Odczyty PKB w centrum uwagi

Komentarze ekspertów

Wydawałoby się, że ujemny PKB to nie są warunki do podwyższania stóp procentowych. Jednak przejściowy charakter zmian z I kw., a być może także metodologiczne błędy pomiarów (historycznie PKB w I kw. jest średnio o 1 pkt. proc. niższy niż w pozostałych kwartałach) nie powinien dawać nadziei, że monetarne zacieśnienie odsunie się poza 2015 r. Sprzyjać to będzie dalszemu umocnieniu dolara.

Brak nowych informacji, brak impulsów do handlu, stabilizacja notowań. Taka jest charakterystyka zmian na rynkach w ostatnich dniach. Piątek to ostatni dzień maja, a także z większą liczbą danych i publikacji, dlatego prawdopodobne jest zwiększenie zmienności. O 10.00 Europejski Bank Centralny przedstawi raport o podaży pieniądza w strefie euro wraz z informacją o dynamice kredytów. Spodziewane jest dalsze przyspieszenie agregatu M3 (działa wszak program skupu aktywów) oraz drugi z rzędu miesiąc ze wzrostem wielkości udzielonych kredytów dla sektora prywatnego (w ujęciu rok do roku). Wcześniej, przez 33 kolejne miesiące notowano ujemny wynik.

O tej samej godzinie publikacja bardziej szczegółowych danych o PKB w Polsce w I kw. Tzw. szybki szacunek mówił o przyspieszeniu wzrostu gospodarczego do 3,5 proc. r/r. Nie spodziewamy się, by dzisiejszy odczyt przewyższył wstępne wyliczenia. Dane GUS będą zawierały szczegółowe informacje o kształtowaniu się poszczególnych składowych PKB.

Po południu te same dane opublikuje amerykański Departament Handlu. Według mediany prognoz, PKB w ujęciu anualizowanym będzie ujemny (-0,8 proc.). Największa w tym wina pogorszenia sytuacji w wymianie handlowej oraz spadek zapasów przedsiębiorstw. Kluczowy element, czyli konsumpcja, nie powinien negatywnie zaskoczyć (prognoza: 2,0 proc. an.). Pod koniec sesji jeszcze odczyt wskaźnika nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan.

Wczoraj kolejne dobre dane napłynęły z rynku nieruchomości w USA. Indeks podpisanych umów kupna domów wzrósł wyraźnie, drugi miesiąc z rzędu, wskazując na powrót dobrej kondycji sektora po pewnym wychłodzeniu z ubiegłego roku. Jest to kolejny argument przemawiający za nieuchronnością podwyżki stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych w dalszej części tego roku i (najpewniej) kontynuowania tego procesu przez kolejne 2-3 lata.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: