Niższe stopy nie pomogą przedsiębiorcom

Blogi / Witold Gadomski

Witold Gadomski
Witold Gadomski

Prezes NBP Adam Glapiński zapowiedział, że będzie rekomendował Radzie Polityki Pieniężnej obniżenie stóp procentowych, co ma wzmocnić gospodarkę w obliczu kryzysu spowodowanego epidemią. Prezes stwierdził, że inflacja wkrótce spadnie, gdyż ludzie ograniczą zakupy. Ale na razie inflacja jest wyraźnie wyższa niż górna granica celu, a skutki epidemii dla inflacji są nieznane.

#WitoldGadomski: Obniżka stóp będzie korzystna dla rządu, który będzie mógł sprzedawać rosnący dług, ale nie dla przedsiębiorców, którzy potrzebują instrumentów pozwalających na utrzymanie płynności w warunkach drastycznego spadku, czasami do zera, obrotów #Koronawirus #COVID19 #StopyProcentowe #Przedsiębiorcy @gazeta_wyborcza @nbppl

Popyt prawdopodobnie spadnie, ale dotyczyć to będzie przede wszystkim usług. Przez pewien czas będziemy mieli do czynienia z panicznymi zakupami, a zatem popyt na podstawowe produkty i żywność rośnie.

Jednocześnie spada podaż, co będzie miało skutki proinflacyjne. Jaki będzie ostateczny bilans spadku popytu i podaży, nie wiemy, więc trzeba ostrożnie podejmować decyzje w sprawach polityki pieniężnej.

Luzowanie może się już nie sprawdzić

Rezerwa Federalna USA obniżyła stopę funduszy federalnych do przedziału 0 ‒0,25% i zapowiedziała kolejną turę zakupu obligacji.

Europejski Bank Centralny stóp nie obniżył, gdyż i tak są poniżej poziomu zera, ale zwiększy zakupu obligacji i udostępni tanie kredyty bankom komercyjnym. Są to działania podobne do tych, które banki zaczęły stosować po światowym kryzysie finansowym.

Ale skuteczność tej polityki jest coraz mniejsza.

Zobacz więcej najnowszych wiadomości o wpływie koronawirusa na gospodarkę>>

‒ Era obniżek stóp i luzowania ilościowego prawdopodobnie dobiegła końca – twierdzi Luca Paolini, główny strateg w Pictet Asset Management, często cytowany przez media. Uważa, on, że nie jest to rozwiązanie adekwatne w obliczu pandemii.

Polski bank centralny zmienia politykę?

NBP prowadził dotychczas konwencjonalną politykę pieniężną, nie decydując się na  luzowanie ilościowe i obniżkę stóp procentowych do poziomu bliskiego zera, aczkolwiek realne stopy są już zdecydowanie ujemne.

Wygląda na to, że kierownictwo banku jest gotowe eksperymentować z polityką niekonwencjonalną.

Czytaj także: Prezes NBP za obniżką stóp procentowych

Obniżka stóp nie pomoże przedsiębiorcom, mającym kłopoty  z płynnością. Praktycznie zamknięte są firmy gastronomiczne, rozrywkowe, drastycznie zmniejszył się popyt na usługi transportowe, turystyczne, kosmetyczne, niektóre rodzaje usług medycznych.

Przedsiębiorcy mają koszty stałe, więc szybko tracą zdolność realizacji zobowiązań, np. opłacania czynszów. Wielu z nich nie ma zdolności kredytowej i nie korzysta z kredytów obrotowych, więc obniżka stóp nie będzie przez nich odczuwana.

Niższe stopy korzystne dla rządu?

Cięcia stóp wpłyną natomiast na banki komercyjne, które poszukiwać będą możliwości inwestycji, dających jakikolwiek zysk. Już obecnie stopa dyskontowa, którą banki komercyjne otrzymują za 1-dniowe lokaty w NBP wynosi zaledwie 0,5 %.

Obniżenie jej do zera zwiększy popyt na papiery skarbowe, tym bardziej, że nie są one obciążone podatkiem bankowym.

Obniżka stóp będzie więc korzystna dla rządu, który będzie mógł sprzedawać rosnący dług, ale raczej nie dla przedsiębiorców, którzy potrzebują prostych instrumentów, pozwalających na utrzymanie płynności w warunkach drastycznego spadku, czasami do zera, obrotów.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: