Odgłosy: W poszukiwaniu patrona (cz. 2)

BANK 2009/04

Ulica Bankowa, drogi wędrowcze po tej nieco burzliwej w obecnej dobie okolicy, w dalszym ciągu szuka swego bohatera, swego patrona. Czujemy, że winien to być ktoś pozytywny, ktoś, kto patrzył w przyszłość, a swym codziennym działaniem tę przyszłość tworzył. Ktoś, kto rozglądał się wokół i widział ludzi i ich problemy.

Ulica Bankowa, drogi wędrowcze po tej nieco burzliwej w obecnej dobie okolicy, w dalszym ciągu szuka swego bohatera, swego patrona. Czujemy, że winien to być ktoś pozytywny, ktoś, kto patrzył w przyszłość, a swym codziennym działaniem tę przyszłość tworzył. Ktoś, kto rozglądał się wokół i widział ludzi i ich problemy.

Przemysław Wiśniewski

Nie chodzi tu o coś, do czego jesteśmy przyzwyczajeni, czyli o dobroczynność i wrzucanie banknotów do puszek. Raz do roku wszyscy się trochę rozrzewniamy, idziemy na zimowy spacer, dajemy sobie przykleić czerwone serduszko i coś tam ofiarujemy. Bardziej wtedy myślimy o tym, by nam i naszym bliskim nic się nie przydarzyło, niż o nieszczęściach innych. Bowiem nasze poczucie powinności wobec otaczającego świata kończy się na rodzinie. Nie czujemy w sobie woli myślenia o innych. Tak się jakoś bowiem złożyło, że nie mamy w sobie uporczywej pracy od podstaw, nudnej, bezbarwnej, cierpliwej jak codzienne odkładanie grosza. Nie mamy w sobie myślenia o innych jako o części nas. Dwa tęgie pióra, Prusa i Reymonta, a pisaliśmy o nich miesiąc temu, nie potrafiły oddać istoty tego myślenia o świecie dookolnym, od którego zależymy, bowiem jesteśmy jego częścią. Nasi wielcy ukazali drapieżność i bezwzględność z jednej strony, a z drugiej zaś słabiutkie echo pracy organicznej i pozytywizmu, u Wokulskiego, którego bolała nędza Powiśla. On w jedwabnej koszuli, świeżo założonej po worku pokutniczym zesłańca, zamiast zacząć działać na tej niwie społecznej i uczynić coś dla tych, dzięki którym stał się bogaty, wołał ładować pieniądze w zmanierowaną 23-letnią arystokratkę z pretensjami. Rzecz to ciekawa, że właśnie ci dwaj wielcy naszej literatury i naszego widzenia świata nie zauważali współczesnych im ludzi, którzy łączyli w sobie przymioty krwistych i niestrudzonych antreprenerów i finansistów i wielkich społeczników, którzy powodowani rozumem, a nie sercem stworzyli fundamenty budownictwa społecznego, szkolnictwa zawodowego i polskiej kultury! I co ważne, nie byli wyjątkami.

Hipolit, syn Hersza Wawelberga

Urodził się 165 lat temu, 8 maja 1844 roku w Warszawie. Jego dziadek był biednym ulicznym tragarzem. Jego ojciec pracował już jako subiekt w składzie cygar i kantorze loterii. Tam uczył się pisać i czytać, studiując nocami księgi bankowe. Zwrócił swą inteligencją uwagę generała Fryderyka hr. Nesselrode, z tych Nesselrodów, którzy kierowali polityką zagraniczną imperium. Hrabia zaproponował Herszowi udzielenie wysokiej pożyczki na rozpoczęcie własnej działalności. Młody subiekt pożyczone pieniądze wykorzystał, zakładając w roku 1848 przy ulicy Żabiej 955 kantor weksli Hersza (Henryka) Wawelberga. Syn Hersza, a wnuk tragarza, Hipolit, posiadał już własny dom bankowy w Warszawie i drugi w Petersburgu przy Newskim Prospekcie i miał wizytówki z adresem Carskie Sioło, gdzie przebywał car Wszechrosji!

Podobnie jak większość młodzieży Hipolit brał udział w Powstaniu Styczniowym. W przeciwieństwie do Wokulskiego udało mu się, uciekając do Berlina na studia w Akademii Handlowej, uniknąć zsyłki na Syberię. Po studiach wrócił do Warszawy.

Czas prosperity

Był to czas ożywionej koniunktury dla instytucji bankowo-finansowych. Dzięki uruchomieniu normalnotorowej Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej oraz szerokotorowych kolei na prawym brzegu Wisły, Warszawa stała się ważnym punktem łączącym Zachodnią i ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: