Nowy bank dla bezpieczeństwa?

Blogi / Przemysław Szubański

Przemysław Szubański
Przemysław Szubański, "Parkiet", fot. Krzysztof Skłodowski "FOTORZEPA"

Bankowy Fundusz Gwarancyjny utworzył tzw. bank pomostowy

#BFG Magdalena Potocka: To bank pomostowy, który może zostać użyty w celu kontynuowania działalności bankowej podmiotu w restrukturyzacji, do momentu przejęcia przez nowego inwestora #GazetaGiełdyParkiet,

Nowy polski bank nie przyciągnie klientów – ani detalicznych, ani instytucjonalnych. Nie będzie konkurował oprocentowaniem kredytów czy depozytów. On ma klientów i ich pieniądze chronić. Utworzył go bowiem Bankowy Fundusz Gwarancyjny.

– To bank pomostowy, który może zostać użyty w celu kontynuowania działalności bankowej podmiotu w restrukturyzacji, do momentu przejęcia przez nowego inwestora. Bank pomostowy to jeden z elementów instrumentów przymusowej restrukturyzacji – powiedziała “Parkietowi” Magdalena Potocka z biura zarządu BFG.

Tyle o samym banku oraz idei jego powstania. A ja sobie pozwolę pomarudzić. Moje (być może nie tylko) negatywne skojarzenia budzi już sama nazwa: Pierwszy Bank BFG. Pierwszy – czyli za nim pójdą następne (czytaj – będzie więcej podmiotów do restrukturyzacji?).

No i skojarzenie historyczne: Pierwszy Komercyjny Bank w Lublinie. David Bogatin, afery z kapitałem, oszustwa założyciela, przejęcie banku przez Tadeusza Olczaka, któremu PKBL zabrał Narodowy Bank Polski, walka Olczaka z NBP (do końca twierdził, że bank nie miał straty, a usprawiedliwienie wprowadzenia zarządu komisarycznego ochroną depozytów klientów było usprawiedliwieniem dla wrogiego przejęcia banku).

Co ciekawe – dokumenty pokazywał mi Tadeusz Olczak – decyzja zarządu komisarycznego o denominacji udziałów Olczaka zapadła niezgodnie ze statutem banku (żadne akcje nie mogą być umarzane ani denominowane), a statut zmieniono… miesiąc później.

Sądowa walka Olczaka nic nie dała, podobnie jak żądanie odszkodowania od państwa polskiego w ostatecznej wysokości 1 mld zł.

No i moja wątpliwość co do samej idei banku – a dokładnie jego publicznego powstania. Oto jego powstanie i ewentualne działania mają chronić depozyty. Raczej – chronić BFG przed koniecznością ich wypłaty w razie upadłości banku.

Czy nie lepiej było zachować się w myśl starego rosyjskiego przysłowia (mam nadzieję, że IPN i dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku tego nie czytają): tisze jediesz, dalsze budiesz. Lepiej było zrobić coś po cichu i po cichu mieć tajną broń.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: