Opinie zawieszone w sieci: lipiec-sierpień 2013

NBS 2013/07-08

PLANTACJE SZTUCZNYCH OLIWEK Na obszarach wiejskich można dostać dotację na otwarcie własnej firmy i główną zasadą jest ukończenie kursu, który jest ważny 12 miesięcy. Oczywiście przez rok od ukończenia kursu dotacji nie dają, a potem, jak dają to... trzeba jeszcze raz robić ten kurs. No, ale będzie to już drugi kurs, więc nie dostanie się na niego osoba, która już była, bo to tylko dla nowych, którzy... po ukończeniu kursu takiej dotacji przez rok nie dostaną.

PLANTACJE SZTUCZNYCH OLIWEK Na obszarach wiejskich można dostać dotację na otwarcie własnej firmy i główną zasadą jest ukończenie kursu, który jest ważny 12 miesięcy. Oczywiście przez rok od ukończenia kursu dotacji nie dają, a potem, jak dają to... trzeba jeszcze raz robić ten kurs. No, ale będzie to już drugi kurs, więc nie dostanie się na niego osoba, która już była, bo to tylko dla nowych, którzy... po ukończeniu kursu takiej dotacji przez rok nie dostaną.

I tak urzędnicy udają, że coś robią, a zarabiają: firma prowadząca kursy i firma dostarczająca kanapki dla kursantów. Oczywiście finansowane z pieniędzy, które miały być dla bezrobotnych. Jeżeli przypadkowo gdzieś, ktoś dostaje dotacje, to musi przyprowadzić dwóch żyrantów pracujących na posadach, najlepiej państwowych. Nie piszą jeszcze, że cała impreza jest wyłącznie dla dzieci urzędników z jakiegoś ciepłego urzędu. Finansowanie może być tylko w części. Więc w części musisz mieć na samochód, na warsztat itd. A jak to się ma do dotacji na stworzenie miejsc pracy na wsi. Przecież nie jest problemem kupienie za bezcen kawałka placu na jakąś działalność usługową lub handlową. Ponieważ jest kryzys, to nikt nie wyjmie na to pieniędzy z kieszeni, by postawić serwis, dla przykładu naprawy samochodów. Realizacja u producenta hal to około 30 dni. No, ale ta dotacja, jak ją dostać?

I tu pojawiają się problemy. Czy hala może być trochę z dotacji trochę z leasingu? Otóż nie bardzo. Nie wiem, jak to jest przy leasingu kapitałowym, ale to nie jest udział środków własnych w inwestycji wymagany w towarzystwie dotacji. A co z opodatkowaniem dotacji? Kto odda pieniądze, gdy po latach okaże się, że jakiś polityk pomylił się? Pamiętam, jak mój znajomy Włoch opowiadał, że osoby udzielające dotacji dla rolników we Włoszech dawały wizytówki, gdzie kupić krzaczki sztucznych oliwek, by Unia nie wykryła przekrętu. No, ale to we Włoszech, u nas szybciej świnię ci podłożą, jak nie dasz łapówki, niż będą walczyć, by gminie przybył nowy przedsiębiorca zatrudniający ludzi i płacący podatki.

Strefa biznesu.pl
Internauta o nicku „lange”

POMNIK BURMISTRZA

Mam do ciebie interes? A ile można stracić? To słynne powiedzonko doskonale ilustruje „interesy”, które od 9 lat robimy z Unią Europejską. Straciliśmy już na tym miliardy, a stracimy jeszcze więcej.(…) Inwestor samorządowy (burmistrz, wójt itp.) myśli tak: są pieniądze to trzeba je wydać. Lepiej zrobić nawet bezsensowną inwestycję niż żadną. W końcu lepiej, żeby jakieś pieniądze unia dała, choćby na port na pięć jachtów, niż żeby nie dała niczego. W końcu zawsze lepiej mieć pseudoport niż nie mieć nic. Lokalny przedsiębiorca też się cieszy: wykona wprawdzie coś bez sensu, ale zlecenie pozyska, zarobi trochę, a reszta to już nie jego sprawa. Unijny biurokrata się cieszy: ma ileś tam pieniędzy do wydania, to wydaje zgodnie z planami i reszta też go nie obchodzi.

Problem zaczyna się właśnie, gdy przychodzi do tej reszty. Bo gdy już pieniądze zostaną wydane, to kuriozalny obiekt zbudowany dzięki nim trzeba utrzymać. A tego już „dotacja” nie obejmuje.(…) Kilka lat temu ogromną dotację pozyskała gmina Mszczonów. Wybudowano tam za pieniądze unijne baseny termalne. Inwestycja od razu zaczęła przynosić zyski, bo utrzymanie tych basenów (180-200 mln zł rocznie) obciąża już kasę gminy. Sama inwestycja nie zarobi na siebie, więc dopłacać trzeba…

Nowy Ekran.pl
Leszek Szymowski, niezależny dziennikarz śledczy

BANK 3.0 BRETTA KINGA

Z badań zwyczajów płatniczych wynika, że gotówka ma w Polsce 82-proc. udział w ogólnej liczbie płatności osób fizycznych. Dzieje się tak, ponieważ w połowie miejsc, w których płacimy, karty płatnicze są nieakceptowane. Czy w takim razie w kraju cokolwiek zapóźnionym jest sens czytać książkę Bank 3.0 Bretta Kinga? Warto. Brett King powiada tak: „Chcę, aby główne przesłanie, jakie zapamiętacie z Banku 3.0, brzmiało: bank nie jest już miejscem, które odwiedzają klienci, ale czymś, co robią”. I dalej: „Za dziesięć lat bankowość detaliczna będzie wypracowywała większość przychodów dzięki internetowi, komórkom lub tabletom. Jeżeli nie zacząłeś podążać tą drogą, to musisz się pospieszyć”. Bank 3.0 powinno się znać, zwłaszcza jeśli pracuje się w instytucji finansowej – obojętne czy na stanowisku prezesa, czy urzędnika bankowego w okienku. Warto, jeśli struktura tej instytucji i formy działania pochodzą sprzed 5 czy 10 lat. Tak, to nie ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: