Od redakcji: styczeń-marzec 2015

FN 2015/01-03 (styczeń-marzec 2015)

Wydajemy kolejny numer Kwartalnika "Finansowanie Nieruchomości" w okolicznościach "zaskakujących" wydarzeń dotyczących wysokiej i skokowej zmiany kursu franka szwajcarskiego, co bardzo zwiększyło zadłużenie licznej grupy kredytobiorców. Czy problem ten był do przewidzenia i jak można było zaradzić temu wcześniej? Nie zamierzam odpowiadać na to pytanie, lecz wykorzystać ten moment do pewnej refleksji. Przy okazji tego wydarzenia po raz kolejny można się przekonać, że przed zarządzaniem ryzykiem stało i nadal stoi wiele wyzwań.

Wydajemy kolejny numer Kwartalnika "Finansowanie Nieruchomości" w okolicznościach "zaskakujących" wydarzeń dotyczących wysokiej i skokowej zmiany kursu franka szwajcarskiego, co bardzo zwiększyło zadłużenie licznej grupy kredytobiorców. Czy problem ten był do przewidzenia i jak można było zaradzić temu wcześniej? Nie zamierzam odpowiadać na to pytanie, lecz wykorzystać ten moment do pewnej refleksji. Przy okazji tego wydarzenia po raz kolejny można się przekonać, że przed zarządzaniem ryzykiem stało i nadal stoi wiele wyzwań.

dr hab. Zbigniew Krysiak
Przewodniczący Rady Programowej Kwartalnika "Finansowanie Nieruchomości"

Wydaje się, że deficyt racjonalnego podejścia do zarządzania ryzykiem wskazuje wiele możliwości w zakresie tworzenia i wdrażania nowych koncepcji. Kryzys w 2008 r. był w jakimś sensie poprzedzony silnym udziałem czynnika psychologicznego, w którym wiara i przekonania co do znakomitego rozwoju przyszłości stała się "piętą Achillesa".

W tym kontekście, w odniesieniu do zarządzania ryzykiem, warto nawiązać do tego, co powiedział Perykles (495-429 p.n.e.): "Kluczowym jest nie przewidywanie przyszłości, lecz przygotowanie się do niej". Takie podejście wymaga, być może, większych nakładów na rozbudowanie systemów zarządzania ryzykiem tak, aby na określone scenariusze przygotować wcześniej plany działania. Wydaje się, że do problemu, jaki powstał w związku z frankiem, można było się w pewnym stopniu przygotować.

W tym kontekście warto się zastanowić, czy podejście do zarządzania ryzykiem oparte o koncepcję równoważenia priorytetów finansowych banku z bezpieczeństwem jego klientów nie mogłoby tworzyć efektywniejszego mechanizmu w zakresie profilaktyki przed zaskakującymi scenariuszami w przyszłości. Takie podejście prawdopodobnie mogłoby przenosić koncentrację z przewidywania przyszłości na przygotowanie się do niej, co wg Peryklesa okazywało się skuteczniejsze w praktyce.

Życząc Państwu satysfakcji z lektury kolejnego numeru kwartalnika, pozostaję z poważaniem

 

Udostpnij artyku: