Niemcy gotowe przyjmować chorych na COVID-19 z innych krajów Unii Europejskiej

Gospodarka

koronawirus, Niemcy
Fot. stock.adobe.com/ Quatrox Production

W Niemczech koronawirus szaleje jak w innych krajach, choć wskaźniki są może nieco lepsze niż gdzie indziej w Europie. Przykładowo, według najnowszych danych na 100 000 mieszkańców chorych jest 51,3. Zauważa się tu, że np. w Belgii ten współczynnik wzrósł w ciągu miesiąca z 27 do 340 na sto tysięcy obywateli. W Holandii wynosi on 254, we Francji 182, a w Hiszpanii 151.

U naszego zachodniego sąsiada szybko rośnie też liczba zakażonych. W środę 21.10. wyniosła ona 7595. Najwięcej zakażeń odnotowano w takich metropoliach, jak Berlin, Brema, Hamburg oraz w landach: w Nadrenii Północnej-Westfalii, Bawarii i Hesji.

Blokady nawet od godziny 14.00.

Zarażonych w całym kraju jest blisko 380 800 osób, a zmarło 9875. Niemcy liczą 80 milionów mieszkańców, z górą dwa razy więcej niż Polska.

Od 20 października na dwa tygodnie wprowadzono blokadę dla leżącego „na końcu świata” powiatu Berchtesgadener Land w Alpach przy granicy z Austrią.

Mieszkańcom po godzinie 14 nie wolno opuszczać domów bez wyraźnej przyczyny.

Wysokie kary za brak masek i przekazywanie fałszywych danych kontaktowych

Już kilka dni wcześniej dyrektor Instytutu im. Roberta Kocha (Robert-Koch-Institut) Lothar Wieler mówił o potrzebie zamknięcia tzw. obszarów ryzyka. „Musimy baczyć, by nie utracić kontroli nad przebiegiem wydarzeń” – ostrzegał. Nie wykluczał dziesięciu tysięcy zachorowań dziennie w najbliższych tygodniach

Osobom nienoszącym maseczek w przestrzeniach publicznych grożą kary od 50 do 250, a w Berlinie do 500 euro

Kanclerz Angela Merkel w swym cotygodniowym wystąpieniu internetowym zwróciła się z apelem o pozostanie w domach: „Proszę, zrezygnujcie z podróży, jeśli nie jest naprawdę pilna, z uroczystości, jeśli nie jest naprawdę konieczna…. Czynimy to dla naszego zdrowia, ale i po to, by nie przeciążyć systemu opieki zdrowotnej”.

Na apelach się nie kończy. Osobom nienoszącym maseczek w przestrzeniach publicznych grożą kary od 50 do 250, a w Berlinie do 500 euro.

Poszczególne landy wydały własne rozporządzenia, ale generalnie obowiązek noszenia masek istnieje nie tylko w miejscach zamkniętych, w sklepach, restauracjach, środkach komunikacji, lecz także na otwartych przestrzeniach, gdzie trudno o zachowanie dystansu.

Kara grozi też tym, którzy w restauracji wpiszą fałszywe dane kontaktowe.

26 milionów szczepionek na grypę

Minister zdrowia Jens Spahn przyznał, że rozprzestrzenianie się choroby budzi niepokój. Zarazem wyraził pogląd, że kraj jest dobrze przygotowany do zimy, a obecną sytuację pandemiczną określił jako „sprawdzian charakteru dla nas jako społeczeństwa”.

Błędne jest przeświadczenie, że będzie można całkowicie przegnać wirusa

Sytuacja służby zdrowia jest trudna, ale nie tragiczna. W całym kraju na intensywnej terapii przebywa niecałe dziewięciuset chorych na  COVID-19, z tego tylko część pod respiratorami.

Szef Federalnej Izby Lekarskiej (Bundesärztekammer), Klaus Reinhardta zauważa, że takich chorych jest obecnie mniej niż wiosną. Jednocześnie uświadamia, że koronawirus już z nami pozostanie.

W rozmowie z rozgłośnią Deutschlandfunk powiedział: „Błędne jest przeświadczenie, że będzie można całkowicie przegnać wirusa. Musimy nauczyć się radzić sobie z zakażeniem znacznej części ludności, z przyrostem liczby infekcji”. Niemcy mają na to odpowiedź: nadwyżkę mocy do intensywnej terapii. Na ciężko chorych czeka obecnie 8800 wolnych łóżek.

Niemcy, mają wolne łóżka do intensywnej terapii, gotowi są przyjmować pacjentów z krajów ościennych, trwają rozmowy z Czechami

Z kolei prof. Uwe Janssens, ordynator szpitala Św. Antoniego w Eschweiler, zauważa, że wprawdzie łóżek jest wystarczająco dużo, ale poważniejszy pozostaje niedostatek personelu medycznego. Problem ten wszakże istniał w Niemczech jeszcze przed wybuchem pandemii.

W związku z groźbą powiązania COVID-19 z grypą rząd już wcześniej zamówił na sezon grypowy 2020/2021 dodatkowe szczepionki – 26 milionów. To prawie dwa razy więcej niż w zeszłym roku, gdy tych szczepionek było 14 milionów, a i tak części nie wykorzystano.

Walka rządu CDU/CSU-SPD z pandemią spotkała się z przychylną oceną obywateli. Według ankiety instytutu Kantar, przeprowadzonej na zlecenie tygodnika „Bild am Sonntag”, dwie trzecie (68 proc.) pytanych oceniło działania antykryzysowe jako „raczej dobre”. Natomiast 27 proc. jako „raczej złe”.

Niemcy gotowi przyjmować chorych z innych krajów

Niemcy, mając „wolne moce przerobowe” w postaci wolnych łóżek do intensywnej terapii, gotowi są przyjmować pacjentów z krajów ościennych.

Jak poinformował w tych dniach rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych, trwają rozmowy na ten temat m.in. między władzami Nadrenii Północnej-Westfalii i Holandii oraz Bawarii i Czech.

Z kolei Unia Europejska oddaje do dyspozycji państw członkowskich 220 milionów euro na transgraniczny transport chorych na COVID-19.

Unia przeznacza ogromne środki na walkę z pandemią i podkreśla potrzebę współpracy Europejczyków. Gdzie tu plasuje się Polska? Zgłosi weto?

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: