Obniżka stóp NBP szkodliwa, potrzebne są inne działania?

Gospodarka

Fot. Stock.Adobe.com / Radosław Maciejewski

Serwis PAP Biznes uzyskał opinię ekonomistów PKO BP dotyczącą wypowiedzi członków RPP zapowiadających obniżkę stóp procentowych w celu wsparcia gospodarki. Eksperci największego polskiego banku wyrażają przekonanie, że istnieje szereg innych działań, które przyniosłyby szybsze i lepsze efekty niż obniżka stóp NBP.

Prawdopodobna deprecjacja kursu walutowego idąca za obniżką stóp w czasie epidemii nie pomoże eksporterom, jeżeli zamykane są granice państw a kluczowe polskie rynki zbytu także walczą ze skutkami koronawirusa #ZBP @PKOBP @nbppl

W piątek prezes NBP Adam Glapiński zapowiedział w rozmowie z PAP złożenie wniosku o obniżkę stóp procentowych. Może do tego dojść już w najbliższy wtorek, gdy RPP zbierze się na jednodniowym posiedzeniu.

Zgodnie z wypowiedzią prezesa Glapińskiego celem obniżki jest zmniejszenie obciążeń wynikających z istniejących zobowiązań, by wesprzeć budżety firm i gospodarstw domowych oraz obniżenie kosztów obsługi długu publicznego.

W ocenie ekonomistów PKO BP przy obecnych uwarunkowaniach instytucjonalnych obniżka stóp może nie przynieść pożądanego skutku.

Czytaj także: Prezes NBP za obniżką stóp procentowych

Lepsze wakacje kredytowe

Wskazali, że w normalnych warunkach obniżka stóp przyniosłaby zmniejszenie oprocentowania kredytów złotowych (przedsiębiorstwa niefinansowe miały ich w styczniu 260,2 mld zł, a gospodarstwa domowe 624,6 mld zł).

Wypowiedzi prezydenta Andrzeja Dudy, KNF i ZBP sugerują, że kredytobiorcy otrzymają wsparcie w postaci wakacji kredytowych na okres nawet do 6 miesięcy. W opinii PKO BP, to rozwiązanie w dużo większej skali redukuje bieżące zobowiązania finansowe kredytobiorców dezaktualizując pierwszą ze wskazanych przez Glapińskiego przesłanek za obniżką stóp.

Czytaj także: Koronawirus w Polsce: ZBP zapowiada wakacje kredytowe w uproszczonej formule

„Obniżka stóp poprzez kanał majątkowy i substytucji międzyokresowej wspiera konsumpcję prywatną, ale w czasie epidemii nie przełoży się na wzrost konsumpcji, bo ludzie przebywają w domach (np. na kwarantannie), a niepewność dotycząca przyszłości sięga zenitu.

Podobnie firmy nie zwiększą wydatków inwestycyjnych, bo w czasie epidemii koncentrują się na utrzymaniu płynności i ciągłości działania, a nawet gdyby chciały inwestować, to nie ma gdzie kupić dóbr inwestycyjnych ani komu ich zainstalować” – napisano w niedzielnym raporcie PKO BP.

Osłabienie złotego, utrudnienie kredytowania

„Prawdopodobna deprecjacja kursu walutowego idąca za obniżką stóp w czasie epidemii nie pomoże eksporterom, jeżeli zamykane są granice państw a kluczowe polskie rynki zbytu także walczą ze skutkami koronawirusa.

Niższe stopy mogą natomiast zaszkodzić bankom (oraz wspomnianym wcześniej kredytobiorcom walutowym), które w obliczu epidemii (np. ze względu na wzrost ryzyka kredytowego) i tak mogą się znaleźć w trudnej sytuacji.

Obniżka stóp może istotnie zakłócić działanie kanału kredytowego, którego funkcjonowanie w obliczu epidemii jest i tak co najmniej utrudnione. Co więcej, poprzez pogorszenie stabilności finansowej sektora bankowego może ona pozbawić gospodarkę dźwigni, która pozwoliłaby na szybsze ożywienie, gdy pandemia przeminie” – dodano.

Skoro obniżki stóp proc. nie wzmocnią akcji kredytowej, to ekonomiści PKO BP wskazują, co innego mógłby zrobić NBP. Ich zdaniem przykładu dostarcza Europejski Bank Centralny, który złagodził wymogi kapitałowe i umożliwił bankom wykorzystanie buforów kapitałowych i płynnościowych. Jednocześnie EBC wprowadził program preferencyjnie oprocentowanych pożyczek TLTRO nakierowanych na kredytowanie sektora MŚP. Alternatywą mógłby być program funding for growth podobny do tego wprowadzonego na Węgrzech w 2013.

Działania poza NBP

PKO BP ocenia, że główne działania powinny być jednak skoncentrowane poza bankiem centralnym i mogą obejmować:

– zawieszenie przestrzegania wymogów umownych (tzw. kowenantów);

– uelastycznienie dokonywania odpisów;

– zawieszenie MSSF9 lub uwolnienie rezerw z tytułu odpisów;

– wakacje kredytowe dla kredytobiorców przy redukcji negatywnego wpływu ograniczonych przychodów banków;

– obniżenie wymogów kapitałowych, w tym uwolnienie bufora systemowego, zwolnienie z buforów OSII, ograniczenie negatywnych konsekwencji niewypełniania bufora zabezpieczającego, na przykład pod warunkiem wykorzystania środków na kredytowanie MŚP;

– obniżenie wag ryzyka aktywów poprzez gwarancje rządowe (lub BGK) dla kredytów;

– oddalenie w czasie wprowadzenia i okresów przejściowych dla wymogu MREL;

– zawieszenie poboru podatku od dochodów kapitałowych (co wsparłoby deponentów i posiadaczy obligacji);

– obniżenie podatku bankowego lub zmiana jego definicji przy uwzględnieniu poziomu aktywów na koniec 2019.

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: