Niektóre fundusze znów zarobiły na słabnącym złotym

Finanse i gospodarka

Kolejny miesiąc na osłabieniu złotego korzystają fundusze zagranicznych papierów dłużnych. Ale niespodziankę sprawiły fundusze akcji tureckich.

Kolejna fala wyprzedaży, która przetoczyła się we wrześniu przez rynki finansowe na całym świecie, pogłębiła przecenę zapoczątkowaną miesiąc wcześniej. Tym razem jednak awersja do ryzyka przyjęła tak wielką skalę, że spadały ceny w zasadzie wszystkich aktywów, zarówno akcji, jak i obligacji czy surowców. Przecena nie ominęła też nawet złota, które licząc w USD straciło na wartości 11 proc. (w PLN cena wzrosła o 1,9 proc. ze względu na znaczne osłabienie polskiej waluty).

Pełny komentarz tutaj

Bernard Waszczyk, Open Finance

Udostępnij artykuł:

Niektóre fundusze znów zarobiły na słabnącym złotym

Kolejny miesiąc na osłabieniu złotego korzystają fundusze zagranicznych papierów dłużnych. Ale niespodziankę sprawiły fundusze akcji tureckich.

Kolejna fala wyprzedaży, która przetoczyła się we wrześniu przez rynki finansowe na całym świecie, pogłębiła przecenę zapoczątkowaną miesiąc wcześniej. Tym razem jednak awersja do ryzyka przyjęła tak wielką skalę, że spadały ceny w zasadzie wszystkich aktywów, zarówno akcji, jak i obligacji czy surowców. Przecena nie ominęła też nawet złota, które licząc w USD straciło na wartości 11 proc. (w PLN cena wzrosła o 1,9 proc. ze względu na znaczne osłabienie polskiej waluty).

Na warszawskiej giełdzie główne indeksy zanotowały spadki tylko nieznacznie mniejsze niż w sierpniu, z wyjątkiem indeksu WIG20, grupującego największe spółki, który we wrześniu stracił 10,7 proc., zaś w sierpniu 10,1 proc. WIG tym razem stracił 9,4 proc. vs 10,5 proc. przed miesiącem. Relatywnie lepiej zachowały się indeksy małych i średnich spółek, które wyhamowały nieco skalę spadków z poprzedniego miesiąca. Taki układ wskazuje, że po stronie podażowej duży udział mieli inwestorzy zagraniczni, którzy zwyczajowo koncentrują się na walorach największych i najbardziej płynnych spółek, w akcje firm mniejszych i średnich inwestując znikomą część aktywów.

Czarna seria dla posiadaczy jednostek uczestnictwa funduszy z udziałem akcji w portfelach trwa więc w najlepsze. A najgorsze jest w tym to, że na razie wcale nie widać powodów do tego, aby tak stan rzeczy mógł się na dłużej odwrócić. Spadki, które od początku roku odebrały wielu giełdowym indeksom 20-25 proc. zgromadzonych punktów, czynią wprawdzie realnym nadejście w krótszym terminie korekty wzrostowej. Jednak pełzający kryzys i jego kolejne odsłony, przy indolencji polityków i ogólnemu przyzwyczajeniu do życia na kredyt, nie wskazują na to, aby aktualne problemy mogły zostać w miarę szybko rozwiązane. Oliwy do ognia, pod postacią obaw o fundamenty wzrostu gospodarczego, dorzucają też w oficjalnych komunikatach poważne instytucje, jak MFW czy Fed.

Wzmożona awersja do ryzyka zaowocowała tym, że najmocniej oberwało się właścicielom jednostek funduszy akcji zarówno globalnych (średnio minus 6,9 proc.), jak i europejskich (minus 4,3 proc.) rynków wschodzących, w tym szczególnie funduszom akcji polskich, których wartość jednostek średnio stopniała o blisko 10 proc. (fundusze uniwersalne straciły średnio 8,5 proc., a MiŚ 9,2 proc.).

Wyprzedaż nie ominęła także papierów dłużnych, dlatego – w przeciwieństwie do sierpnia, kiedy notowano zyski w przeciętnej wysokości 0,6-0,8 proc. – średnie stopy zwrotu funduszy obligacji polskich we wrześniu wypadły pod kreską (fundusze papierów dłużnych uniwersalnych minus 0,3 proc., a obligacji skarbowych minus 0,4 proc.). Zgodnie z oczekiwaniami zarządzających sierpniowe słabe wyniki w ubiegłym miesiącu powetowały sobie za to fundusze rynku pieniężnego, które średnio dały zarobić 0,4 proc., co jak na specyfikę tej grupy produktów jest wynikiem wcale niezłym.

111004.fundusze.550x

Podobnie jak przed miesiącem, we wrześniu zyski notowały fundusze zagranicznych papierów dłużnych. Zyski oczywiście w ujęciu złotowym, spowodowane osłabieniem naszej waluty, bo EUR podrożało w ciągu miesiąca o 6,4 proc., a USD aż o 13,5 proc. (licząc wg średniego kursu NBP). Ponad 10-proc. średnia stopa zwrotu funduszy papierów dłużnych denominowanych w dolarach i 5,3-proc. w przypadku euro, nie powinna więc być zaskoczeniem. Warto tu jednak podkreślić, że zyski liczą tu wyłącznie osoby inwestujące w złotych. Jeśli ktoś posiadał euro lub dolary i ulokował je w funduszu papierów dłużnych, poniósł stratę, bo w ujęciu walutowym średnia dla funduszy obligacji dolarowych wyniosła minus 2,8 proc., a dla tych denominowanych w euro minus 1,1 proc.

Choć wrzesień był fatalny dla większości giełd, to jednak nie dla wszystkich. Wyjątkowa była giełda turecka, która na przekór światu ubiegły miesiąc zakończyła na ponad 10-proc. plusie, co w dużym stopniu zawdzięcza podwyżce ratingu przez Standard&Poor’s, dzięki czemu papiery emitowane przez turecki rząd straciły miano śmieciowych. A warto o tym wspomnieć, bo wśród najlepszych funduszy, które przyniosły nawet dwucyfrowe zyski, znalazły się właśnie takie, które koncentrują się na tym właśnie rynku, jak Arka BZ WBK Akcji Tureckich (plus 13,7 proc.), Investor Turcja (11,1 proc.) czy Quercus Bałkany i Turcja (7,6 proc.).

Bernard Waszczyk, Open Finance
Zestawienia ocenianych funduszy: open.pl/ratingi.

Udostępnij artykuł: