OC: szkody spowodowane przez zagranicznych kierowców to 100 mln złotych

Gospodarka

Stłuczka dwóch samochodów
Fot. stock.adobe.com/Fxquadro

Blisko 3,3 proc. zdarzeń drogowych w Polsce powodują kierujący pojazdami z zagranicznymi tablicami rejestracyjnymi.

Mariusz Wichtowski: Liczba zdarzeń powodowanych przez obcokrajowców w Polsce rośnie znacznie wolniej niż liczba szkód z winy Polaków na drogach zagranicznych #UFG #PBUK @PIU_org_pl

Obcokrajowcy w 2018 r. byli sprawcami 15,3 tys. wypadków i kolizji, czyli o ponad 4 proc. więcej niż rok wcześniej – wynika z danych Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.

Rośnie liczba kolizji spowodowanych przez zagranicznych kierowców

Liczba wypadków i kolizji na polskich drogach sięgnęła w 2018 r. 468,1 zdarzeń (31,7 tys. wypadków i 436,4 tys. kolizji) – podają statystyki policyjne.

Blisko 15,3 tys. stanowiły wśród nich szkody wyrządzone przez zmotoryzowanych poruszających się pojazdami z zagranicznymi tablicami rejestracyjnymi. Rok wcześniej liczba wypadków i kolizji spowodowanych przez obcokrajowców wynosiła 14,6 tys.

 

Wysokie szkody

Szkody jakie zagraniczni kierowcy powodują na polskich drogach są niemałe. Średnia wartość odszkodowań z tego tytułu wyniosła w 2017 r. ponad 6,6 tys. zł.

Łącznie na rzecz poszkodowanych wypłacono w ubiegłym roku świadczenia na kwotę przekraczającą 100 mln zł.

– Jest to kwota rzeczywiście wypłaconych przez Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (PBUK) oraz zakłady ubezpieczeń świadczeń i nie obejmuje ona utworzonych na ten cel rezerw – mówi Mariusz Wichtowski, prezes zarządu PBUK.

Sąsiedzi wyrządzają szkody

Największą liczbę zdarzeń spośród obcokrajowców powodują Niemcy – 29,5 proc. Nieco mniej szkód wyrządzili kierujący pojazdami pochodzącymi z innych krajów sąsiedzkich: z tablicami litewskimi (10,0 proc.), czeskimi (8,0 proc.), białoruskimi (7,2 proc.), ukraińskimi (7,2 proc.) oraz słowackimi (5,3 proc.).

To zrozumiałe. Mieszkańcy tych państw odwiedzają Polskę w celach turystycznych, jak i zawodowych czy handlowych. Nasze drogi są także szlakiem tranzytowym łączącym Europę Wschodnią i Zachodnią. Wypadki i kolizje są więc naturalną konsekwencją wzmożonego ruchu drogowego.

– Zauważalne jest jednak to, że liczba zdarzeń powodowanych przez obcokrajowców w Polsce rośnie znacznie wolniej niż liczba szkód z winy Polaków na drogach zagranicznych – mówi Mariusz Wichtowski.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: