OPINIE zawieszone w sieci: lipiec 2009

NBS 2009/09

Wszystko na sprzedaż Gdy w budżecie zieje przepastna dziura, na sprzedaż jest przygotowanych kilkaset spółek, a ci, którzy je zawsze kupowali, nie mają pieniędzy, pozostaje ostatnia nadzieja: konsument, czyli podatnik. Społeczeństwo ma zgromadzone prawie 700 mld zł, oszczędności, z tego połowę na lokatach, sporo przymusowo w OFE, zaś aż 13 proc. poza obiegiem bankowym. Po skarpetkach, materacach i skarbonkach pochowane jest 91 mld zł, czyli 22 razy więcej, niż zarobiło państwo na prywatyzacji przez ostatni rok. Uruchomienie pół procenta oszczędności może więc zdziałać cuda dla budżetu.

Wszystko na sprzedaż Gdy w budżecie zieje przepastna dziura, na sprzedaż jest przygotowanych kilkaset spółek, a ci, którzy je zawsze kupowali, nie mają pieniędzy, pozostaje ostatnia nadzieja: konsument, czyli podatnik. Społeczeństwo ma zgromadzone prawie 700 mld zł, oszczędności, z tego połowę na lokatach, sporo przymusowo w OFE, zaś aż 13 proc. poza obiegiem bankowym. Po skarpetkach, materacach i skarbonkach pochowane jest 91 mld zł, czyli 22 razy więcej, niż zarobiło państwo na prywatyzacji przez ostatni rok. Uruchomienie pół procenta oszczędności może więc zdziałać cuda dla budżetu.

Stockwotch.pl
Marcin Przasnyski, analityk

Zapasy w skarbcach

W Stanach Zjednoczonych tylko ok. 10 proc. podaży pieniądza to monety i banknoty, w Polsce wskaźnik ten wynosi ok. 14 proc. Pozostałą część pieniądza w systemach gospodarczych stanowią depozyty w bankach (bieżące i terminowe). W potocznym wyobrażeniu króluje przekonanie, że skoro wpłacamy pieniądze na depozyt bieżący to bank ma w każdej chwili gotówkę na wypłatę naszych środków. To przekonanie jest błędne. Nawet gdyby cała wyemitowana przez banki centralne gotówka była w skarbcach banków komercyjnych, to banki te nie są w stanie wypłacić więcej niż ok. 17 proc. depozytów bieżących w USA, czy ok. 36 proc. depozytów bieżących w Polsce. A przecież zdecydowana większość tej gotówki nawet nie znajduje się w rękach bankierów. Jest m.in. w naszych portfelach czy w kasach przedsiębiorstw. (…)

Kreacja pieniądza przez banki komercyjne przekroczyła nawet granice państw. Środki w walucie wpłacone do banku w kraju, w którym ta waluta nie jest prawnym środkiem płatniczym, bankierzy zaczęli wykorzystywać do udzielania kredytów i kreacji depozytów w tej obcej walucie. W ten sposób poza granicami np. Stanów Zjednoczonych zaczął być kreowany dolar w sposób naruszający suwerenność monetarną USA. W olbrzymim zakresie zjawisko to wystąpiło w Europie, gdzie powstał rynek eurodolarowy (ogólnie eurowalutowy). Szczupłe regulacje tego rynku (m.in. problem jurysdykcji) doprowadziły do tego, że rynek ten stał się obfitym źródłem taniego pieniądza, wykorzystywanego przez międzynarodowych spekulantów do nieprawdopodobnych operacji, nawet przeciwko całym państwom.

BLOG.ONET
Tomasz F. Urbaś, analityk

Lichwiarze i niewolnicy

Proszę zwrócić uwagę, do jak olbrzymich rozmiarów rozrosła się dziś lichwa. To, że doprowadzi się poprzez lichwiarskie kredyty do ruiny i biedy rodzinę, nic nie znaczy. Dzięki instrumentom finansowym i bazując na niewiedzy oraz chciwości pseudo-menedżerów, można zrujnować firmę, która „utrzymuje” przykładowo 400 rodzin. Ale powyższe przykłady to pikuś, bo dziś dzięki lichwiarskim instrumentom można już niszczyć całe państwa, np. Islandia, Litwa, Ukraina…, które będzie kolejne?

Natura ludzi jest taka prosta do zmanipulowania – chcesz coś mieć, ale cię nie stać – to weź kredyt, przecież wszyscy biorą. Kredyty są przede wszystkim dla ludzi średnio zamożnych i bogatych, a nie biednych. Wystarczy jednak drobna sugestia, że ciebie też stać, też możesz sobie na to pozwolić, że ci się to od życia należy, bo Kowalscy już wzięli kredyt np. na mieszkanie… i dołączysz do grona anonimowych 30-40-letnich niewolników.

PulsBiznesu.pl
Internauta Tom

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: