NFOŚiGW: co najmniej 10 mld zł na rozwój ekomobilności

Czysty zysk

Stacja ładowania autobusu elektrycznego
Fot. stock.adobe.com/sheresper

Na rozwój ekomobilności w Polsce zostanie przeznaczona kwota co najmniej 10 mld zł, wynika z wypowiedzi wiceprezesa Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Artura Michalskiego.

Pieniądze przeznaczone są na wymianę taboru pojazdów transportu publicznego #NFOŚiGW #ekologia #transport @NFOSiGW

“Wydaje się, że będziemy dysponować nawet większym budżetem. Wszystko zależy od tego, jakie będą wpływy z opłaty paliwowej, a już szacuje się, że wpływy do NFOŚiGW przekroczą zaplanowane przez nas 10 mld zł. To oznacza, że większa liczba samorządów będzie mogła skorzystać z dofinansowań” – powiedział Michalski, cytowany w komunikacie.

Jak podał NFOŚiGW, rekordowa kwota, która w całości ma zostać przeznaczona dla samorządów, pochodzić będzie z kilku źródeł finansowania. W dużej mierze będzie to opłata paliwowa – czyli nowe środki płynące do Funduszu Niskoemisyjnego Transportu, opłata z biopaliw oraz środki własne NFOŚiGW. Czas przeznaczony na wydatkowanie 10 mld zł to 10 lat.

“Dzięki temu ma zostać zabezpieczona realizacja strategii nisko- oraz zeroemisyjnego transportu w Polsce. Planuje się, że cały program ruszy oficjalnie we wrześniu. Na samo opracowanie strategii dla największych ośrodków miejskich przeznaczonych jest 10 mln zł” – czytamy także.

Wymiana taboru pojazdów transportu publicznego

Pieniądze przeznaczone są na wymianę taboru pojazdów transportu publicznego. Nie muszą to jednak być wyłącznie bezemisyjne autobusy. Równie dobrze mogą być trolejbusy, a nawet tramwaje, czy metro. Środki powinny zabezpieczyć również rozbudowę infrastruktury – np. sieci stacji szybkiego ładowania pojazdów elektrycznych, podano dalej.

“Nikt nie mówi, że mamy ograniczać się wyłącznie do pojazdów elektrycznych. Równie dobrze możemy postawić na inne technologie, np. wodorową” – powiedział Michalski.

NFOŚiGW podkreślil, że z wodorem jest jednak o wiele trudniej. W Polsce ciągle nie ma uregulowań prawnych i certyfikacji dotyczących ładowania samochodów zasilanych paliwem wodorowym. Przeszkodą jest też fakt, że tego typu autobusy są przynajmniej dwa razy droższe niż ich elektryczne odpowiedniki.

Do „Eko-Rewolucji” włączyło się także NCBR

Do polskiej „Eko-Rewolucji” włączyło się także Narodowe Centrum Badania i Rozwoju, które w ramach programu Bezemisyjny transport publiczny podpisało już porozumienie z 26 miastami oraz Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolią zrzeszającą 41 gmin.

“Nasi partnerzy zdecydowali się na powierzenie nam przygotowania przetargów na zamówienie innowacyjnych pojazdów zeroemisyjnego transportu publicznego. Chcemy kupić produkt, którego na rynku jeszcze nie ma. W ramach tzw. partnerstwa innowacyjnego NCBR przeznaczy blisko 200 mln zł na prace badawczo-rozwojowe, by taki produkt powstał i był uszyty na miarę” – powiedział zastępca dyrektora NCBR prof. Aleksander Nawrat, cytowany w komunikacie.

Według niego, równolegle NCBR prowadzi program, którego efektem ma być przygotowanie mobilnego zasobnika wodoru, który może być wykorzystany m.in. w ogniwach paliwowych. Gotowość do prowadzenia prac w tym zakresie zgłosiło 9 wykonawców, których wnioski są obecnie na etapie oceny.

Samorządy będą mogły ubiegać się o dofinansowanie różnego rodzaju „zielonych” pomysłów związanych z transportem – najistotniejszy będzie jednak wybór nisko- lub zero-emisyjnego transportu publicznego i jego odpowiednie wkomponowanie w strukturę miasta, podano także.

Szczegóły planu zostaną przedstawione 12 września podczas Impact mobilty rEVolution’18 w Katowicach.

Źródło: ISBnews