Nowa aplikacja mobilna PayPal – logowanie jednym palcem

Bankowość

Autoryzacja biometryczna w smartfonie - już niedługo takie rozwiązanie może stać się jednym ze standardów na rynku płatności mobilnych. Platforma płatnościowa PayPal w porozumieniu z Samsungiem opracowała aplikację, umożliwiającą dokonywanie płatności mobilnych uwierzytelnianych przy użyciu odciska palca. Nowatorska technologia zaprezentowana została podczas trwających właśnie targów Mobile World Congress w Barcelonie.

Autoryzacja biometryczna w smartfonie - już niedługo takie rozwiązanie może stać się jednym ze standardów na rynku płatności mobilnych. Platforma płatnościowa PayPal w porozumieniu z Samsungiem opracowała aplikację, umożliwiającą dokonywanie płatności mobilnych uwierzytelnianych przy użyciu odciska palca. Nowatorska technologia zaprezentowana została podczas trwających właśnie targów Mobile World Congress w Barcelonie.

Dokonywanie płatności w nowej aplikacji PayPal niewiele się różni od korzystania z typowego bankomatu biometrycznego, z tym, że rolę czytnika przejmuje ekran telefonu. W związku z tym korzystanie z aplikacji będzie możliwe tylko na takich urządzeniach, których ekran umożliwi odczyt danych biometrycznych. Na dzień dzisiejszy jedynym telefonem rekomendowanym do współpracy z aplikacją PayPal będzie Samsung Galaxy S5; nietrudno jednak się domyślić, że w niedługim czasie funkcja stanie się standardowym wyposażeniem przeciętnego smartfona.

Aby dokonać płatności przy użyciu aplikacji, nie będzie trzeba pamiętać loginu, hasła ani żadnych innych kodów uwierzytelniających. Przyłożenie palca we wskazanym na ekranie miejscu sfinalizuje transakcję. Na dzień dzisiejszy trudno powiedzieć, jak smartfon poradzi sobie z największym problemem płatności biometrycznych - błędnym odczytem danych. W aplikacjach do identyfikacji biometrycznej stosowanych w obecnych na rynku telefonach nierzadko dochodzi do błędów odczytu spowodowanych spoceniem lub zabrudzeniem palca. Jeszcze większy kłopot czeka tych, którzy z uwagi na warunki pracy mają zniszczoną skórę na opuszkach palców - jak rolnicy czy mechanicy samochodowi. W takim przypadku nawet najlepszy smartfon może nie poradzić sobie z odczytem.

Niemałym wyzwaniem może być też zapewnienie bezpieczeństwa tego typu transakcji. W przeciwieństwie do bankomatów biometrycznych, w których autoryzacja następuje poprzez odczyt układu naczyń krwionośnych wewnątrz palca, uwierzytelnianie za pomocą smartfona korzysta z linii papilarnych. To właśnie ta technologia zrodziła popularną swego czasu miejską legendę o bandytach ucinających swym ofiarom palec, aby dostać się do ich rachunku bankowego. Nawet i bez tak drastycznych rozwiązań zdobycie odcisków daktyloskopijnych posiadacza rachunku, a następnie wydrukowanie ich w formie odczytywalnej dla smartfona nie będzie stanowić dla przestępców większego problemu. Trzeba jednak zaznaczyć, że w dziedzinie płatności bezgotówkowych mamy do czynienia ze stałym balansowaniem pomiędzy wygodą i bezobsługowością z jednej strony a bezpieczeństwem danych z drugiej. W konsekwencji każde ułatwienie procesu logowania - a zatem również uwierzytelnianie biometryczne - zwiększa ryzyko dostępu do konta ze strony osób niepowołanych.

Dodatkowo w technologii PayPala uwierzytelnianie biometryczne może być dokonane tylko w jednym smartfonie - należącym do posiadacza rachunku. W konsekwencji, samo przechwycenie odcisków palców na wiele przestępcom się nie da. Konieczna byłaby równoczesna kradzież telefonu - co w przeważającej większości przypadków stanowić będzie wystarczające zabezpieczenie. Z kolei w przypadku utraty smartfona użytkownik w dowolnej chwili może odwołać identyfikacje biometryczną - a w takim przypadku zarówno telefon, jak i wzór linii papilarnych nie przydadzą się przestępcom na nic.

Karol Jerzy Mórawski

Udostępnij artykuł: