Nie oczekujcie „rewolucji łupkowej“ w Europie

Polecamy

Jakie znaczenia ma współczesna "rewolucja łupkowa“ w USA dla sektora ropy i energetyki? Jak kształtują się złoża łupkowe w Europie i jaki wpływ ma cena ropy na napięcia społeczne w krajach rozwijających się?

Na te tematy rozmawialiśmy z Martinem Pecka, zarządzającym portfelem Generali PPF Fundusz Przemysłu Naftowego & Sektora Energetycznego. 

Fundusz Generali PPF, którym zarządzasz inwestuje większą część swoich środków w akcje spółek amerykańskich i krajów Unii Europejskiej. USA w ostatnich miesiącach przeżywa prawdziwy renesans przemysłu naftowego i gazowego. Jaki wpływ na sektor energetyczny ma panująca sytuacja?

Szybki rozwój wydobycia ropy i gazu z łupków w USA, często nazywany rewolucją łupkową, ma znaczący wpływ na całą gałąź energetyki w Stanach Zjednoczonych. Główna zmiana, do której doszło w ostatnich latach dotyczy zmian cen surowców energetycznych oraz zmniejszenia zależności od importu tych surowców. Jednak przede wszystkim bardzo tani gaz wpłynął na efektywność źródeł energii (elektrowni), w konsekwencji doprowadzając do masowej realokacji produkcji energii na rzecz elektrowni gazowych i węglowych (cena węgla, bliskiego substytutu gazu, również znacznie spadła). Jeżeli chodzi o wpływ na poszczególne sektory gospodarcze, to niskie ceny surowców energetycznych mają negatywny wpływ na spółki wydobywcze, z drugiej strony cieszą rafinerie, a przed wszystkim konsumentów energii – przemysł i gospodarstwa domowe. Wyżej nakreślony rozwój oczywiście wpływa na zmieniającą się strukturę portfela funduszu. 

W dzisiejszych czasach coraz częściej mówi się o złożach ropy i gazu łupkowego w Europie, na przykład w Wielkiej Brytanii, Holandii czy Polsce.  Czy dostosowując strategię Funduszu, którym zarządzasz, bierzesz pod uwagę nowe złoża w Europie?

Europa przeżywa rewolucję łupkową tylko pośrednio, głównie ze względu na liczne regulacje dotyczące sektora energetycznego. Aktualne wsparcie odnawialnych źródeł energii nie pozwala na korzystanie z niskich cen wielu surowców energetycznych. W odniesieniu do rzeczywistego wydobycia gazu łupkowego w Europie, najnowsze badania wykazały, że większość obiecujących miejsc (głównie w Polsce) rozczarowało. Osiągnięcie takiego wydobycia, które miałoby znaczący wpływ na rynek energetyczny porównywalny z tym, który obecnie przebiega w USA, uważam za wielce nieprawdopodobne, uwzględniając również opór dużej części odbiorców dla tego rodzaju ekstrakcji. Dodatkowo, czas od odwiertów poszukiwawczych do handlowej produkcji liczy się w dziesiątkach lat. Z powyższego wynika, że ewentualne wydobycie gazu łupkowego w Europie nie wpływa bezpośrednio na politykę naszego funduszu.

Wzrost wydobycia ropy z łupków w USA hamuje afrykańskie wydobycie lekkiej słodkiej ropy, podobnej do tej z łupków.  Kraje te są bardzo zależne od eksportu ropy do USA. Czy w niedalekiej przyszłości oczekuje się zwiększenia napięć społecznych w związku ewentualną niezdolnością rządów krajów afrykańskich do wywiązywania się ze swoich zobowiązań wobec społeczeństwa?

Aktualna cena ropy WTI z perspektywy afrykańskich spółek wydobywczych zdecydowanie nie pozwala myśleć o ich likwidacji. Napięcia społeczne i niepokoje są nieodłączną częścią tego regionu. Oczywiście, w obecnej chwili nie można wykluczyć takiej sytuacji, w której punktem zapalnym może być zarówno cena ropy, jak i zupełnie inny czynnik. Konsekwencje takich zdarzeń będą naturalnie miały wpływ na ceny ropy, ale ze względu na zwiększenie samowystarczalności tego surowca w USA, będą one ograniczone. Na ceny ropy większy wpływ może mieć wzrost napięcia geopolitycznego na Bliskim Wschodzie.

Afrykańskie kraje eksportujące ropę na ostatnim spotkaniu OPEC w Wiedniu – międzynarodowej organizacji zrzeszającej największych producentów ropy naftowej –  wyraziły zaniepokojenie wynikami ropy i zażądały podjęcia skoordynowanych działań, które Arabia Saudyjska – największy członek organizacji, odrzuciła.  Czy według ciebie w najbliższej przyszłości mogą zostać podjęte działania przez OPEC w celu zwiększenia ceny ropy na światowych rynkach?

Choć surowce, jako całości w ostatnich miesiącach są pod silną presją sprzedaży (łącznie z metalami szlachetnymi), ropa WTI (ważna dla krajów afrykańskich) wyłamuje się z tego trendu. Tegoroczna cena lekkiej ropy WTI, pomijając kilka wyjątków, oscyluje na poziomie 95 USD za baryłkę, a pokonanie granicy stu dolarów to tylko kwestia czasu. Notowania te są akceptowane zarówno przez spółki wydobywające ropę, jak i konsumentów. Jeżeli cena ropy będzie stale na obecnym poziomie, nie oczekuję żadnych, nawet słownych interwencji ze strony OPEC.

Co to oznacza dla Twojego  funduszu inwestycyjnego i jego inwestorów?

Biorąc pod uwagę, że dla gospodarki rynkowej normalnym jest, że wszystkie jej sektory nieustannie się zmieniają, nie można postrzegać obecnej sytuacji, jako czegoś niezwykłego czy wyjątkowego. Oczywiste, że w dobie kryzysu ekonomicznego, zawirowanie na rynkach i przewroty, przyśpieszają ten proces. Dla portfela funduszu znaczy to tylko tyle, że jego skład zmienia się szybciej niż w czasie relatywnego spokoju.

Źródło: Generali PPF Invest

Udostępnij artykuł: