Nie każda wygrana z pracodawcą w sądzie opłaca się finansowo

Rynek pracy

Młotek sędziowski
Fot. stock.adobe.com/dianaduda

Podważenie prawdziwości wypowiedzenia umowy o pracę może być dla pracownika kosztowne. Zwłaszcza, gdy na odejście otrzymał odprawę. Sąd może, bowiem kazać mu ją zwrócić.

#MałgorzataJankowska: Przed złożeniem pozwu warto zastanowić się i policzyć czy w tym konkretnym przypadku spór sądowy z byłym pracodawcom po prostu się opłaci #ZwolnieniezPracy

Pracownik, który uważa, że złożone mu przez pracodawcę wypowiedzenie umowy o pracę jest nieuzasadnione albo narusza przepisy o wypowiadaniu umów o pracę może odwołać się od niego do sądu pracy. Ma na to 21 dni od dnia doręczenia pisma wypowiadającego umowę o pracę. Odwołując się od wypowiedzenia umowy pracownik może zakwestionować m.in. prawdziwość podanej przez pracodawcę przyczyny wypowiedzenia.

Jeśli sąd uzna, że faktyczne była ona nieprawdziwa, bo np. do likwidacji stanowiska pracownika nie doszło najprawdopodobniej uzna jego roszczenie a zatem w zależności od żądania pracownika przywróci go do pracy (a jeśli umowa nadal trwa uzna wypowiedzenie za bezskuteczne) albo przyzna odszkodowanie.  Tak wynika z art.45 kp.

Albo odszkodowanie, albo odprawa

Skuteczne zakwestionowanie przyczyny wypowiedzenia może mieć także inny już mniej przyjemny dla pracownika skutek. Jeśli bowiem pracownik, został zwolniony z przyczyn go niedotyczących, czyli na podstawie tzw. ustawy o zwolnieniach grupowych (ustawa z 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników – tj. Dz.U. z 2018 r. poz. 1969) i otrzymał w związku z tym odprawę pieniężną podważenie prawdziwości przyczyny wypowiedzenia powoduje, że traci do niej prawo.

Jak uznał, bowiem SN w wyroku z 22 czerwca 2011 r. (II PK 4/11, OSNAPiUS 2012 nr 15-16, poz. 192, str. 644) odszkodowanie z tytułu nieuzasadnionego rozwiązania umowy o pracę na podstawie ustawy o zwolnieniach grupowych i odprawa pieniężna wypłacana z tytułu takiego zwolnienia to dwie odrębne instytucje prawne, a prawo do nich powstaje w ściśle określonych przypadkach.

Z logicznego punktu widzenia pomiędzy zakresami zastosowania obu regulacji zachodzi relacja alternatywy rozłącznej. Jeśli bowiem pracodawca rozwiązał umowę na podstawie ustawy o zwolnieniach grupowych i przyczyny wypowiedzenia są prawdziwe, to powstaje obowiązek zapłaty odprawy. W takiej sytuacji pracownik nie nabywa prawa do odszkodowania z tytułu nieuzasadnionego rozwiązania umowy o pracę z tej przyczyny.

Jeśli zaś przyczyny, o których mowa w powołanej regulacji, są nieprawdziwe, to wówczas pracownik nabywa uprawnienia wskazane w art. 45 kp, tracąc jednocześnie prawo do świadczeń na podstawie ustawy o zwolnieniach grupowych.

Nie każdy pozew warto składać

Jeszcze przed złożeniem pozwu do sądu pracownik powinien, zatem zastanowić się, czy opłaca mu się kwestionowanie uzasadnienia swojego wypowiedzenia, nawet, jeśli jest przekonany, że podana przez pracodawcę przyczyna jest fikcyjna. Zwłaszcza, gdy nie zamierza walczyć o przywrócenie do pracy a tylko o odszkodowanie. Wygrana w sądzie może być związana z obowiązkiem zwrotu otrzymanej wcześniej odprawy.

To czy zamiana odprawy na odszkodowanie będzie dla pracownika korzysta zależy m.in. od jego stażu pracy w firmie. Od niego, bowiem uzależniona jest wysokość odprawy pieniężnej, która jest wypłacana w wysokości miesięcznej, dwumiesięcznej lub trzymiesięcznej pensji. Najniższa przysługuje osobom zatrudnionym u danego pracodawcy krócej niż 2 lata. Odprawę w wysokości dwóch miesięcznych pensji dostanie pracownik zatrudniony od 2 do 8 lat, a najwyższe świadczenie przysługuje osobie zatrudnionej u danego pracodawcy ponad 8 lat.

Porównywanie świadczeń

To czy taka zamiana będzie opłacalna zależy też od sądu, który przyznaje konkretną wysokość odszkodowania, oczywiście w granicach określonych w art. 47[1] kp, czyli w wysokości wynagrodzenia za okres od 2 tygodni do 3 miesięcy, nie mniej jednak jak za okres wypowiedzenia. Pracownik zatrudniony w danej formie, co najmniej 3 lata powinien otrzymać je, zatem w wysokości trzymiesięcznej pensji, ten zatrudniony krócej np. dwa lata powinien dostać, co najmniej jedną pensje, sąd może jednak przyznać mu wyższe niż wynikałoby to z jego okresu wypowiedzenia odszkodowanie.

A zatem przed złożeniem pozwu warto zastanowić się i policzyć czy w tym konkretnym przypadku spór sądowy z byłym pracodawcom po prostu się opłaci. Przy porównywaniu tych świadczeń trzeba też pamiętać, że wysokość odprawy pieniężnej nie może przekraczać kwoty 15-krotnego minimalnego wynagrodzenia za pracę, czyli obecnie 31 500 (15x 2100), a przy odszkodowaniu takich limitów nie ma. Jest to jednak istotne tylko dla osób naprawdę bardzo dobrze zarabiających.

Udostępnij artykuł: