Niepewny los złotego

Komentarze ekspertów

Proces normalizacji rynków finansowych, jak również polityki monetarnej, nadawał ton w minionym tygodniu. Również dane gospodarcze potwierdziły trwające ożywienie na rynkach. Początek ubiegłego tygodnia rozpoczął się wolniejszym niż zazwyczaj startem, spowodowanym poniedziałkowym świętem w USA.

Proces normalizacji rynków finansowych, jak również polityki monetarnej, nadawał ton w minionym tygodniu. Również dane gospodarcze potwierdziły trwające ożywienie na rynkach. Początek ubiegłego tygodnia rozpoczął się wolniejszym niż zazwyczaj startem, spowodowanym poniedziałkowym świętem w USA.

Rynki europejskie posiliły się jednak lepszymi danymi gospodarczymi z Chin. Wzrost PKB  wyniósł w zeszłym roku 7,7%, wobec szacunków na poziomie 7,5%. Dane o wzroście gospodarczym nie były jedynymi wieściami z Państwa Środka, jakie wpływały w minionym tygodniu na rynki walutowe. Chiny postanowiły utrzymać stopy na obecnym poziomie, co skutkowało sporym napływem nowych środków na rynek finansowy. Powodem były obawy dotyczące systemu bankowego, który mógł zaważyć na stanie całej gospodarki. Na szczęście interwencja ta wstrzymała obawy inwestorów. Dodatkowym wsparciem okazała się korekta raportu Międzynarodowego Funduszu Walutowego, który podwyższył prognozę wzrostu globalnego, zaznaczając jednocześnie pozycje Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Mario Draghi skomentował raport tak, że byłby zdecydowanie ostrożny w jego interpretacji. Uwagi te jednak zostały szybko przyćmione przez lepsze niż oczekiwano dane o koniunkturze. Banki centralne Japonii oraz Kanady postanowiły zostawić swoją politykę bez zmian.

Rynki były nieco rozczarowane brakiem inicjatywy decydentów z Japonii, w związku z zapowiadanym na kwiecień wzrostem podatku VAT. W Kanadzie bank centralny próbował zahamować spadki lokalnej waluty prognozą o lepszym eksporcie. Prezes banku zasugerował, że cięcie stóp może być nieuniknione, co zwiększyło presję sprzedaży na dolara kanadyjskiego. Dolar australijski oraz nowozelandzki również doświadczyły małych wstrząsów. Wyższa niż przewidziano inflacja w obydwu krajach osłabiła możliwość cięcia stóp w Australii, podczas gdy podniosła owe szanse w Nowej Zelandii. Obie waluty powinny skorzystać na zmianach w polityce monetarnej.

Polski złoty w minionym tygodniu  pozostał w relatywnie wąskich zakresach wahań względem dolara oraz euro, pomimo mieszanych danych ekonomicznych i gospodarczych. Powrót po świętach do normalnego trybu pracy również nie był wystarczający by wesprzeć dane o produkcji. Słabsze dane z przemysłu, jak również z rynku pracy, nie spełniły oczekiwań, czym również nie były pomocne dla lokalnej waluty. Słabsze dane gospodarcze zostały częściowo zrekompensowane uwagami jednego z decydentów - wiceminister Elżbiety Chojny-Duch, która zapowiedziała podwyższenie stóp na 2015 rok.

W tym tygodniu oczekujemy na odczyt PKB. Szacunki pokazują, że tempo wzrostu powinno dotknąć poziomu 1,5%, co będzie rewizją w dół w stosunku do zeszłorocznych 2%. Biorąc pod uwagę relatywnie spokojny tydzień, uwaga będzie skupiona na strefie euro oraz USA. Apetyt na ryzyko mogą osłabić nastroje przed  posiedzeniem FOMC, co w efekcie może zaważyć na złotówce.

Agnieszka Durlej
Client Group Manager
Western Union Business Solutions Polska

Udostępnij artykuł: