Opinia do projektu Ustawy budżetowej na 2013 rok

Finanse i gospodarka

Wczoraj Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy budżetowej na 2013 r. Już na etapie założeń przygotowanych w czerwcu było oczywiste, że perspektywy wzrostu gospodarczego na świecie w najbliższych latach, uległy znacznemu pogorszeniu. Są to niepokojące prognozy, ponieważ obszar Unii Europejskiej jest największym partnerem handlowym Polski.

Wprawdzie na tym tle obecna sytuacja gospodarcza Polski nie wygląda źle, jednak zarówno poziom zadłużenia sektora finansów publicznych jak i deficyt budżetu państwa są zbyt wysokie i Polskę nadal obowiązuje narzucona przez Komisję Europejską specjalna procedura, zgodnie z którą należy zredukować nadmierny deficyt „w sposób wiarygodny i trwały”.

Uwagi BCC do projektu ustawy budżetowej na 2013 r.:

  1. Korekty wprowadzone przez Ministerstwo Finansów i rząd w stosunku do pierwszej wersji uwzględniają po części nasze wcześniejsze uwagi krytyczne dotyczące założeń makroekonomicznych na lata 2012 i 2013. W szczególności teraz zakłada się niższe tempo wzrostu PKB i wyższą stopę bezrobocia w 2013 r. Są to zmiany idące w kierunku realnienia początkowych założeń. Jednak w opinii BCC, wprowadzone korekty są zbyt małe. Dotyczy to przede wszystkim nadal zaniżonej stopy bezrobocia, a w związku z tym zawyżonych dochodów z podatku PIT i zawyżonej wielkości składki na ubezpieczenia społeczne. W odniesieniu do tempa wzrostu PKB, prognozowane tempo 2,2% realnego wzrostu jest w naszej opinii założeniem optymistycznym, ale w okresie dużej niepewności uzasadnioną potrzebą kreowania optymizmu w nastawieniu przedsiębiorców i gospodarstw domowych, więc założeniem nie nadmiernie optymistycznym, zatem dopuszczalnym. Natomiast silne spowolnienie wzrostu popytu wewnętrznego i wzrostu gospodarczego w roku bieżącym, odnotowane przez GUS już w drugim kwartale, spowoduje wzrost stopy bezrobocia na koniec br. do około 13%, więc do około 14-15 % na koniec 2013 r. Trudno zgodzić się z tezą zaprezentowaną w Uzasadnieniu do Ustawy budżetowej, że należy oczekiwać wzrostu popytu na pracę z powodu przyspieszenia dynamiki popytu prywatnego i stopniowej poprawy koniunktury na rynkach eksportowych a także rosnącego udziału inwestycji sektora rynkowego w PKB. Dane GUS za II kwartał 2012 wskazują, że popyt krajowy spadł w relacji rok do roku, natomiast nakłady brutto na środki trwałe w II kwartale 2012 r. były tylko o 1,9 % wyższe niż przed rokiem, wobec 6,7% w I kw. i 6,8% przed rokiem. Z kolei analiza Ministerstwa Gospodarki dotycząca wyników za pierwszy i drugi kwartał 2012 roku wskazuje, że „dynamika zarówno eksportu jak i importu była znacznie niższa od notowanej przed rokiem. Zadecydowała o tym wyraźnie słabsza wymiana handlowa z krajami wysoko rozwiniętymi, w tym z naszym głównym partnerem gospodarczym – Niemcami”. W świetle powyższych danych całkiem nierealistyczne jest w naszej opinii założenie wzrostu zatrudnienia w gospodarce narodowej w 2013 r. o 0,3%. Dane historyczne wskazują, że na wzrost zatrudnienia można liczyć wtedy, gdy PKB rośnie w tempie 4% i więcej.
  2. Podtrzymujemy naszą opinię, że założone w budżecie wzrosty dochodów podatkowych są zawyżone. Dotyczy to w szczególności założonego wzrostu o 11,3 % podatku CIT. Nawet zakładając, że przewidywany wzrost podatku CIT wyniesie 7,6% po wyeliminowaniu skutków zmian systemowych wynikających ze zniesienia obowiązku opłacania tzw. podwójnej zaliczki w grudniu 2012 i pojawienia się zwiększonych dochodów w styczniu 2013 uważamy, że w świetle coraz trudniejszych warunków zewnętrznych dla polskiej gospodarki, powodujących presję w dół na marżę zysku, prognoza jest zawyżona. W Polsce dochody budżetowe zależą głównie od podatku VAT, akcyzy oraz od składki rentowo-emerytalnej. W okresie silnego spowolnienia gospodarczego relacje tych dochodów do PKB z reguły maleją. Projekt budżetu zakłada niewielki spadek relacji w odniesieniu do akcyzy i VAT. Ale jeśli wzrost PKB okaże się mniejszy niż założony, to przewidywany znaczny wzrost dochodów z racji tych dwóch podatków nie zostanie osiągnięty. Natomiast zakładany duży wzrost dochodów z podatków bezpośrednich i składki rentowo-emerytalnej uznajemy za niebezpiecznie mało realistyczny.
  3. Rząd proponuje też korektę w górę deficytu budżetowego o 3 mld zł. Chcielibyśmy mieć zapewnienie, że pomimo tej korekty nadal pozostaje ważnym celem rządu utrzymanie deficytu sektora finansów publicznych na poziomie poniżej 3% PKB, z nieprzekraczalną granicą 3,5% PKB, tak aby zdjęta została z Polski procedura nadmiernego deficytu. Zatem na jakimś etapie procedowania ustawy budżetowej potrzebne byłoby wyjaśnienie ze strony rządu, jak zamierza postąpić w przypadku (znacznego) niewykonania ustawy budżetowej po stronie dochodów i równocześnie (znacznego) przekroczenia określonych innymi ustawami wydatków sztywnych. Obawiamy się, że amortyzatorem dostosowań po stronie wydatków będą publiczne nakłady inwestycyjne.
  4. W części dotyczącej długu publicznego, rząd podaje informację odnosząca się tylko do tzw. rynkowego długu publicznego, tj. głównie długu w postaci skarbowych papierów wartościowych. Ale przejęciu rok temu części składki emerytalnej przez budżet na rzecz bieżących wydatków towarzyszy pojawienie się w ZUS-ie nowych zobowiązań wobec obywateli, nowego długu publicznego. To przejęcie ma bowiem charakter wymuszonej ustawą pożyczki od przyszłych emerytów, w dodatku pożyczki dość wysoko oprocentowanej, wyżej niż skarbowe papiery wartościowe. Tę pożyczkę mają spłacić podatnicy w przyszłości. Domagamy się systematycznej informacji o wielkości tego nowego rodzaju (nierynkowego) długu publicznego, uwzględnienia go w ogólnej informacji o długu publicznym.
  5. Z uwagi na planowane w latach 2013-2015 silne zmniejszenie publicznych wydatków inwestycyjnych domagamy się bardziej szczegółowej informacji o tych planach. W szczególności chcemy wyjaśnienia ryzyka z tymi planami związanego, na możliwości absorpcji środków UE na projekty infrastrukturalne.
  6. Nieracjonalna wydaje się struktura niektórych z zaplanowanych wydatków. W sytuacji, kiedy finansowanie nauki jest w Polsce na bardzo niskim poziomie, drastycznie odbiegającym od poziomu finansowania w innych krajach Unii Europejskiej, planuje się kontynuowanie finansowania budowy Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku w kwocie 161 mln zł w 2013 roku, kiedy całkowity koszt realizacji zadań Funduszu Nauki i Technologii Polskiej ma wynieść zaledwie 250 mln zł.

Prof. Stanisław Gomułka
główny ekonomista BCC

Udostępnij artykuł: