Nerwowo przed weekendem

Finanse i gospodarka

W czwartek niepokój związany z sytuacją na Ukrainie objawiał się bardzo nierównomiernie. Poza Kijowem i Moskwą, najmocniej odbił się na giełdach w Warszawie i Budapeszcie, ale także na papierach dłużnych Włoch, Portugalii i Hiszpanii. Nie był zbyt widoczny na głównych rynkach, gdzie poza Frankfurtem spadki były niewielkie. Przed weekendem nerwowość może się jednak stać bardziej powszechna.

Geograficzny rozkład niechęci do ryzykownych aktywów nie był w czwartej jednak zbyt czytelny. Warszawski parkiet wcześniej niejednokrotnie wykazywał sporą wrażliwość na to, co dzieje się za naszą wschodnią granicą, ale inwestorzy w Budapeszcie rzadko się tym przejmowali, nie mówiąc już o krajach Europy Południowej. Dynamiczny wzrost rentowności obligacji Włoch, Portugalii i Hiszpanii, sięgający od 3,5 do 5 proc. może sugerować inny niż Ukraina powód do niepokoju. O ile można zrozumieć słaba reakcję Wall Street, gdzie indeksy zniżkowały po zaledwie 0,2 proc., to trudniej wyjaśnić odporność wskaźnika w Paryżu, tracącego jedynie niecałe 0,7 proc., wobec momentami dwukrotnie silniejszego spadku indeksu we Frankfurcie.

Te wątpliwości mogą zostać rozwiane w trakcie dzisiejszej sesji. Uspokojenie nastrojów na głównych giełdach byłoby okazją do odreagowania przeceny na naszym parkiecie. Bardziej prawdopodobny jest jednak wzrost nerwowości inwestorów, niepewnych jak rozwinie się sytuacja na Ukrainie w trakcie weekendu. Gdyby tak się stało, można obawiać się pogłębienia spadków w Warszawie. WIG20 niebezpiecznie zbliżył się w ciągu dnia do poziomu 2400 punktów, można się więc spodziewać w pierwszej części handlu próby oddalenia zagrożenia, jednak zależeć to będzie od sytuacji w otoczeniu. Niepokojąca jest także łatwość, z jaką złym nastrojom poddał się segment średnich firm. Mocna przecena dotknęła nie tylko spółek mających cokolwiek wspólnego z biznesem na wschodzie. Nie ominęła też tych, które opublikowały dobre wyniki finansowe, choć w przypadku niektórych dało się dostrzec łagodzący spadki wpływ czynników fundamentalnych. To ty m bardziej istotne w kontekście dzisiejszej serii publikacji raportów finansowych.

Bardziej istotne będą jednak doniesienia nie tylko z samej Ukrainy, ale także głosy dotyczące ewentualnych kolejnych sankcji wobec Rosji. Tego typu sugestie pojawiły się już w czwartek wieczorem w Stanach Zjednoczonych. Niewątpliwie będzie o tym mowa w trakcie mającego się odbyć w sobotę szczytu Unii Europejskiej. Poranne nastroje na rynkach nie są najlepsze. Na giełdach azjatyckich dominują spadki, choć nie przekraczają kilku dziesiątych procent. Wyjątkiem jest lekko zwyżkujący parkiet w Chinach. Kontrakty na amerykańskie i europejskie indeksy tracą po kilka setnych procent.

Roman Przasnyski
Open Finance

Udostępnij artykuł: