Odczyty indeksów PMI w centrum uwagi na początku 2014 r.

Finanse i gospodarka

Złoty na przestrzeni roku zyskał wobec dolara i osłabił się w relacji do euro. Pierwsza sesja stycznia powinna przebiegać spokojnie. W centrum uwagi odczyty PMI dla przemysłu. Spodziewam się lekkich spadków kursu EUR/USD i utrzymania wzrostowej tendencji na złotowych parach walutowych.

Ostatnia sesja w roku przebiegała spokojnie. Dolar odzyskał część strat z końca grudnia, a złoty nieco się osłabił. Kurs EUR/USD zakończył 2013 r. na poziomie 1,3750, EUR/PLN tuż powyżej 4,1500, a USD/PLN przy 3,0200. Ostatecznie na przestrzeni całego roku wspólna waluta zyskała ponad 4 proc. do dolara. Przełożyło się, w mniej więcej równych proporcjach (po ok. 2 proc.), na deprecjację złotego do euro i wzrost wartości w relacji do amerykańskiej waluty. Po raz pierwszy od 4 lat osłabiły się polskie obligacje. Wyprzedawano również papiery o stałym oprocentowaniu na rynkach bazowych (w USA i Niemczech). Na przestrzeni minionych 12 miesięcy indeks największych spółek na warszawskiej giełdzie stracił 8,6 proc., w szerokiego rynku zyskał 6,6 proc. W rodzimej gospodarce pierwsza połowa roku przyniosła szczyt negatywnych tendencji w aktywności, a w kolejnych miesiącach stopniową poprawę koniunktury. Rok 2014 będzie okresem trwałego ożywienia zarówno w Polsce, jak i większości rozwiniętych krajów świata (w tym w USA i strefie euro).

Opublikowane 31 grudnia dane ze Stanów Zjednoczonych okazały się w większości lepsze od oczekiwań. Wskaźnik nastrojów amerykańskich konsumentów wzrósł w grudniu do najwyższego od września. Odczyt potwierdził wcześniejsze wskazania innej instytucji badającej optymizm Amerykanów – Uniwersytetu Michigan, który także pokazał, że w kluczowym dla konsumpcji okresie przedświątecznych zakupów gospodarstwa domowe pozostawały w dobrych nastrojach. Wróży to dobrze, jeśli chodzi o koniunkturę zarówno w końcu ubiegłego, jak i pierwszych miesiącach 2014 r.

W innej publikacji, indeks cen nieruchomości S&P/Case-Shiller dla 20 aglomeracji USA, pokazał najwyższą dynamikę w ujęciu rok do roku od blisko 8 lat (luty 2006 r.). Wskaźnik wzrósł o 13,6 proc. Wnioski z raportu są takie, że sytuacja na rynku domów w największej gospodarce świata systematycznie się poprawia. Ceny wracają do wartości sprzed pęknięcia bańki w 207 r., która spowodowała największą recesję w powojennej historii USA.

Mniej optymistyczne okazały się opublikowane we wtorek dane o aktywności sektora przemysłowego w stanie Michigan (Chicago PMI). Indeks spadł, drugi miesiąc z rzędu do 59,1 pkt. Utrzymał się jednak powyżej bariery 50 pkt. oddzielającej wzrost od kontrakcji w branży ósmy miesiąc z rzędu. Spodziewano się, że wskaźnik obniży się w nieco mniejszej skali. Wpływ na rynek wszystkich wymienionych publikacji był znikomy. Jeszcze przed pierwszym z odczytów dolar zyskiwał na wartości wobec euro. Pod koniec sesji spadki wyraźnie przyspieszyły. Kurs utrzymał się jednak powyżej minimów z początku tygodnia (1,3730).

Pierwsza sesja 2014 r. rozpoczyna się, tradycyjnie, publikacjami indeksów PMI dla przemysłu w Azji i Europie oraz ISM w USA. Chiński odczyt pokazał stabilizację zapowiadając neutralny dla aktywów rynków wschodzących początek sesji w czwartek. O 9.00 przemysłowy PMI z Polski, a godzinę później z Niemiec i strefy euro. Dane o kondycji sektora w USA o 16.00. Spodziewamy się kontynuacji spadkowej tendencji eurodolara i odbicia złotowych par walutowych.

EURPLN: Choć ostatnia sesja w roku przyniosła lekkie osłabienie złotego, na przestrzeni całego miesiąca polska waluta zyskała na wartości wobec euro i dolara. Kurs EUR/PLN zakończył rok na 8-miesięcznych, a USD/PLN ponad dwuletnich dołkach. W krótkim terminie, najbliższych kilku sesji, spodziewamy się łagodnego osłabienia złotego wobec najważniejszych walut. Kurs będzie kierował się w rejon konsolidacji z połowy grudnia (4,18-4,19). W dalszej części miesiąc powinniśmy zobaczyć również wyższe poziomy.

EURUSD: Kurs jest stabilny. Na pierwszej sesji w roku, rynek pozostanie w łagodnej, spadkowej trajektorii. Już w pierwszych godzinach handlu powinien spróbować przebić się poniżej lokalnego wsparcia, jakim jest 1,3730. Kluczowa linia obrony byków na tej parze to obszar z okolic 1,3650. Rynek powinien znaleźć się tam nie dalej, jak w przyszłym tygodniu.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: