Odgłosy: Sceptycznie na skróty

BANK 2009/08-07

W światku opozycyjnych polityków robi się naprawdę ponuro. I nawet nie chodzi o wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego. Chodzi o wielkie zagrożenie, jakie w lipcowym miesięczniku "FORBES" zapowiada jeden z ciekawszych polskich ekonomistów prof. Krzysztof Rybiński. Otóż, jego zdaniem, lata 2011-2020 to będzie "złota polska dekada".

W światku opozycyjnych polityków robi się naprawdę ponuro. I nawet nie chodzi o wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego. Chodzi o wielkie zagrożenie, jakie w lipcowym miesięczniku "FORBES" zapowiada jeden z ciekawszych polskich ekonomistów prof. Krzysztof Rybiński. Otóż, jego zdaniem, lata 2011-2020 to będzie "złota polska dekada".

Marek Urbaniak

Oznacza to przede wszystkim, że doświadczane obecnie odpryski kryzysu światowego zakończą się już w przyszłymroku. Warunek jest praktycznie tylkojeden: rząd i parlament muszą diametralnie zmienić jakość tworzonego prawa. Obecnie, według raportu Banku Światowego Doing Business, jesteśmy na 76. miejscu, a to oznacza, że wyprzedzają nas takie potęgi, jak: Tunezja, Kazachstan czy Samoa.

Zupełnie inaczej, wydawałoby się, że na te same problemy, patrzy ta część polskiej prasy, która mniej lub bardziej dyskretnie wspiera twórców IV Rzeczypospolitej. A okazjapo temu przednia. Obecnie dyskutowana nowelizacja budżetu postrzegana jest bowiem w kategoriach wielkiego blamażu ekipy Tuska. Na przykład Michał Karnowski z „Dziennika” pyta dramatycznie: „Donald, co się dzieje?”,trawestując podobne pytanie, jakie miało paść ze strony unijnego komisarza do spraw gospodarczych i walutowych Joaquina Almunię pod adresem ministra Rostowskiego („Jacek, co się dzieje?”). A w pytaniu chodziło o to, że jakoby deficyt naszych finansów publicznych wyniósł nie 3 proc. (tolerowane przez Unię), ale aż 3,9 roc. PKB. Dramatyzm wymowy tego pytania, autor publikacji wzmocnił dyskretnym podkreśleniem, że to nawet nie chodzi o budżet, ale właśnie o finanse publiczne.

Zacznijmy więc po kolei. O ile nie jest pewne, czy wspomniane pytanie padło w stronę Jacka Rostowskiego, to jednak dokładnie wiadomo, co zawiera dokument Komisji Europejskiej. A czytamy tam m.in.: „Deficyt finansów publicznych Polski wyniósł 3,9 proc.w 2008 roku, powyżej wartości referencyjnej. Przekroczenie dopuszczalnego pułapu wynika głównie z faktu, że niedawne dobre czasy zostały tylko w pewnym stopniu wykorzystane do konsolidacji finansów publicznych i reform po stronie wydatków, zwłaszcza w dziedzinie społecznej”. Prawda, że niby to samo, ale istota problemu ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: