Obligacje korporacyjne: wykup ratalny może zyskać uznanie

Finanse i gospodarka

Warunki emisji zdecydowanej większości obligacji firm, zakładają jednorazowy wykup na koniec okresu pożyczki. To rozwiązanie uznawane jest za korzystne zarówno dla emitentów, jak i inwestorów, choć ma również wady. Jedną z nich jest to, że ryzyko utraty całego kapitału ciąży nad inwestorami przez cały czas.

Jednorazowy wykup obligacji w terminie określonym w warunkach emisji, stanowi niemal normę na naszym rynku. Jest też rozwiązaniem najbardziej popularnym na rynkach rozwiniętych. Ma wiele zalet i z punktu widzenia emitenta, i inwestora, a także ułatwia wiele kwestii związanych z notowaniami papierów na rynku wtórnym. Emitenci najczęściej preferują jednorazowy wykup ze względu na to, że mogą z pełnej kwoty pożyczonego kapitału korzystać przez cały ustalony okres, co zazwyczaj dla przedsiębiorcy finansującego w ten sposób biznesowe przedsięwzięcie ma istotne znaczenie. Ale jednocześnie jest to rozwiązanie bardziej kosztowne, ponieważ przez cały czas odsetki liczone i wypłacane są od pełnej kwoty.

W niektórych przypadkach emitentowi opłaca się tak sformułować warunki emisji, by kapitał spłacać w ratach, podobnie jak kredyt, choć najczęściej przyjmuje się spłaty kwartalne lub półroczne, a nie miesięczne, jak z reguły wymagają tego banki.

Zaleta jednorazowej spłaty dla inwestora polega na tym, że zaangażowany przez niego kapitał pracuje przez cały umówiony czas, generując ustalone wypłaty odsetek. Jednocześnie jednak, przy takim rozwiązaniu, cała kwota pożyczonego kapitału narażona jest przez cały czas na ryzyko związane z niewypłacalnością emitenta. Natomiast w przypadku spłat ratalnych, kwota narażona na ryzyko systematycznie się zmniejsza.

Ta cecha może w pewnych przypadkach lub w pewnych warunkach mieć spore znaczenie z punktu widzenia inwestorów, ograniczając ryzyko i wielkość ewentualnych strat. Co prawda kłopoty emitenta zazwyczaj ujawniają się już wcześniej, przy wypłacie odsetek, ale może też zdarzyć się tak, że kupony są realizowane bez zakłóceń, a mimo to, spłata obligacji jest zagrożona.

Inwestorzy mogą więc chętniej godzić się na okresowe spłaty obligacji lub wręcz wymagać takiej metody, w przypadku emitentów o mniejszej wiarygodności finansowej lub podwyższonym ryzyku, wynikającym z innych czynników specyficznych lub rynkowych. W naszych warunkach już kilka firm, także tych o wysokiej wiarygodności, zdecydowało się na emisje obligacji z ratalną metodą wykupu. Nie można wykluczyć, że inwestorzy będą bardziej przychylnie patrzeć na tego typu oferty, choćby w reakcji na pojawiające się co jakiś czas przypadki niewypłacalności emitentów. Z nasileniem takich zjawisk mamy do czynienia w ostatnim czasie. Niechlubne przykłady to Hawe i Polski Holding Medyczny PCZ. Pierwsza to spółka której akcje notowane są na głównym rynku warszawskiej giełdy. Ze względu na perturbacje wynikające między innymi z kłopotów byłego głównego właściciela spółki, nie była w stanie wypłacić odsetek od obligacji. Druga to jedna z największych polskich prywatnych firm, ok kilkunastu lat działająca w sektorze opieki medycznej, której kłopoty były zaskoczeniem dla większości posiadaczy obligacji. Jej akcje notowane były na NewConnect, a od kilku lat finansowała swoją działalność emisjami obligacji.

To tylko dwa przypadki większych firm, których kondycja nie budziła do niedawna wątpliwości. Niestety, przypadków niewypłacalności mniejszych emitentów obligacji było ostatnio więcej, a to zawsze podważa zaufanie do rynku jako całości i powoduje, że inwestorzy stają się znacznie bardziej ostrożni w angażowaniu na nim swojego kapitału. Jednocześnie wiarygodnym emitentom trudniej pozyskać tą drogą finansowanie. Nie powinno to mieć poważniejszego wpływu na dynamikę rozwijającego się wciąż naszego rynku poza skarbowych papierów dłużnych, tym bardziej że kolejne emisje dokonywane będą już pod rządami nowej, obowiązującej od początku lipca ustawy. Wprowadzone przez nią rozwiązania powinny sprzyjać zwiększeniu bezpieczeństwa uczestników rynku. Ale można się także spodziewać, że inwestorzy o swoje interesy zaczną sami zabiegać, a jedną z metod może być wspomniana metoda ratalnego wykupu obligacji.

Piotr Dziura
Członek Zarządu Gerda Broker

Udostępnij artykuł: