Opinie: Migawki

BANK 2013/07-08

1. Do późnego popołudnia czytałem roczniki paryskiej "Kultury", bez wątpienia najlepszego czasopisma, jakie wydała nasza powojenna emigracja. Pojedyncze numery były jeszcze nierozcięte, więc rozcinałem uważnie żółte strony, czując się trochę dziwnie jako pierwszy czytelnik egzemplarzy wydrukowanych w Paryżu sześćdziesiąt lat temu.

1. Do późnego popołudnia czytałem roczniki paryskiej "Kultury", bez wątpienia najlepszego czasopisma, jakie wydała nasza powojenna emigracja. Pojedyncze numery były jeszcze nierozcięte, więc rozcinałem uważnie żółte strony, czując się trochę dziwnie jako pierwszy czytelnik egzemplarzy wydrukowanych w Paryżu sześćdziesiąt lat temu.

Michał Szymański

Redaktor Jerzy Giedroyc oraz pozostali – różnorodni i osobni – współpracownicy „Kultury” oglądali rzeczywistość z przenikliwą jasnością, wypracowali wielowarstwową wizję przyszłości Europy Środkowo-Wschodniej, wiedzieli, że wygnanie nie skończy się szybko, nie będzie powrotu do pozornego status quo sprzed 1939 r., dlatego należy otworzyć się na kraj i unormować fatalne stosunki z sąsiadami. Ta grupka ludzi, najpierw w odgruzowanym własnymi rękami domu „na Korneju”, potem w słynnym domu „Kultury”, przygotowywała samotnie kulturowo-polityczny szkielet, który Polska wypełniła po 1989 r.

„Kultura” docierała do polskich czytelników rozsianych po najodleglejszych zakątkach globu, ci zaś – co może dziwić współczesnego archiwistę – odwdzięczali się, śląc na podparyski adres całkiem pokaźne sumy przeznaczone na kolejne ogłaszane w piśmie „akcje”. Udzielenie schronienia poecie z przeszłością w służbie dyplomatycznej PRL, Czesławowi Miłoszowi, oraz pojawienie się w orbicie „Kultury” Witolda Gombrowicza skłoniło wprawdzie niektórych abonentów do zerwania prenumerat, ale i tak kilka lat później udało się zebrać niewyobrażalną sumę na zakup domu w Maisons-Laffitte, a gdy w Gwatemali umarł biedny jak mysz kościelna Andrzej Bobkowski, datki na płytę nagrobną płynęły z całego świata.

[alebankmodule ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: