Obligacje pod presją aukcji zamiany MF

Komentarze ekspertów

Na rynku głównej pary walutowej środowa sesja przebiegała na korzyść euro. Od grudniowego posiedzenie EBC, które przyczyniło się do wydłużania pozycji we wspólnej walucie, kurs EURUSD notowany jest +/- 1 cent od poziomu 1,09 ostatnio jednak z widoczną tendencją do dalszego wzrostu.

Na rynek docierają bowiem komentarze z EBC wskazujące na błędną ocenę stanu gospodarki strefy euro implikujące nierealne oczekiwania rynku odnośnie zwiększenia stymulacji przez EBC, przez co rozczarowanie, jakiego doznał rynek po decyzji banku skutkowało silnym umocnieniem euro wobec dolara. Szanse na zwiększenie miesięcznej skali programu QE podczas ewentualnej rewizji w marcu wydają się więc niewielkie, co wspiera euro.

Złoty wciąż pozostaje słaby względem głównych walut. Strona popytowa na eurozłotym ma obecnie zauważalną przewagę i układ techniczny sugeruje możliwą zwyżkę powyżej 4,35 na wykresie EURPLN. Scenariusz ten pozostanie aktualny dopóki euro ponownie nie wróci poniżej wsparcia na 4,30-4,32. To jednak może być trudne w najbliższym czasie, gdyż zbyt dużo czynników ma obecnie negatywny wpływ na naszą walutę. Za słabym złotym przemawiają bowiem zarówno impulsy zewnętrzne (przede wszystkim obawy o rynki wschodzące w obliczu spodziewanej podwyżki stóp procentowych w USA i słabnące Chiny), jak i lokalne (niepewność co do polityki monetarnej i fiskalnej oraz wywołane poprzez nasilającą się nerwowość na arenie politycznej pogorszenie sentymentu wobec Polski ze strony zagranicy).

Słabo wygląda też sytuacja na parze CHFPLN, po tym jak frank w relacji do złotego osłabił się do ponad 4 PLN. Na czwartek zaplanowane jest posiedzenie SNB i od decyzji banku zależeć będą dalsze losy tej pary. Jeśli tak jak oczekuje większość analityków (wg. Bloomberga) SNB nie dokona zmian w prowadzonej przez siebie polityce monetarnej (co oznaczać będzie pozostawienie głównej stawki w przedziale od -1,25% do -0,25% zaś depozytowej na -0,75%), a prezes T. Jordan powtórzy jedynie, że „frank jest znacznie przewartościowany”, podtrzymując deklarację gotowości „interwencji na rynku walutowym, gdyby zaszła taka konieczność”, to należy się liczyć z dalszym umocnieniem franka. Jeśli jednak bank zdecydowałby się na poluzowanie prowadzonej polityki monetarnej złoty powinien powrócić poniżej 4,00 w niedługim czasie kierując się ku strefie 3,95-3,90. Byłaby to bowiem odpowiedź zarówno na ostatnie działania EBC, jak i słabe dane ze szwajcarskiej gospodarki. Decyzję banku centralnego Szwajcarii poznamy dzisiaj o godzinie 9:30 a zaraz po niej rozpocznie się konferencja prasowa z udziałem prezesa banku. Po grudniowym posiedzeniu przedstawione zostaną też najnowsze prognozy makroekonomiczne SNB.

Z kolei na rynku stopy procentowej środowa sesja przyniosła dalszy wzrost rentowności obligacji skarbowych. Przy braku istotniejszych publikacji danych makroekonomicznych notowania polskich papierów zapewne osłabiał zbliżający się termin aukcji zamiany, a także nasilające się oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych podczas przyszłotygodniowego posiedzenia Fed.

Podczas czwartkowej aukcji Ministerstwo Finansów będzie odkupowało obligacje serii OK0116 (16,9 mld PLN), PS0416 (19,6 mld PLN) i OK0716 (12,6 mld PLN) o łącznej wartości 49,1 mld PLN. W zamian będą emitowane papiery serii OK0717, PS0421 i DS0726. Oczekujemy, że resort wyemituje obligacje o łącznej wartości bliskiej 7 mld PLN. Spodziewać się można, że rentowności papierów OK0717 zostaną ustalone na poziomie 1,70%, PS0421 w okolicy 2,45%-2,50%, natomiast DS0726 na poziomie 3,15%-3,20%.

W odniesieniu do czwartkowej aukcji nasze oczekiwania pozostają podobne jak w listopadzie. Spodziewamy się, że Ministerstwo Finansów będzie korzystało w dalszym ciągu z korzystnych wycen obligacji skarbowych na rynku, plasując wysoką ich podaż (tym bardziej mając świadomość znaczących potrzeb pożyczkowych w 2016 r.).Tak jak to miało miejsce w ostatnich miesiącach, spodziewamy się, że preferowane będą 10-letnie obligacje, a w przypadku mniejszego popytu 5-letnie. To może w krótkim okresie prowadzić do stromienia się krzywej dochodowości. W tej sytuacji nie spodziewamy się, aby aukcja dała pozytywny impuls rynkowi.

Joanna Bachert,
Mirosław Budzicki,
PKO Bank Polski

Udostępnij artykuł: