polskim złotym, gdyż kalendarz makro jest praktycznie pusty. Dzisiaj w większości krajów jest dzień wolny przez co główne giełdy w Londynie, Frankfurcie i za oceanem nie działają. Prawdopodobnie niewiele będzie się działo na polskim parkiecie, choć trzeba przyznać że początek był nerwowy. Powód to oczywiście wynik wyborów prezydenckich.

Bartosz Zawadzki
Analityk Rynków Finansowych
Admiral Markets AS Oddział w Polsce

Udostępnij artykuł: