Odreagowanie. Czy tylko techniczne?

Komentarze ekspertów

Słabe dane ISM z sektora przemysłowego w USA oraz wyniki spółek, które zostały opublikowane w poniedziałek pomogły przesunąć dochodowości na rynkach bazowych w dół. Jednak efekt ten był przejściowy i w trakcie handlu we wtorek rentowności niemieckich i amerykańskich papierów powróciły do poziomów sprzed poniedziałkowej publikacji danych ISM. Powrotom tym sprzyjało nieznaczne odbicie na giełdzie we Frankfurcie oraz, wyższe niż poniedziałkowe zamknięcie, otwarcie giełdy w USA we wtorek. Jednocześnie doszło do niewielkich, 2-3 punktowych wzrostów stawek CDS papierów krajów południa Europy.

Wtorek przyniósł przełom na krajowym rynku długu. Rentowności papierów spadały, pomimo wzrostu rentowności na rynkach bazowych. W sumie skala obniżek dochodowości wyniosła 7-12 pb. koncentrując się w segmencie 5Y (tj. papierów, których dochodowości rosły najsilniej na przestrzeni ostatnich dni). W konsekwencji doszło też do istotnego zwężenia spreadu między polskim, a niemieckim papierem 10Y, oraz spadku marż ASW polskiego długu skarbowego nominowanego w euro. Większego wrażenia na rynku nie zrobiły tym razem zamówienia na dobra trwale w USA przemyśle, które były nieznacznie lepsze niż oczekiwano.

W środę spodziewamy się dalszego spadku dochodowości w odpowiedzi na oczekiwane przez nas dobre dane PMI-usługi z Eurostrefy, ISM usługi z USA oraz publikację danych o sprzedaży detalicznej w strefie euro. Większego znaczenia dla rynku nie powinna mieć decyzja RPP oraz dane o rynku kredytów nieruchomościowych i dane rynku pracy z USA. Na koniec dania spodziewamy się obniżenia rentowności w relacji do dzisiejszego zamknięcia o 3-4 pb. w segmencie 10Y i stabilizacji w segmencie 2Y.

Zanotowana w zeszłym tygodniu silna wyprzedaż długu, spowodowana przez pojawiające się na rynku obawy o stabilność niektórych krajów rozwijających się w obliczu ograniczaniu programu QE3 przełożyła się na wzrost stawek ASW papierów w segmencie 5-10Y. Najsilniejszy ruch zanotowały przy tym marże ASW w segmencie 3-7Y. Pomimo rozpoczętej w początku tego tygodnia korekty w dalszym ciągu atrakcyjna wydaje się wycena kontraktu ASW dla papieru PS0417, który jest kwotowany na poziomie plus 5 pb., wobec średniej z ostatnich 3 miesięcy minus 5 pb. i wyceny z drugiej dekady stycznia na poziomie między minus 7 pb, a minus 9 pb. Naszym zdaniem kolejne pozytywne zaskoczenia danymi krajowymi, jeśli chodzi o spożycie prywatne oraz spodziewane wysokie odczyty sprzedaży detalicznej za styczeń i luty powinny być czynnikiem wpływającym na zwężenie marż ASW. Ponadto uważamy, że publikowane jutro dane Eurostat na temat sprzedaży detalicznej w Polsce (które naszym zdaniem lepiej opisują zachowanie sektora handlu detalicznego niż dane GUS), potwierdzą rosnącą aktywności konsumentów i przyczynią się do dalszego zwężenia marż ASW na naszych papierach dłużnych nominowanych w PLN i EUR.

MF zapowiedziało, że na czwartkowej aukcji w ofercie będą papiery OK0716 i WZ0119, zakładana łączna podaż to 2-4 mld PLN. W kolejnym tygodniu MF planuje sprzedać jeszcze 2-5 mld obligacji. W ramach aukcji 13 lutego mają być oferowane inne papiery niż na aukcji 6 lutego.

140205.skarb.01.400x

140205.skarb.06

140205.skarb.03.400x

 

Rynek walutowy
Wtorek nie zmienił obrazu rynku głównej pary walutowej. Nominalnie EUR/USD nadal oscylował wokół poziomu 1,35. Układ techniczny sprzyja kontynuacji spadków euro/dolara, a impulsem do większych zmian mogą okazać się piątkowe dane z rynku pracy w USA. Rynek próbuje antycypować kolejne decyzje Fed, co wpływa na zachowanie jego uczestników. Z jednej strony ostatnie dane dot. aktywności i zamówień w przemyśle nie napawają optymizmem (coraz więcej analityków wskazuje, że pierwsza połowa br. może nie być pomyślna dla amerykańskiej gospodarki), co przemawiałoby za chociażby miesięczną przerwą w taperingu. Z drugiej strony, wstrzymanie ograniczania QE po tym jak w styczniu przy kolejnym cięciu programu płynnościowego wskazywano, iż publikowane dane nie w pełni odzwierciedlają rzeczywisty stan gospodarki oznaczałoby, że Fed sam nie jest przekonamy co do poprawy sytuacji w kolejnych okresach. Przedstawiciele Rezerwy Federalnej (ostatnio R.Fisher, J.Lacker i Ch.Evans) usilnie podkreślają jednak, że amerykańska gospodarska jest w trakcie ożywienia i to, co dzieje się wokół niej (sytuacja na core markets) nie będzie mieć na nią bezpośredniego przełożenia. W ocenie członków Komitetu tylko gwałtowne załamanie gospodarcze, czy nieoczekiwany spadek inflacji mógłby powstrzymać Fed od kolejnych cięć. Obecnie nie ma więc powodów by nie kontynuować ograniczania QE w nakreślonym przez Fed tempie.

W kraju, tak jak się spodziewaliśmy złoty umocnił się wczoraj. Już podczas sesji europejskiej kurs EUR/PLN dotarł w okolice 4,20 czemu sprzyjała wspominania stabilizacja na euro/dolarze i wyhamowanie deprecjacyjnych trendów na aktywach emerging markets. Z technicznego punktu widzenia kurs EUR/PLN potwierdził znaczenie oporu na poziomie 4,25. Nie spodziewamy się jednak powrotu to trendu aprecjacyjnego naszej waluty, nawet, jeśli spadki pary euro/zloty pogłębiły się (do około 4,18). Nadal uważamy, że wsparcie na 4,20 łatwo nie podda się. Na razie mamy lekkie uspokojenie nastrojów, odreagowanie widać też na walutach bezpiecznych. Kurs EUR/CHF powrócił ponad poziom 1,22 zaś USD/JPY notowany był wczoraj powyżej 101,0. Dzień wcześniej obydwie pary notowały poziomy najniższe od ponad miesiąca. Niemniej do wygaśnięcia, czy chociażby przesunięcia w czasie trapiących rynki problemów jeszcze nie doszło, stąd wtorkowa poprawa nastrojów miała zapewne jedynie podłoże techniczne.

Spore zmiany dało się zaś zauważyć na kursach powiązanych z dolarem australijskim. Para AUD/USD przełamała we wtorek opór na 0,89, zaś EUR/AUD spadła do 1,512. W obydwu przypadkach osiągnięte zostały poziom notowane ostatni raz blisko miesiąc temu. To około 2,0% umocnienie dolara australijskiego wywołał Bank Rezerw Australii (RBA) wycofując się z deklaracji, że może dalej obniżać stopy procentowe. Ostatnie 12-miesięcy przyniosło ponad 20% deprecjację AUD, na co złożył się m.in. słabnący wzrost gospodarczy Chin, a w ślad za nim popyt na australijskie surowce oraz sygnały z banku centralnego Australii, który chcąc wspierać wzrost australijskiej gospodarki, nie pozwalał na nadmierne umocnienie australijskiej waluty. We wtorek RBA zgodnie z oczekiwaniami zdecydował, że utrzyma główną stopę na poziomie 2,5%, jednocześnie jednak sygnalizując, ku zaskoczeniu rynku, że nie przewiduje jej dalszych obniżek. Bank stonował też swoje apele o dalsze osłabienie waluty. Można stąd wnioskować, że AUD obecnie notuje okolice, które są do zaakceptowania dla RBA, bowiem w treści komunikatu nie było nic wspomniane o zbyt wysokich ich obecnych poziomach.

Dziś RPP kończy dwudniowe posiedzenie decyzyjne. Niespodzianki nie powinno być, po tym jak w styczniu Rada podtrzymała deklaracje dot. stabilizacji stóp procentowych NBP przynajmniej do połowy bieżącego roku, a od tego czasu na rynek nie napłynęły żadne informacje mogące tę zapowiedź zmienić. Jak wskazują ekonomiści gospodarka pozostaje w fazie umiarkowanego ożywienia (poniżej potencjału szacowanego na 3,0%), przy wciąż niskim poziomie inflacji (bieżący indeks CPI wyraźnie utrzymuje się poniżej dolnej granicy przedziału dopuszczalnych wahań od celu NBP). Komunikat, ani retoryka komentarza RPP nie powinny się zatem zmienić w porównaniu ze styczniowymi. Niewykluczone, że poznamy jednak oficjalne stanowisko Rady odnośnie ostatnich zmian na złotym.

140205.skarb.04

140205.skarb.06

140205.skarb.05

 

Joanna Bachert
Konrad Soszyński
Biuro Strategii Rynkowych
PKO Bank Polski

Udostępnij artykuł: