Ocena koniunktury pozytywna, ale nieco słabsza niż w kwietniu

Komentarze ekspertów

W maju 2016 r. ogólny klimat koniunktury w przetwórstwie przemysłowym był nieznacznie słabszy niż w kwietniu br. i ukształtował się na poziomie 5,0 (5,4 w kwietniu br.). Firmy budowlane  oceniają koniunkturę mniej pesymistycznie niż w kwietniu - podał GUS.

W maju 2016 r. ogólny klimat koniunktury w przetwórstwie przemysłowym był nieznacznie słabszy niż w kwietniu br. i ukształtował się na poziomie 5,0 (5,4 w kwietniu br.). Firmy budowlane  oceniają koniunkturę mniej pesymistycznie niż w kwietniu - podał GUS.

W kwietniu 2016 r. dyrektorzy przedsiębiorstw przemysłowych oceniali koniunkturę gospodarczą pozytywnie i lepiej niż w marcu br. Wyniki produkcji sprzedanej przemysłu za kwiecień ten optymizm potwierdziły – wzrosła ona o 6 proc. r/r. Koniunktura w przemyśle w maju br. oceniana jest przez firmy przemysłowe także pozytywnie, ale nieco słabiej niż w kwietniu br. Więcej jest bowiem firm, które sygnalizują pogorszenie koniunktury. Te ostrożniejsze opinie formułują przede wszystkim firmy duże, co nie jest dobrym sygnałem bowiem to u nich zaczynają się zmiany. Może się to przełożyć na nieco niższą dynamikę produkcji sprzedanej przemysłu w maju. Pozytywne trendy na szczęście ciągle sygnalizują eksporterzy – przede wszystkim firmy chemiczne, producenci urządzeń elektrycznych, wyrobów z pozostałych surowców niemetalicznych (m.in. produkcja ceramicznych kafli i płytek, cegieł, wyrobów z porcelany i ceramiki, cementu, wyrobów z cementu i betony). Producenci maszyn i urządzeń, czyli głównych naszych produktów eksportowych, ciągle pozytywnie oceniają koniunkturę, ale te oceny nieznacznie słabną.

Generalnie prognozy – tak dotyczące produkcji, jak i portfela zamówień i zatrudnienia – ciągle są pozytywne, ale słabną.

Patrząc na sytuację w gospodarkach naszych głównych partnerów handlowych, czyli w krajach UE, gdzie lokujemy ponad 80 proc. naszego eksportu, nie widać tam negatywnych trendów, które mogłyby osłabiać sytuację eksporterów. Można się zatem spodziewać, że przemysł będzie wspierany popytem zewnętrznym. Popyt wewnętrzny także nie powinien dawać negatywnych sygnałów. A jednak oceny koniunktury przez firmy z sektora przetwórstwa przemysłowego są słabsze. I to mimo rozpoczęcia realizacji programu Rodzina 500+.

Budownictwo ciągle znajduje się w „dołku”, aczkolwiek z miesiąca na miesiąc oceny – choć ciągle negatywne – poprawiają się. Szczególnie silnie w grupie mikroprzedsiębiorstw, co może sygnalizować, że gospodarstwa domowe mające szanse na zasilenie środkami z programu Rodzina 500+ rozpoczęły (nie czekając na te środki) inwestycje w remonty mieszkań. Przedsiębiorstwa budowlane wszystkich wielkości sygnalizują wzrost portfela zamówień, a także wzrost zatrudnienia. Jest szansa na inwestycje w tym sektorze gospodarki, bowiem moce produkcyjne są tu wykorzystane w ponad 76%. Jedyne co niepokoi, to ciągle trudna sytuacja z płynnością finansową wynikająca z opóźnień w płatnościach.

Ocena koniunktury w handlu jest pozytywna. Podobnie w transporcie i gospodarce magazynowej. Aczkolwiek w tym sektorze gospodarki przedsiębiorcy już od dłuższego czasu sygnalizują rosnące problemy z zatrudnieniem wykwalifikowanych pracowników! Poprawiają się oceny koniunktury w sektorze zakwaterowanie i gastronomia, co nie dziwi, bowiem rozpoczyna się sezon wakacyjny.

Gospodarka ma się dobrze, ale przedsiębiorstwa są dość ostrożne w swoich ocenach i prognozach koniunktury. Widać to cały czas na tle lepiej oceniających koniunkturę gospodarczą krajów UE, w tym gospodarek strefy euro. Wskaźnik syntetyczny koniunktury gospodarczej dla Polski kształtuje się na poziomie niższym niż w UE, ale także na poziomie niższym niż w kwietniu br. Nie zadziałał zatem na razie efekt programu Rodzina 500+. Może przedsiębiorstwa, szczególnie z przetwórstwa przemysłowego, czekają na jednoznacznie silny sygnał z gospodarstw domowych. Czy go dostaną, okaże się w ciągu najbliższych 2-3 miesięcy. Wtedy okaże się także, czy wzrost PKB w 1. kwartale br. tylko o 3 proc. r/r to „wypadek przy pracy”, czy też trwalsze osłabienie wzrostu gospodarczego w Polsce.

Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek
główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan

Udostępnij artykuł: