Olga Szczepańska z NBP: jest oczywista potrzeba wprowadzenia któregoś z makroostrożnościowych buforów kapitałowych

Gospodarka

Moment wprowadzenia oraz wysokość któregoś z makroostrożnościowych buforów kapitałowych w Polsce może podlegać dyskusji, ale sama potrzeba takiego działania jest jednak oczywista - napisała w artykule w Obserwatorze Finansowym dyrektor Departamentu Stabilności Finansowej NBP Olga Szczepańska.

Siedziba Narodowego Banku Polski
Fot. stock.adobe.com/msnobody

Moment wprowadzenia oraz wysokość któregoś z makroostrożnościowych buforów kapitałowych w Polsce może podlegać dyskusji, ale sama potrzeba takiego działania jest jednak oczywista - napisała w artykule w Obserwatorze Finansowym dyrektor Departamentu Stabilności Finansowej NBP Olga Szczepańska.

"(...) Priorytetem na przyszłość powinno być zapewnienie odpowiedniej odporności banków, aby były w stanie poradzić sobie z, trudnymi do przewidzenia, zagrożeniami. W praktyce polega to na zobowiązaniu banków do utrzymywania tzw. buforów kapitałowych, czyli nadwyżek kapitałowych ponad minimalne poziomy wynikające z regulacji" - napisała Szczepańska.

Polityka makroostrożnościowa ma do dyspozycji dwa główne instrumenty, obligujące banki do tego – tzw. bufor ryzyka systemowego lub antycykliczny bufor kapitałowy.

"Obecnie krajowy system bankowy dysponuje relatywnie wysokimi zasobami kapitału, ok. 90 mld zł ponad wspomniane minimalne wymogi. Dlatego, część tego kapitału powinna zostać 'zamrożona' w bankach, aby stanowić zabezpieczenie na gorsze czasy. Moment wprowadzenia oraz wysokość wymogu któregoś z makroostrożnościowych buforów kapitałowych w Polsce może podlegać dyskusji, zważywszy na wciąż niepewną sytuację geopolityczną, wynikającą z wojny w Ukrainie. Sama potrzeba jest jednak oczywista, a co ważne, na obecnym etapie nie wymagałoby to od banków pozyskiwania dodatkowego kapitału, a jedynie zatrzymania dostępnych już środków" - dodała.

Normalizacja po okresie szoków związanych z pandemią

Według Szczepańskiej nie należy zatem traktować takich działań jako zaostrzania warunków polityki makroostrożnościowej, ale raczej jako jej normalizację po okresie szoków związanych z pandemią.

Jak zaznaczyła dyrektor, tego typu decyzje podjęło już wiele krajów UE, przywracając obowiązujące przed pandemią bufory kapitałowe.

Od 1 stycznia 2016 r. wskaźnik bufora antycyklicznego wynosi 0 proc. dla ekspozycji kredytowych na terytorium RP. Wskaźnik w tej wysokości obowiązuje do czasu zmiany jego poziomu przez Ministra Finansów w drodze rozporządzenia.

Od 19 marca 2020 r. uchylony został obowiązek utrzymywania bufora ryzyka systemowego. Wcześniej, od 1 styczna 2018 r., bufor ten wynosił 3 proc., mając zastosowanie wobec wszystkich ekspozycji znajdujących się na terenie Polski.

Kredyty hipoteczne

Odnosząc się do kwestii kredytów hipotecznych Szczepańska wskazała ponadto w artykule, że priorytetem, z punktu widzenia NBP, jest większe zdywersyfikowanie struktury kredytów mieszkaniowych pod względem stosowanej formuły oprocentowania, a nie eliminacja kredytów o zmiennej stopie.

"Należy pamiętać, że system zmiennych stóp procentowych – gdy przy ocenie zdolności kredytowej uwzględnia odpowiedni bufor na wzrost stóp procentowych – jest bezpieczny zarówno dla banków jak i dla klientów. Zdolność kredytowa kredytobiorcy powinna być przy tym wyliczana w sposób antycykliczny. Oznacza to, że bufor dochodowy na wzrost stóp procentowych powinien być odpowiednio wyższy, gdy stopy procentowe w gospodarce są niskie, i obniżać się, gdy stopy procentowe rosną, gdyż sam ten ruch ogranicza zdolność kredytową klientów" - dodała.

Pod artykułem Szczepańskiej znalazła się adnotacja, że autorka wyraża własne opinie, a nie oficjalne stanowisko NBP.

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: