Opinie: Grzech pierworodny

BANK 2015/04

Rozpoczęły się niezwykle delikatne negocjacje wokół tego, kto zapłaci za ryzyko walutowe kredytów hipotecznych. Ujawniły się skrajne pozycje. Oburzeni uważają, że banki jako instytucje publicznego zaufania powinny dzielić to ryzyko, tak jak i inne ryzyka, ze swoimi klientami. W ten sposób zbliżają się do państwa islamskiego i bankowości islamskiej.

Rozpoczęły się niezwykle delikatne negocjacje wokół tego, kto zapłaci za ryzyko walutowe kredytów hipotecznych. Ujawniły się skrajne pozycje. Oburzeni uważają, że banki jako instytucje publicznego zaufania powinny dzielić to ryzyko, tak jak i inne ryzyka, ze swoimi klientami. W ten sposób zbliżają się do państwa islamskiego i bankowości islamskiej.

Jan K. Solarz

Założeniem doktrynalnym tej alternatywnej bankowości jest to, że pośrednik nie może osiągać korzyści finansowych, jeśli nie partycypuje w ryzyku kredytowanego projektu. Jednak nawet na gruncie bankowości muzułmańskiej można stosować takie instrumenty finansowe, które - za odpowiednią opłatą - całe ryzyko przenoszą na profesjonalistę.

Fundamentaliści bankowi uważają, że "wiedziały gały, co brały" i po podpisaniu umowy kredytowej reklamacji się nie przyjmuje. Trudno uznać tę postawę za zgodną z duchem i literą europejskiej bankowości. Jej motywem przewodnim jest podział na "amatorów" i "zawodowców". W przypadku tych ostatnich istnieje niczym nie skrepowana swoboda umów. "Amatorzy" są chronieni przez regulacje w imię budowania zaufania do licencjonowanych pośredników finansowych

Trwa ustalanie, kim są zaciągający kredyty hipoteczne we frankach szwajcarskich. Czy są to osoby zarabiające w walutach nienarażonych na silne wahania kursu wymiany? Wówczas ich działanie jest "profesjonalne" i nie wymaga zewnętrznej interwencji w treść umowy kredytowej. Jeśli są to osoby uzyskujące dochody w walucie krajowej, to czy ich apetyt na ryzyko był badany przez banki? Jeśli są bardziej wykształceni niż pozostali, jeśli mają zasoby finansowe pozwalające im na tolerowanie ryzyka walutowego, to dlaczego należy z zewnątrz interweniować w treść ich umowy z bankiem? Problemem są osoby, które zarabia ją w walucie krajowej i nie rozumieją, na czym polega ryzyko walutowe, i które kierowały się przy zawieraniu umowy kredytowej tylko jednym kryterium - wysokością miesięcznej spłaty raty.

Część tej grupy kredytobiorców znalazła się w sytuacji, w której wartość kredytu do spłaty jest wyższa od wartości nabytej nieruchomości. W żargonie amerykańskich bankowców mówi się o ludziach, którzy znaleźli się pod wodą. Ich trzeba ratować. W Stanach Zjednoczonych mogą porzucić mieszkalną nieruchomość i przekazać ją bankowi, a sprawę uważa się za niebyłą, kredyt spłacony. W Polsce kredyt jest zabezpieczony całym majątkiem kredytobiorcy.

Pojawia się pytanie, czy nie można tego typu mieszkania przekazać do Banku Gospodarstwa Krajowego. On zastąpiłby kredytobiorcę "pod wodą" w jego umowie z bankiem komercyjnym i wynajmowałby to mieszkanie po kontrolowanym koszcie najmu. Pierwotny kredytobiorca przekazałby prawo własności na rzecz specjalnego funduszu w BGK.

Część dochodów z najmu z nieruchomości mieszkalnych "spod wody" służyłaby do spłaty banku kredytodawcy. W ten sposób w krótkim czasie powstałby fundusz ok. 30 tys. mieszkań na wynajem, po kontrolowanej cenie najmu. Sektor bankowy nie byłby narażony na straty zagrażające jego stabilności. Wydaje się bowiem, że grzechem pierworodnym frankowiczów był fetysz własności. Nie ma żadnego ekonomicznego uzasadnienia, aby w Polsce i w Stanach Zjednoczonych był nie omal identyczny współczynnik własności nieruchomości mieszkalnych wśród dorosłej ludności kraju - ok. 60 proc. Dlatego należy dopuścić możliwość zamiany umowy kredytowej na umowę leasingu rzeczowego i leasingu finansowego. Nowe gospodarstwa domowe muszą mieć dach nad głową. Nie muszą raz na zawsze wiązać się z daną nieruchomością mieszkalną. Ich ruchliwość w poszukiwaniu płatnego zajęcia musi być promowana. Zamiana dotychczasowej umowy kredytowej na umowę leasingową pozwoliłaby zmniejszyć napięcia związane z osobami, które muszą mieszkać w zastawie kredytu. Przekucie bańki spekulacyjnej kredytu mieszkaniowego w walutach obcych jest dobrą okazją do uporządkowania finansowania potrzeb mieszkaniowych. Zaplecze analityczne nadzoru makroostrożnościowego powinno ustalić, jaki poziom własności mieszkaniowej w Polsce jest uzasadniony ekonomicznie? Jaki powinien być udział najmu w zaspakajaniu potrzeb mieszkaniowych? Jakie następstwa dla stabilności makroekonomicznej ma rozwój leasingu mieszkań zamiast ich nabywania na własność? Obserwatora procesu negocjacji sposobu finansowania kosztów ryzyka walutowego kredytów mieszkaniowych zastanawia pasywność władz BGK. W jego misji poważne miejsce zajmuje zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych ludności kraju. To w BGK powinny znaleźć miejsce postulowane przez ZBP fundusze na rzecz likwidacji patologii w tym segmencie rynku finansowego. Pominięcie BGK w sieci bezpieczeństwa finansowego kraju ma poważne następstwa dla sposobu postrzegania sektora bankowego. To ci ludzie, którzy siedzą na pieniądzach i wyciągają ręce po nasze. To przez BGK powinny być dostarczane dobra pożytku publicznego, realizowana misja instytucji zaufania publicznego. Jeśli wbrew ustawodawstwu Unii Europejskiej BGK jest traktowany jak bank komercyjny, to w obecnej sytuacji należy wykorzystać ten fakt do bardziej systemowego uporządkowania sposobu finansowania budownictwa mieszkaniowego w Polsce. Szkoda, aby przesilenie związane z decyzją banku centralnego Szwajcarii nie stało się okazją do uporządkowania ładu instytucjonalnego w naszym sektorze bankowym. Trzeba raz na zawsze uporządkować status prawny BGK. Czasy biznesu jak zwykle się skończyły. Miliony decyzji na rzecz raty kredytu, a nie tylko zawyżonego czynszu najmu, zrodziły sytuację, w której zaangażowany jest autorytet ZBP, NBP, KNF oraz MF. Następstwa decyzji milionów gospodarstw domowych są nie mniej ważne od decyzji RPP o wysokości stóp procentowych. Grzechem pierworodnym bankierów w Polsce było zlekceważenie perspektywy humanistycznej ich biznesu. Pora na jej przywrócenie i stymulowanie gospodarstw domowych do działań na rzecz stabilności naszego systemu finansowego.

 

Udostpnij artyku: