Nietrwały powiew optymizmu

Finanse i gospodarka

Wydanie archiwalne dostępne jedynie w wersji podglądu pliku PDF.

Wydanie archiwalne dostępne jedynie w wersji podglądu pliku PDF.

notowania.03.250x187.gifTylko kilka godzin udawało się bykom w piątek utrzymać wyraźną przewagę. Z czasem zaczęło brakować im sił. W końcówce pomogły dobre dane zza oceanu. Dzięki nim udało się zakończyć dzień na plusie.

Przebieg piątkowej sesji na warszawskim parkiecie przyniósł bykom chwilę oddechu po serii spadków. Nie odmieniło to jednak w zdecydowany sposób niedźwiedziego wciąż obrazu naszego rynku, a jedynie zmniejszyło skalę strat. Powodem mobilizacji popytu był nie tylko czwartkowy spadek WIG20 poniżej 2300 punktów, ale przede wszystkim poprawa nastrojów na świecie.

Indeks największych spółek zaczął dzień od zwyżki o 0,8 proc., a wskaźnik szerokiego rynku szedł w górę o 0,5 proc. Dobrze radzące sobie ostatnio indeksy małych i średnich spółek zaczęły za to wyraźnie gorzej. Jedynie mWIG40 zdołał w ciągu dnia przezwyciężyć poranną słabość. WIG20 podążał wiernie za wskazaniami płynącymi z głównych parkietów europejskich, nie wykazując zbyt wiele własnej inicjatywy. W najlepszym momencie, tuz przed południem, dotarł w okolice 2330 punktów, zyskując 1,3 proc.

Inwestorzy uznali jednak czwartkową przecenę akcji PGE o 4,5 proc. za przesadzoną i dziś papiery spółki drożały o 2,5 proc. Przed południem liderem wzrostów w gronie blue chips były jednak walory GTC, zyskując ponad 4 proc. O ponad 3 proc. w górę szły akcje KGHM. Po około 2 proc. rosły papiery Asseco, Lotosu i Tauronu. Nie słabnie spadkowa seria akcji PBG. Po czwartkowej przecenie o 6,5 proc., w piątek traciły prawie 6 proc. Od początku lutego potaniały o ponad 20 proc. Po południu nieliczne grono spadkowiczów zasiliły akcje JSW, Telekomunikacji Polskiej, PKO i TVN.

Ze sporym optymizmem handel w piątek zaczęli też inwestorzy na głównych parkietach europejskich. Indeks w Paryżu zyskiwał na otwarciu 0,7 proc., a DAX rósł o prawie 1 proc. Równym tempem idzie w górę londyński FTSE, zyskując od trzech dni po 0,4-0,6 proc. Byki nie miały jednak chęci na odważniejsze działania i w ciągu dnia skala wzrostów nieco się zmniejszyła. Dane dotyczące gospodarek Niemiec i Wielkiej Brytanii okazały się zgodne z oczekiwaniami i nie stanowiły istotnego impulsu dla żadnej ze stron rynku. Niemiecki PKB w czwartym kwartale spadł o 0,2 proc., podobnie jak brytyjski. Tempo wzrostu liczone rok do roku było jednak w Niemczech ponad dwukrotnie wyższe niż na Wyspach. Z zachowania indeksów giełdowych w obu krajach w ostatnich tygodniach można by wnioskować, że jest odwrotnie. Skalą wzrostu w piątek wyróżniał się moskiewski RTS, zwyżkujący o ponad 5 proc.

Na Wall Street sesja zaczęła się od wzrostu indeksów po 0,1-0,2 proc. Pozytywnie zaskoczyły dane makroekonomiczne. Indeks nastrojów konsumentów wzrósł z 75 do 75,3 punktu, choć spodziewano się jego spadku do 72,7 punktu. Sprzedaż nowych domów zwiększyła się z 307 do 321 tys. Informacje te nie spowodowały jednak wyraźnej poprawy sytuacji. Wskaźniki za oceanem i na naszym kontynencie ledwie drgnęły.
WIG20 zakończył dzień zwyżką o 0,63 proc., WIG wzrósł o 0,58 proc., a mWIG40 o 1 proc. sWIG80 spadł o 0,16 proc. Obroty wyniosły nieco ponad miliard złotych.

120224.indeksy.gieldowe.01.749x325Roman Przasnyski
Open Finance

Udostępnij artykuł: