Odreagowanie na dolarze amerykańskim wytraca impet

Komentarze ekspertów

Po dobrych danych ekonomicznych z USA dolar umocnił się, ponieważ inwestorzy zaczęli wyceniać możliwe zakończenie programu luzowania ilościowego w amerykańskiej polityce pieniężnej. Aktualnie analiza techniczna wskazuje na zwiększone prawdopodobieństwo osłabienia USD. Wiele zależy jednak od dalszych odczytów z amerykańskiej gospodarki.

Po dobrych danych ekonomicznych z USA dolar umocnił się, ponieważ inwestorzy zaczęli wyceniać możliwe zakończenie programu luzowania ilościowego w amerykańskiej polityce pieniężnej. Aktualnie analiza techniczna wskazuje na zwiększone prawdopodobieństwo osłabienia USD. Wiele zależy jednak od dalszych odczytów z amerykańskiej gospodarki.

Na przełomie października i listopada kurs dolara amerykańskiego do koszyka walut osiągnął lokalne dno w okolicach poziomu 79,00 pkt., a w następstwie spekulacji na temat szybszego niż oczekiwano zmniejszania programu luzowania ilościowego (QE3) przez Rezerwę Federalną zaczął wykonywać korektę nadrzędnego trendu spadkowego.

W ostatnim tygodniu mieliśmy wiele danych ekonomicznych, które wskazały na postępujące odreagowanie w gospodarce USA. Większość ekonomistów prognozowało jednak spadek w koniunkturze spowodowany głównie problemami związanymi z budżetem amerykańskim i tymczasowym zamknięciem rządu na początku października. Okazało się jednak, że wstrzymanie prac rządu nie tylko nie wpłynęło negatywnie na gospodarkę, ale zaowocowało zwiększoną aktywnością w sektorze prywatnym. Dynamika PKB zaskoczyła in plus, co potwierdziły dane ISM, a na koniec tygodnia otrzymaliśmy również bardzo dobre dane z rynku pracy USA. W ostatnim aspekcie na wynik wpłynęła metodologia obliczania stopy bezrobocia i nowych miejsc pracy (stopa bezrobocia rosła, ilość nowych miejsc również), jednak mimo wszystko były to pozytywne odczyty. Ocenia się, że gdyby nie problemy fiskalne za oceanem, tamtejsza stopa bezrobocia oscylowałaby w okolicach 7%, co tym bardziej mogłoby skłonić Rezerwę Federalną do wycofywania się z programu luzowania ilościowego.

De facto inwestorzy zaczęli wyceniać ten scenariusz, stąd w mojej ocenie widzieliśmy dynamiczne odreagowanie na indeksie dolara DXY. Tego typu ruchy również wpływają na wycenę walut gospodarek wschodzących. Dlatego w ostatnim czasie zmienność na złotym zwiększyła się istotnie. Dolar amerykański działa obecnie na zasadzie ogromnej pompy, która w czasach awersji do ryzyka wysysa płynność z rynku złotego, a w momencie zwiększonego apetytu na ryzykowne aktywa pompuje płynność do gospodarek wschodzących.

Z punktu widzenia analizy technicznej kursu USD do koszyka walut ważnym poziomem oporu jest 81,50, który w ostatnich kilku dniach był atakowany przez obóz byków. Przełamanie tego poziomu w górę może spowodować dalsze umocnienie indeksu dolara nawet w okolice kolejnego ważnego oporu 83,00, czyli maksimum z początku września. Za osłabieniem USD może jednak przemawiać wytracanie impetu ostatniego odreagowania, a spadek poniżej wsparcia 80,60 może potwierdzić zakończenie tej korekty wzrostowej. Obawy o szybsze niż oczekiwane zakończenie QE3 może działać na USD osłabiająco, szczególnie, że linia trendu spadkowego została naruszona. Dużo będzie zależeć od danych gospodarczych, w tym od protokołu z ostatniego posiedzenia Rezerwy Federalnej. Inwestorzy mogą tam szukać wskazówek dotyczących najbliższej przyszłości programu luzowania ilościowego, a to znacząco wpłynie na notowania indeksu dolarowego.

Marcin Niedźwiecki
specjalista rynku CFD i Forex
City Index

Udostępnij artykuł: