Opinnie: Euro – co zrobić z tym balastem?

BANK 2011/01

Ostatnie utarczki słowne między kanclerz Angelą Merkel a szefem Eurogrupy, Jean-Claude Junckerem, mogą być sygnałem, że kończy się czas europejskiej solidarności. Wprawdzie Niemcy nadal będą bronić wspólnej waluty, ale ich politykę można skwitować zdaniem "mieć ciastko i zjeść ciastko". To niestety może oznaczać, że zaczynający się rok przyniesie dalsze spadki notowań euro na rynkach międzynarodowych.

Ostatnie utarczki słowne między kanclerz Angelą Merkel a szefem Eurogrupy, Jean-Claude Junckerem, mogą być sygnałem, że kończy się czas europejskiej solidarności. Wprawdzie Niemcy nadal będą bronić wspólnej waluty, ale ich politykę można skwitować zdaniem "mieć ciastko i zjeść ciastko". To niestety może oznaczać, że zaczynający się rok przyniesie dalsze spadki notowań euro na rynkach międzynarodowych.

Marek Rogalski

Na początku grudnia szef Eurogrupy zrzeszającej ministrów finansów państw strefy euro, wspólnie z włoskim ministrem Gulio Tremontim, zaprezentowali koncepcję powołania Europejskiej Agencji Zadłużenia, której zadaniem byłaby emisja euroobligacji o jednolitym oprocentowaniu. Obecnie każdy z krajów strefy euro emituje własne papiery, które rynek wycenia w różny sposób. Propozycja Jean-Claude Junckera to niewątpliwie mocne wyjście w przyszłość i próba szukania odpowiedzi na pytanie o źródła finansowania potrzeb strefy euro (także w kwestii finansowania krajów przeżywających trudności natury fiskalnej). Bo, jeżeli chcemy na serio myśleć o wspólnej walucie, to wspólne papiery skarbowe powinny być jednym z jej elementów. Tyle że wcześniej wypadałoby powołać jednolity rząd gospodarczy dla całej strefy euro i wyrównać różnice w jej rozwoju. Czyli innymi słowy – to utopia, bo zgody na polityczną unifikację całego obszaru nigdy nie będzie. Jest tutaj zbyt dużo grup interesu, a także zaszłości kulturowych i historycznych.

euroobligacje zaszkodzą dotychczasowym niemieckim bundom, a Niemcy będą musiały ponosić wyższe koszty finansowania swojego długu. Bo o ile inwestorzy mają coraz większe zaufanie do niemieckiej gospodarki, to z pozostałymi krajami jest – delikatnie mówiąc – cienko. A niemieccy politycy muszą dbać też o interesy na własnym podwórku. Już teraz Angela Merkel musi się tłumaczyć, dlaczego godzi się ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: