Nowa Unia:
 wynagrodzenia w latach 2005-2013

Raporty

Tygrysy bałtyckie na tle PolskiEstonia, Litwa i Łotwa na początku XXI wieku zyskały przydomek tygrysów bałtyckich. Tak jak w przypadku azjatyckiego tygrysa, określenie użyte zostało w odniesieniu do szybkiego wzrostu gospodarczego państw w pierwszych siedmiu latach XXI wieku. W 2004 roku, tak jak Polska, te kraje bałtyckie wstąpiły do Unii Europejskiej. W tym czasie zaobserwować można było dodatnią dynamikę wynagrodzeń, poza latami 2009-2010, które były echem światowego kryzysu gospodarczego. Sytuacja na rynku pracy spowodowała, że mieszkańcy krajów bałtyckich utracili wiarę w zachodni model gospodarczy.

Pod względem wynagrodzenia nominalnego Polska na tle tygrysów bałtyckich charakteryzowała się ciągłą dodatnią dynamiką wzrostu w przedziale 1,8-9,6%. Jednak od kilku lat procentowy przyrost pensji jest niższy niż w Estonii, Łotwie i na Litwie. Zagregowany wzrost wartości nominalnych był zdecydowanie najwyższy na Łotwie i wyniósł 80%, co oznacza, że w 2013 roku przeciętna pensja w tym kraju wynosiła 1,82 pensji z 2006 roku. W Estonii i na Litwie stosunek średniego wynagrodzenia z 2013 do tego z 2005 roku wyniósł odpowiednio 1,65 i 1,61. W Polsce zagregowana dynamika wyniosła zaledwie 36%.

150903.nowaunia.wyk.01

Światowy kryzys niewątpliwie gwałtownie uderzył w kraje tygrysa bałtyckiego. Państwa te dynamicznie rozwijały się w okresie poprzedzającym ową katastrofę gospodarczą. Chociaż trudno w to uwierzyć, wzrost łotewskiej gospodarki w 2006 roku był porównywalny z rozwojem Chin – ponad 12% rocznie. Dynamicznemu wzrostowi gospodarek analizowanych krajów towarzyszyła również wysoka inflacja, choć ujemną wartość na Łotwie zanotowano w 2010 roku. W przypadku Estonii deflację odnotowano w 2009 roku, ale rząd jej wielkości nie przekroczył dziesiętnych części procenta (0,08).

150903.nowaunia.wyk.02

Dynamika wzrostu wynagrodzeń, po uwzględnieniu inflacji, nie była już taka imponująca. Kryzys rozpoczęty w 2007 roku w niewielkim stopniu odbił się na realnych wynagrodzeniach, pensje praktycznie nie zmalały (oprócz Estonii w 2010 i Łotwy w 2011 roku), jedynie dynamika ich wzrostu została wyhamowana, by po okresach załamania znowu wzrastać. W przypadku wynagrodzeń w naszym kraju, przyrost zawsze był dodatni. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że od 2005 roku do 2013 roku wysokość realnego wynagrodzenia na Łotwie wzrosła o 85%.

150903.nowaunia.wyk.03

W Europie Środkowej stabilny wzrost
W Grupie Wyszehradzkiej(1) i Słowenii procentowy przyrost wynagrodzeń był zdecydowanie niższy aniżeli w krajach bałtyckich. W większości z tych państw światowy kryzys gospodarczy nie spowodował spadku wynagrodzeń, lecz jedynie spadek dynamiki ich wzrostu. Jednym z państw o najniższym zagregowanym wzroście wynagrodzeń nominalnych były niewątpliwie Czechy. Największą siłą napędową ich gospodarki jest eksport, zorientowany w głównej mierze na branżę motoryzacyjną. Kryzys skutecznie odstraszył zagranicznych inwestorów, co może tłumaczyć taki spadek dynamiki wynagrodzenia w 2009 roku. W przypadku Słowenii, która w 2007 roku jako pierwszy kraj postkomunistyczny przyjęła euro, obserwujemy wzrost wynagrodzeń, aż do 2012 roku. Rok później Czechy pozostawały w recesji, a źródłem tego zjawiska niewątpliwie był spadek eksportu i inwestycji w tym kraju, jak również pogorszenie się koniunktury w gospodarkach strefy euro.

150903.nowaunia.wyk.04

Najwyższą przeciętną inflację w latach 2005-2013 odnotowano na Węgrzech, gdzie ceny towarów i usług wzrastały co roku średnio o 4,7%. Za dany koszyk dóbr, Węgrzy w 2013 roku zapłacili 1,38 ceny z 2005 roku. Najniższą przeciętną inflację w analizowanym okresie zanotowano w Czechach. Niski wzrost cen w tym kraju powoduje, że konsumenci nie tracą zdolności do nabywania dóbr. 
Inflacja w Krajach Środkowoeuropejskich charakteryzowała się raczej stabilnym przyrostem pomiędzy 1 a 8% w skali roku.

150903.nowaunia.wyk.05

Realne płace w 2013 roku wzrosły w Polsce o 37% w porównaniu z 2005 rokiem. Spośród analizowanych krajów tylko w Słowacji przyrost ten był wyższy o 3 p.p. Wzrost siły nabywczej wynagrodzenia wynika z tego, że pensje nominalne, czyli te wypłacane pracownikom, rosły szybciej niż ceny. Jednak w przypadku Słowenii i Czech, w ostatnim analizowanym roku, przyrost cen był zdecydowanie wyższy niż przyrost płac nominalnych. Sprawiło to, że realne pensje obywateli były niższe niż w 2012 roku.

150903.nowaunia.wyk.06

Przypisy: 1. do członków Grupy Wyszehradzkiej zalicza się Polskę, Czechy, Słowację oraz Węgry (Powrót)


Sylwia Radzięta
Sedlak & Sedlak

Udostępnij artykuł: