Opcje walutowe: Ryzykowne opcje

NBS 2009/01

Transakcje pochodne oferowane przez banki (opcje, forwardy, swapy) zostały stworzone, aby umożliwić spółkom zabezpieczenie przed zmiennością kursów walut.

Transakcje pochodne oferowane przez banki (opcje, forwardy, swapy) zostały stworzone, aby umożliwić spółkom zabezpieczenie przed zmiennością kursów walut.

Hedging (zabezpieczanie) ryzyka walutowego jest dobrą praktyką świadczącą o dojrzałym podejściu do zarządzania finansami przedsiębiorstw. Polega on na dopasowaniu zawieranych transakcji do wpływów i wypływów walutowych spółki. Stosowanie instrumentów pochodnych przez firmy w celu spekulacji – czyli bez związku z ich indywidualną ekspozycją na ryzyko walutowe – jest ryzykowne, niewskazane i nieodpowiedzialne – ostrzegał podczas VIII Forum Korporacyjnego ZBP i PARP Zbigniew Szczerbetka, partner w firmie Deloitte, szef Działu Zarządzania Ryzykiem w Europie Środkowej.

Pomieszanie pojęć

Opcje, czyli instrumenty pochodne wykorzystywane jako hedging związane są z dobrą praktyka zarządzania ryzykiem, minimalizacją ryzyka, czegoś co jest bardzo ważne w okresie zbliżającego się kryzysu. Istnieje duża zmienność na rynkach finansowych i na rynkach walutowych. Z drugiej strony ograniczony dostęp do finansowania płynności więc trzeba stosować zabezpieczenia. Z drugiej strony jest to problem, który bardzo boleśnie wchodzi w relacje pomiędzy instytucjami finansowymi a przedsiębiorstwami.

Jesteśmy na etapie zaostrzającej się konfrontacji pomiędzy instytucjami, które oferowały pochodne oraz przedsiębiorcami, którzy z nich korzystali. – Myślę, że postawienie tego problemu jako szukanie winnych: nadzór, banki czy firmy, trochę idzie w złym kierunku – mówi Zb. Szczerbetka. – Rozwiązanie powinno iść w kierunku dialogu, poszukiwania wspólnego sposobu zaradzenia powstałej sytuacji. Tak naprawdę w tym zamieszaniu podstawowym problemem jest niewiedza…

O tym, że hedging ma minimalizować ryzyko a opcje służą jako zabezpieczenia transakcji i są trudnym, czasami niebezpiecznym narzędziem wszyscy wiedzą. Skoro bowiem jest to tak powszechna wiedza, to w czym tkwi problem?

Zdaniem eksperta Deloitte dyskusja w mediach świadczy o dużym poziomie niezrozumienia tematu. – Mówi się o hedgingu, a powołuje się przykład z opcji wystawionych. Pomieszanie pojęć może wynikać z niewiedzy czym jest hedging, a czym spekulacja. To pomieszanie może też wynikać z tego, że na rynku pojawiły się nowe produkty strukturalne na rynku finansowym, które mają w sobie zarówno cechy instrumentu zabezpieczającego, ale również element spekulacyjny.

Mit strat: hedging vs. spekulacja

Wiele osób nie odróżnia strat z tytułu spekulacyjnych instrumentów pochodnych od ujemnej wartości instrumentu hedgingowego służącego zabezpieczeniu ryzyka. Te drugie nie generują rzeczywistej straty ponieważ rekompensowane są przychodami z zabezpieczanej transakcji. Może pojawić się jedynie efekt niedopasowania księgowego w czasie – jeśli spółka nie zadba o to stosując właściwe ujęcie księgowe.

Drugi mit dotyczy „niebezpieczności”, „toksyczności” opcji walutowych jako instrumentu. Opcje te są postrzegane już jako „Sadam Husajn” polskiego rynku finansowego. – Idziemy trochę za daleko – mówi Zb. Szczerbetka. – Nie należy demonizować opcji walutowych, które są stosunkowo prostym instrumentem i nie stwarzają żadnego niebezpieczeństwa, jeśli są poprawnie użyte. Obecna sytuacja nie wynika z natury tego instrumentu.

SŁONY RACHUNEK

Ok. 5,5 mld zł mogą wynosić łączne zobowiązania polskich firm z tytułu opcji walutowych – ustaliła Komisja Nadzoru Finansowego w bankach. Straty mogą stanowić tylko niewielką część tej kwoty. KNF uważa, że straty wyrządzone przez opcje walutowe nie stanowią zagrożenia dla stabilności i wypłacalności banków. Nadzorca sprawdził banki i blisko 400 spółek notowanych na giełdzie.

Trzeci mit to skala strat. Padają różne miliardowe kwoty. Wydaje się, że znaczna część tych strat, o których się mówi, to nie są faktyczne ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: