Odreagowanie siły dolara

Komentarze ekspertów

Globalny popyt na dolara wyhamował, co dało impuls do szerokiego umocnienia aktywów i walut rynków wschodzących (EM) w środę. Spodziewamy się kontynuacji tej tendencji w kolejnych dniach.

Złoty zyskiwał wczoraj najbardziej obok przecenionej wcześniej silnie tureckiej liry i kolumbijskiego peso. Pozostaje w połowie stawki walut EM licząc od początku kwartału. Nie oddziałują na niego czynniki wewnętrzne. Nie jest poddany szczególnej presji na osłabienie. Porusza się w ślad za światowymi trendami. Widoczna po równonocy wiosennej relatywna siła złotego (był jedną z najmocniejszych na świecie) spowodowała, że wyprzedaż, która dotknęła go na przestrzeni ostatnich 3 tygodni dawała wrażenie dynamicznej i poważniejszej niż przeciętnie na walutach EM. Nie potwierdzają tego jednak twarde obliczenia. Złoty jest i naszym zdaniem pozostanie odporny na globalne zawirowania. W nadchodzących miesiącach odzyska straty.

Narastająca presja inflacyjna w USA (nie potwierdziły jej wczorajsze dane o cenach producentów), a wraz z nią rosnące rynkowe stopy procentowe i stopy banku centralnego, a także wzmagające się napięcia geopolityczne stwarzają wespół realne zagrożenie i są czynnikiem ryzyka dla aktywów EM. Nie są to jednak dla graczy zjawisko nowe i nieoczekiwane.

Podwyżki oprocentowania banku Rezerwy Federalnej są nadal relatywnie łagodne i dobrze sygnalizowane, choć zdajemy sobie sprawę z tego, że podwyżka stóp o 25 czy 50 pkt bazowych dziś ma proporcjonalnie większą siłę oddziaływania niż w poprzednich cyklach zacieśniania polityki pieniężnej. Nie ma jednak sygnałów, które wskazywałyby na to, że zsynchronizowany wzrost gospodarczy na świecie w najbliższych miesiącach miałby zostać poważniej zachwiany. Aktywność w Stanach Zjednoczonych utrzymuje się na wysokim poziomie, w Europie odbija po słabszym I kw., w Chinach władze jak dotąd skutecznie przeciwdziałają oznakom hamowania. Napięcia polityczne i geostrategiczne stały się w ostatnich latach normą, a rynki finansowe reagują na nie dość spokojnie. W perspektywie 3-6 miesięcy nie powinno to ulec zmianie. Zwracamy uwagę na słabość franka szwajcarskiego, który tradycyjnie zyskuje w okresach realnych, fatycznych zawirowań czy trwałego odwrotu od ryzyka. Nie widzimy zatem na ten moment wzmożonego zagrożenia wybuchu kryzysu aktywów EM. Stąd podtrzymanie prognoz i założeń dotyczących zachowania złotego w średnioterminowej perspektywie 3-6 miesięcy (wzmocnienie).

Damian Rosiński

Dom Maklerski AFS

 

Udostępnij artykuł: