O kosztach ‘ustawy frankowej‘ i jej reperkusjach dla sektora bankowego

Tylko u nas

Rozmowa ze Sławomirem S. Sikorą - Prezesem Zarządu Banku Handlowego w Warszawie

Sławomir S. Sikora: Pytanie o konsekwencje ustawy jest ważnym pytaniem ponieważ legislacja, która została uchwalona zajmuje się głównie aktywną stroną bilansu bankowego, czyli relacją banku z klintem indywidualnym, który posiada kredyt frankowy. Specjaliści mają świadomość, że franki są finansowane albo przez depozyty, albo długoterminowe linie, ale w niektórych bankach większość finansowania dokonywana jest przez tak zwane walutowe swapy, które to kontrakty są długoterminowe i rozwiązanie kredytów bankowych, czyli de facto zamiana ich na złotówki, nie rozwiązuje problemu pasywnej strony bilansu czyli drugiej strony bilansu bankowego, gdzie są walutowe instrumenty pochodne. To może w konsekwencji oznaczać, że straty o których mówimy dzisiaj dotyczące kredytów walutowych mogą być powiększone o straty związane z koniecznością rozwiązywania albo restrukturyzowania tych kontraktów po stronie pasywnej bilansu bankowego.

Może zdarzyć się sytuacja w której zarówno rynek walutowy, czyli rynek złoty, euro, dolar poddany zostanie wstrząsom. Możliwa jest dewaluacja złotego wywołana zamieszaniem z tego powodu. Jeżeli chodzi o rynek międzybankowy także możemy mieć do czynienia z perturbacjami wynikającymi głównie ze skali. Trzeba pamiętać, że kredytów frankowych w Polsce w całości portfela jest blisko 40 mld.

Jeżeli chodzi o zmianę trendu cały świat patrzy na to, co zrobi bank centralny USA. Oczekujemy, że Bank Centralny Rezerwy Federalnej zmieni stopy procentowe najpóźniej do końca tego roku, co w naszym przekonianu zmieni przepływy kapitału a tym samym będzie miało wpływ zarówno na rentowność obligacji w strefie Euro, ale – co dla nas istotniejsze – na rentowność obligacji w Polsce, a co za tym idzie koszty jakie budżet polski ponosi z tytułu obsługi własnego długu.

Jeżeli chodzi o wolumen mamy nadzieję, że Citi Handlowy będzie w stanie skutecznie zrealizować deklarowane wzrosty. Mówiliśmy o wzrostach finansowania przedsiębiorstw na poziomie wysokim jednocyfrowym, lub niskim dwucyfrowym, czyli pomiędzy 9 a 12 i 6 procent wzrostu w pierwszym półroczu jest dobrym prognostykiem na przyszłość. Podobnie w odniesieniu do klientów indywidualnuch, gdzie wzrosty miały być nieco niższe na poziomie 6 procent. W połowie roku jesteśmy na pozimomie trzech, czyli idziemy zgodnie ze ścieżką, którą przyjęliśmy na początku roku.

Co do cen to chociażby ustawa o frankach szwajcarskich, kredytach hipotecznych we frankach szwajcarskich, zmiany stóp procentowych, nowe podatki – wszystkie te elementy mogą spowodować, że sektor bankowy nie będzie w stanie rosnąć i dostarczyć finansowania klientom, a po drugie że będzie musiał skompensować straty. Tym samym należy spodziewać się, że w konsekwencji nowych zmian ceny usług bankowych dla klientów wzrosną.  

Zobacz również rozmowę w wersji wideo.

aleBank.pl

Udostępnij artykuł: