Oczy inwestorów zwrócone są na rynek akcji w USA

Finanse i gospodarka

Poprzedni tydzień można uznać za oczyszczenie nastrojów na rynku. Restrukturyzacja długu Grecji zakończona w myśl ustaleń jej rządu pozwoliła oddalić ryzyko od rynku długu w całej Europie. Izba zajmująca się rynkiem derywatów stwierdziła, że w świetle obowiązujących regulacji zabezpieczenie części obligacji zostanie rozliczone. Skuteczność instrumentów CDS, których wartość szacuje się globalnie na kwotę około 70 miliardów USD i które znacznie kształtowały w ostatnim czasie sytuację na rynku długu, w zabezpieczeniu przed wydarzeniami kredytowymi (np. niewypłacalność, częściowa niewypłacalność lub restrukturyzacja długu), została potwierdzona. To zahamowało przeniesienie (zwiększenie) premii za ryzyko bezpośrednio na rynek długu, dzięki czemu udało się uniknąć zwiększonej wyprzedaży zagrożonych papierów.

Inwestorzy zwrócili także uwagę na coraz lepszą sytuację za oceanem, gdzie odnotowano kolejny dobry odczyt w zmianie zatrudnienia. Rynek pracy z miesiąca na miesiąc poprawia dynamikę, na co zwrócił także uwagę Ben Bernanke we wtorkowym komunikacie z posiedzenia amerykańskiego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC). Mimo lepszych odczytów z gospodarki, prędkość wychodzenia na stabilną drogę rozwoju nadal pozostawia wiele do życzenia. Dodatkowo, główna stopa referencyjna pozostawiona została na niezmienionym poziomie, a akcja skupu długoterminowych papierów dłużnych i sprzedaż tych z krótszym terminem wykupu, czyli tak zwana operacja „Twist”, zostanie przedłużona. Co bardzo ważne, w komunikacie FOMC nie było mowy o spowolnieniu gospodarczym jako o ryzyku zagrażającemu amerykańskiej gospodarce.

Sytuacja ekonomiczno-polityczna na świecie się zmienia i rzeczywiście inwestorzy dyskontują te kwestie w cenach aktywów, głównie na rynku akcji. Co więcej, powoli następuje zmiana korelacji rynkowych. Inwestorzy chętniej angażują się na rynku amerykańskim, kupując akcje. Brak wyraźnego sygnału podażowego na dolarze dodatkowo będzie wzmagał ten proces. W mojej opinii inwestorzy swoje zaangażowanie będą kierować na ten właśnie rynek, co już widać po cenach głównych indeksów giełdowych w USA. Dow Jones, Standard&Poors 500 oraz Nasdaq przebiły swoje średnioterminowe szczyty i kontynuują falę wzrostową. Kolejne odczyty napływające z gospodarki będą umacniać „bycze” nastawienie inwestorów lub dawać chwilowy oddech. Kluczem do sukcesu powinny być dane charakteryzujące rynek nieruchomości. To tu rozegra się walka, której wynik będzie wsparciem dla strony popytowej lub podażowej. Warto zwrócić uwagę na wskaźniki wyprzedzające koniunkturę, jak sprzedaż nowych domów i podpisane umowy na ich budowę.

Z bieżących informacji położyłbym nacisk na dzisiejsze wskaźniki koniunktury w Nowym Jorku i Filadelfii, a także na poziom nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych za poprzedni tydzień. W piątek ważny będzie czynnik inflacji oraz wskaźnik zaufania konsumentów do bieżących i przyszłych warunków ekonomicznych. To jak kreuje się nastawienie gospodarstw domowych do sytuacji gospodarczej, w szczególności konsumpcja, w przypadku USA ma kluczowe znaczenie.

Po mocnym wybiciu w górę z trwającego prawie miesiąc trendu bocznego na indeksie S&P 500, wczoraj mieliśmy odpoczynek i częściową realizację zysków. Zakres wahań nie był duży, a kolejny opór to psychologiczne 1400 pkt. Z kolei Dow Jones pokonał swoje okrągłe 13000 pkt. i waha się między 13150 – 13230 pkt. W mojej opinii, trend wzrostowy powinien być kontynuowany, a jedynym zagrożeniem są nieoczekiwane informacje ekonomiczno – polityczne z Europy i Chin.

Źródło: Marcin Niedźwiecki
specjalista rynku CFD i Forex
City Index

Udostępnij artykuł: