Nie słabnie presja sprzedających europejskie obligacje

Finanse i gospodarka

Nadzieja, iż nowy liderzy polityczni we Włoszech i w Grecji podejmą się odważnych i trudnych reform fiskalnych, w poniedziałek została szybko zastąpiona przez obawy, czy dalszy rozwój wypadków ostatecznie nie doprowadzi do rozpadu strefy euro.

Nadzieja, iż nowy liderzy polityczni we Włoszech i w Grecji podejmą się odważnych i trudnych reform fiskalnych, w poniedziałek została szybko zastąpiona przez obawy, czy dalszy rozwój wypadków ostatecznie nie doprowadzi do rozpadu strefy euro.

Wczoraj niemiecka CDU, partia, z której wywodzi się kanclerz Angela Merkel, przegłosowała rezolucję dopuszczającą dobrowolne opuszczenie strefy euro przez państwo. Wyjście z unii walutowej nie jest przewidziane przez obecne przepisy. Według słów niemieckiego ministra finansów Wolfganga Schaeuble "nikt nikogo nie wyrzuca" ze strefy euro, jednak kraj nie chce się dostosowywać do wymogów unii, "to musimy uszanować jego decyzję". Jest to wyraźna odpowiedź Niemiec na ostatnie zamieszanie wywołane przez byłego premiera Grecji Giorgiosa Papandreou, który propozycją organizacji referendum w sprawie przyjęcia nowego pakietu ratunkowego naraził Europę na poważne niebezpieczeństwo finansowej katastrofy. Tymczasem obecny premier kraju Lucas Papademos stwierdził wczoraj, że Grecja nie ma innego wyjścia, jak pozostać w strefie euro i reformy są jedyną droga do wyciągnięcia kraju z recesji.

Presja wokół strefy euro utrzymuje się, najmocniej odbijając się na rentownościach obligacji włoskich oraz hiszpańskich. Włochy sprzedały wczoraj 3 mld euro pięcioletnich papierów z oprocentowaniem 6,29 proc., najwyższym od 1997 r. Przy tak wysokich kosztach finansowania w dłuższej perspektywie kraj może mieć poważne problemy z obniżeniem zadłużenia sięgającego 120 proc. PKB. Rentowności benchmarkowych obligacji dziesięcioletnich ponownie rosną i dziś rano wynoszą 6,84 proc. Wyprzedaż włoskich papierów ciągnie za sobą następne w kolejności obligacje Hiszpanii, a rentowności dziesięciolatek sięgnęły już 6,28 proc. Oprocentowanie powyżej 6 proc. ostatni raz było na początku sierpnia, zanim Europejski Bank Centralny rozpoczął skupowanie obligacji na rynku wtórnym. Teraz jednak EBC coraz mniej jest chętny stabilizować rynek długu, przesuwając odpowiedzialność na rządy państw. Szef Bundesbanku Jens Weidmann sprzeciwił się oczekiwanej przez rynek roli banku EBC jako pożyczkodawcy ostatniej instancji, gdyż podkopałoby to wiarygodność instytucji.

We wtorek na pierwszym planie pozostaje sytuacja fiskalna Włoch, Grecji i Hiszpanii, ale nie można zapominać o istotnych raportach makroekonomicznych. O 11:00 Eurostat poda wstępne szacunki dynamiki PKB Eurolandu w III kwartale. Prognozuje się wzrost w ujęciu kwartalnym o 0,2 proc., jednak podane już lepsze od oczekiwań wyniki dynamiki PKB dla Francji i Niemiec dają szanse na wyższy odczyt dla całego bloku. O tej samej porze poznamy odczyt indeksu instytut ZEW z Niemiec (prog. -52,5 pkt.), mierzącego nastroje wśród niemieckich analityków i zarządzających funduszy. O 14:00 GUS opublikuje październikowy wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych (prog. 4,0 proc. r/r), a pół godziny później z USA napłynie seria raportów: sprzedaż detaliczna, inflacja PPI, indeks NY Empire State.

Konrad Białas
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: