Odcięcie rosyjskiej ropy to nie problem, gorzej z gazem

Z rynku

Według analizy Allianz Trade, Unia Europejska mogłaby wprowadzić embargo na ropę naftową natychmiast bez większej szkody dla jej gospodarki, pisze Witold Gadomski.

Gazociąg na tle flagi UE
Fot. stock.adobe.com/Alexey Novikov

Według analizy Allianz Trade, Unia Europejska mogłaby wprowadzić embargo na ropę naftową natychmiast bez większej szkody dla jej gospodarki, pisze Witold Gadomski.

Rosja dostarcza około 3 mln baryłek dziennie (Mbb/d) ropy naftowej na rynki światowe, nie tylko do krajów UE. Sam OPEC byłby w stanie zastąpić wspomniane 3 Mbb/d ropy, jeżeli zwiększyłby swoją średnią produkcję, która obecnie wynosi 28,2 Mbb/d do poziomu z drugiej połowy 2018 roku, czyli 31,5 Mbb/d.

Jeśli członkowie OPEC zgodziliby się na to, powrót do poziomu produkcji sprzed czterech lat zająłby nie więcej niż jeden lub dwa miesiące. 

Ponadto szacuje się, że zachodni producenci ropy spoza OPEC (Norwegia, USA, Wielka Brytania) są w stanie w najbliższym czasie dostarczać na rynki europejskie dodatkowe 0,5 Mbb/d ropy.

Natychmiastowe embargo na import rosyjskiej ropy spowodowałoby wzrost światowych cen ropy do 130-150 USD za baryłkę. Jednak po zwiększeniu wydobycia i sprzedaży ropy przez kraje OPEC, a także producentów ropy spoza tego kartelu, ceny ropy powinny powrócić do obserwowanego ostatnio przedziału 100-110 USD/bbl.

Problem z zastąpieniem rosyjskiego gazu

Znacznie większym wyzwaniem dla Unii Europejskiej będzie zastąpienie importu gazu z Rosji. Wiele państw członkowskich jest bardziej zależnych od Rosji w zakresie dostaw gazu niż ropy.

Udział rosyjskiego gazu w całkowitym zużyciu energii waha się od 0,5% w Szwecji i Danii do prawie 40% na Węgrzech. Średnia UE wynosi poniżej 12%.

Co więcej, sytuacja na światowych rynkach gazu jest już bardzo napięta. Dlatego też znalezienie alternatywnych dostawców, takich jak Katar, Algieria czy Nigeria nie będzie łatwe.

USA zgodziły się wysłać do Europy dodatkowe 15 mld metrów sześciennych skroplonego gazu ziemnego (LNG) do końca bieżącego roku, ale to nie wystarczy dla zaspokojenia potrzeb w przypadku odcięcia dostaw gazu z Rosji.

Polska ma magazyny gazu wypełnione w 77%, ale polskie magazyny są stosunkowo małe.

Gaz, co robić?

W opinii Allianz Trade rządy powinny już dziś zacząć przygotowywać się na urzeczywistnienie scenariusza „odcięcia”. Powinny niezwłocznie zacząć zachęcać do oszczędzania gazu i maksymalnie napełniać magazyny, nawet ponad własne potrzeby.

Unia Europejska powinna opracować mechanizm wzajemnego uzupełniania niedoborów gazu tak, aby kraje o niskim poziomie zależności przekierowały oszczędności energii do krajów mocno narażonych

Dotyczy to m.in. Austrii, która ma magazyny gazu, większe niż wynika z austriackiego zapotrzebowania. Rządy powinny też powstrzymać się od zagłuszania sygnałów cenowych, takich jak wyznaczanie ceny maksymalnej lub bezpośrednie dopłaty do cen. Należy raczej wspierać dotacjami gospodarstwa domowe znajdujące się w trudnej sytuacji.

Unia Europejska powinna też opracować mechanizm wzajemnego uzupełniania niedoborów gazu tak, aby kraje o niskim poziomie zależności takie jak Francja, Belgia i Hiszpania, przekierowały oszczędności energii do krajów mocno narażonych, w tym na Węgry, do Czech, Słowacji i Niemiec.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: