Niepewność co do wydarzeń na Ukrainie prawdopodobnie będzie prowadzić do osłabienia złotego

Komentarze ekspertów

Zobowiązanie przywódców grupy G20 do zasilenia światowej gospodarki ponad dwoma bilionami dolarów w ciągu najbliższych kilku lat nie wywarło dużego wpływu na rynki. Na pierwszy rzut oka spóźnione przemówienie Yanet Yellen i spekulacje przed posiedzeniem EBC znosiły siebie nawzajem. Z tego powodu euro i dolara sprzedawano i kupowano w zakresie niecałych 100 punktów przez ponad tydzień.

Zobowiązanie przywódców grupy G20 do zasilenia światowej gospodarki ponad dwoma bilionami dolarów w ciągu najbliższych kilku lat nie wywarło dużego wpływu na rynki. Na pierwszy rzut oka spóźnione przemówienie Yanet Yellen i spekulacje przed posiedzeniem EBC znosiły siebie nawzajem. Z tego powodu euro i dolara sprzedawano i kupowano w zakresie niecałych 100 punktów przez ponad tydzień.

Ciąg słabych danych ekonomicznych z USA pchnął euro z powrotem do maksimów z początku roku, a wzmożone spekulacje dotyczące cięcia stóp zamknęły drogę przyszłym zyskom. Te dość zrównoważone tendencje popsuł wpływ geopolitycznych wydarzeń na Ukrainie. Rosnąca eskalacja konfliktu przyczyniła się do spadku wartości hrywny o 20%, co skłoniło inwestorów do handlowania na walutach "save haven". Dodatkowe napięcia wywołała rozmowa, która odbyła się pomiędzy premierem Turcji, a jego synem, dotycząca rzekomo sposobu ukrycia dużej kwoty pieniędzy przed spodziewanym nalotem policji. Nie tylko wydarzenia geopolityczne podniosły popyt na waluty bezpieczne. Chiński rząd wprawił inwestorów w zakłopotanie wysyłając mieszane sygnały. PBOC konsekwentnie ustawiał średni cel kursu w stosunku do dolara wyżej, co pozwoliło na deprecjację juana, podczas gdy rząd polecił bankom będącym ich własnością sprzedaż dolarów. W wyniku tych działań, wzrosły spekulacje, odnośnie tego, że bank centralny jest już gotowy zwiększyć pasmo wymiany walut, w celu umożliwienia lepszego handlu dwukierunkowego dla juana. Apetyt na ryzyko uległ zmniejszeniu, podobnie jak niepewność w stosunku do działań Chin została rozwiana, a wydarzenia w Turcji i Ukrainie ewoluowały.

Polski złoty tracił na wartości, a to za sprawą gorszych niż oczekiwano danych o sprzedaży detalicznej oraz wyższej stopie bezrobocia. Publikacje przemawiają za poluźnieniem polityki monetarnej, o czym będziemy mogli się przekonać w następnym tygodniu. Niemniej jednak inwestorzy nadal uciekają  od złotego, jako że niepewność w sprawie Ukrainy ciągle rośnie. Złoty zakończył  piątkową sesję na 3-tygodniowych minimach w stosunku do euro oraz 2-tygodniowymi spadkami  w stosunku do dolara.

W normalnej sytuacji zapewne oczy inwestorów byłyby skierowane w stronę spotkania RPP, ale biorąc pod uwagę geopolityczne wydarzenia na Ukrainie, uwaga raczej będzie skupiona na rozwoju sytuacji na wschodzie. Zwiększona niepewność co do wydarzeń na Ukrainie prawdopodobnie nadal będzie prowadzić do osłabienia złotego.

Agnieszka Durlej
Client Group Manager
Western Union Business Solutions Polska

Udostępnij artykuł: