Non omnis moriar…

Artykuły / Kadry

…tak, nie wszystek. I jakby nie do końca

Bo choć ducha oddaje się Jemu, a ciało Ziemi, to przecież pozostaje coś jeszcze, coś ulotnego, ale jakże istotnego. PAMIĘĆ. Niby ludzka, niby zwykła, niby zawodna. A jednak na przekór temu wszystkiemu trwała. Bo choć nieraz wydaje się, że o kimś się zapomniało, ten ktoś tkwi w nas głębiej, niż nam się wydaje. Czasem nawet jakby bliższy, niż był wtedy, gdy widywaliśmy go co dnia.

I tak będzie z Olą. Zapamiętamy jej uśmiech, pogodę ducha, życzliwość i tę umiejętność bycia obok, a jednocześnie razem z innymi. Tak wespół w zespół. I w szczęściu, i w chorobie. Nieabsorbująca, otwarta na innych, pomocna. Czy i my umieliśmy być pomocnymi wtedy, gdy tego potrzebowała? Pewnie kiedyś, gdzieś tam w czasoprzestrzeni, o tym się przekonamy. I dlatego nie mówimy żegnaj, a jedynie do widzenia.

 

Z ogromnym żalem i smutkiem żegnamy naszą koleżankę Aleksandrę Oleszczuk

– koleżanki i koledzy z Centrum Prawa Bankowego i Informacji.

Udostępnij artykuł: