Obawy o Morgan Stanley i potencjalne zmiany na rynkach metali nieżelaznych

Finanse i gospodarka

Rynki pozostają nerwowe i trudno oczekiwać, iż ten stan się szybko zmieni. Na razie, oprócz delikatnych symptomów płynących z analizy wykresów, szanse na stabilizację są minimalne. Dzisiaj interesującymi tematami na rynku są eskalacja obaw o kondycję Morgan Stanley oraz informacje o możliwym aliansie giełdowym celem przejęcia londyńskiej giełdy metali.

Morgan Stanley

Rynek zaczął się obawiać o kondycję kredytową Morgan Stanley (MS). Prawdopodobieństwo bankructwa największego światowego brokera detalicznego jest obecnie większe niż większości banków w USA. Instrumenty pochodne CDS, odzwierciedlające rynkową atmosferę wokół danych aktywów, dla MS są na poziomie około 450 punktów bazowych. Najgorszy wynik bank odnotował jednak podczas poprzedniej fazy spadkowej w 2008 roku, kiedy 5-letnie CDS-y kosztowały aż 1300
punktów bazowych. Biorąc pod uwagę cenę akcji, można więc stwierdzić, iż inwestorzy giełdowi są znacznie bardziej pesymistyczni niż gracze na rynkach dłużnych instrumentów pochodnych. Kurs akcji Morgan Stanley zbliża się do testu dna z 2008
roku, kiedy CDS-y banku były wyceniane najwyżej.

Warto zwrócić uwagę na fakt, iż wskaźnik cena/zysk dla tego banku jest na wysokim poziomie (25). Tak relatywnie wysoki wskaźnik C/Z nie będzie wspierał cen. Uważam, że warto obserwować tę spółkę. Akcje mają dużą płynność, a w najbliższych tygodniach powinniśmy obserwować na nich pokaźne ruchy cenowe.

Możliwa duża giełdowa fuzja

Giełda w Singapurze razem z Giełdą Papierów Wartościowych w Londynie połączą siły celem przejęcia London Metal Exchange. Wartość transakcji może być zbliżona do 1,6 miliarda USD.

Uważam, że jest to interesujący ruch giełdy w Singapurze, która ma ambicje przejąć większość azjatyckiego obrotu giełdowego na rynkach metali szlachetnych oraz nieżelaznych. Na razie, po ostatnim wprowadzeniu kontraktów na te ostatnie, widać
ogromną przewagę giełdy w Chinach. Singapur będzie więc szukał fuzji i aliansów, aby zmniejszyć dystans. Tylko w ten sposób może starać się przeciwstawić firmom inwestycyjnym, które prowadzą działalność pozagiełdową.

Łukasz Wardyn, Dyrektor Zarządzający, Europa Środkowa
i Wschodnia, City index

Udostępnij artykuł: