Nie ma orzeczenia Sądu Najwyższego w sprawie umów kredytowych we frankach szwajcarskich

Finanse osobiste

Izba Cywilna Sądu Najwyższego bez rozstrzygnięcia zagadnień prawnych, dotyczących tzw. kredytów CHF. Zwróciła się o opinie m.in. do NBP, KNF - podał rzecznik SN Aleksander Stępkowski. Dodał, że instytucje te mają 30 dni na zajęcie stanowiska, ale nie ma określonego terminu wznowienia posiedzenia Izby Cywilnej.

Franki szwajcarskie i młotek sędziowski
Fot. stock.adobe.com/studio v-zwoelf

Izba Cywilna Sądu Najwyższego bez rozstrzygnięcia zagadnień prawnych, dotyczących tzw. kredytów CHF. Zwróciła się o opinie m.in. do NBP, KNF - podał rzecznik SN Aleksander Stępkowski. Dodał, że instytucje te mają 30 dni na zajęcie stanowiska, ale nie ma określonego terminu wznowienia posiedzenia Izby Cywilnej.

Z wnioskiem o rozstrzygnięcie przez skład całej Izby Cywilnej SN zagadnień prawnych dotyczących tematyki kredytów walutowych wystąpiła Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska, informuje PAP Biznes.

Sąd Najwyższy podjął tę decyzję ze świadomością doniosłości zarówno społecznej, jak i gospodarczej, jakie jego decyzje będą miały dla Polaków

"W dniu dzisiejszym zapadło postanowienie o powiadomieniu o toczącym się postępowaniu Rzecznika Praw Obywatelskich, Rzecznika Praw Dziecka oraz o zwróceniu się do tych podmiotów o zajęcie stanowiska (...). Ponadto zwrócono się o takie samo stanowisko do prezesa NBP, do Komisji Nadzoru Finansowego oraz do Rzecznika Finansowego" - powiedział we wtorek Stępkowski.

Czytaj także: Co z orzeczeniem Sądu Najwyższego ws. kredytów frankowych? Ewakuacja po informacji o bombie

30 dni na zajęcie stanowiska na wystąpienia SN

"Sąd Najwyższy podjął tę decyzję ze świadomością doniosłości zarówno społecznej, jak i gospodarczej, jakie jego decyzje będą miały dla Polaków" - dodał.

Rzecznik podał, że postanowienie w tej sprawie zapadło jednogłośnie. Wtorkowe posiedzenie było niejawne.

Stępkowski poinformował, że nie jest ustalona konkretna data, kiedy Sąd Najwyższy ponownie zajmie się tymi zagadnieniami.

"W zależności od tego, kiedy będą wpływać poszczególne stanowiska, w zależności od tego, kiedy kolejne czynności będą mogły być podjęte (...) tutaj bardzo trudno jest przewidzieć konkretny termin" - powiedział Stępkowski.

Dodał, że instytucje te mają 30 dni na zajęcie stanowiska.

"Stanowiska te trzeba będzie przeanalizować" - powiedział Stępkowski.

Posiedzenia SN ciągle przekładane

Izba Cywilna Sądu Najwyższego zajęła się we wtorek sprawą przedstawionych przez I prezes SN Małgorzatę Manowską zagadnień prawnych dotyczących kredytów walutowych. Wniosek, który I prezes SN skierowała w końcu stycznia do rozstrzygnięcia przez skład całej Izby Cywilnej, obejmował sześć pytań.

Chodziło m.in. o rozstrzygnięcia w sprawie możliwości żądania wynagrodzenia za korzystanie z kapitału oraz przedawnienia roszczeń banku w przypadku unieważnienia umowy.

Jak informował wcześniej SN odpowiedzi na przedstawione pytania powinny w kompleksowy sposób "rozstrzygnąć najpoważniejsze kontrowersje", jakie ujawniły się na tle praktyki orzeczniczej w kwestii kredytów walutowych, w szczególności tzw. kredytów frankowych.

Posiedzenie całego składu Izby Cywilnej pierwotnie odbyć się miało 25 marca, jednak potem zostało przełożone na 13 kwietnia i ostatecznie na 11 maja.

Zmianę pierwszego terminu posiedzenia motywowano trwającą hospitalizacją Pierwszego Prezesa SN, z kolei powodem drugiego przesunięcia były restrykcje pandemiczne oraz planowane na 29 kwietnia ogłoszenie wyroku TSUE.

Uchwałę w sprawie kredytów walutowych wydała w piątek Izba Cywilna w 7-osobowym składzie. Sąd podtrzymał wówczas stanowisko, że roszczenia banku i konsumenta są niezależne i nie ulegają automatycznie wzajemnej kompensacji oraz uznał, że bank może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna, co wyznacza bieg przedawnienia. Uchwale tej nadano moc zasady prawnej.

Pod koniec kwietnia TSUE uznał, że skutki stwierdzenia przez sąd istnienia nieuczciwego warunku w umowie podlegają przepisom prawa krajowego, przy czym kwestia utrzymywania się w mocy takiej umowy powinna być oceniana przez sąd krajowy.

Po wyroku TSUE oraz po piątkowej uchwale Sądu Najwyższego środowisko bankowe oceniało, że decyzje tych sądów stwarzają dobry klimat dla prowadzenia dalszych prac nad ugodami z klientami banków.

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: