Opinie zawieszone w sieci: lipiec-sierpień 2015

NBS 2015/07-08

PODATEK UDERZY W BANKI Najwyższy w Europie, a być może także na świecie podatek bankowy wprowadzono na Węgrzech - wynika z zestawienia KPMG. Węgry były też jednym z pierwszych krajów, który zastosował takie rozwiązanie - obowiązuje ono od 27 września 2010 r. Na dodatek objął on najszersze spektrum instytucji finansowych. Podatek płacą bowiem nie tylko banki, w tym także spółdzielcze, lecz również firmy ubezpieczeniowe, towarzystwa funduszy inwestycyjnych, instytucje zarządzające aktywami, domy maklerskie, jak również giełda - choć te pozostałe instytucje finansowe mają podstawę opodatkowania inną niż banki. Stawka podatku jest zróżnicowana w zależności od wielkości instytucji. Te o aktywach ponad 50 mld forintów płacą 0,53 proc., a poniżej tego progu - ponad mniej niż jedną trzecią, 0,15 proc. Podstawą opodatkowania są łączne aktywa. Wyłączeń od podatku jest sporo, ale generalnie dotyczą one wzajemnych zobowiązań i należności pomiędzy instytucjami finansowymi. Od 2012 r. banki, które dokonują restrukturyzacji kredytów hipotecznych dla gospodarstw domowych, dostały ulgi. Podatek bankowy, oprócz przewalutowania kredytów we frankach po kursie z dnia zaciągnięcia kredytu, był oskarżany o spowodowanie utraty rentowności węgierskiego sektora w latach 2011-2012. Według danych Deloitte ROE sektora obniżył się z 0,3 proc. w 2010 r. do minus 10,4 rok później i minus 6,1 proc. w 2012 r.

PODATEK UDERZY W BANKI Najwyższy w Europie, a być może także na świecie podatek bankowy wprowadzono na Węgrzech - wynika z zestawienia KPMG. Węgry były też jednym z pierwszych krajów, który zastosował takie rozwiązanie - obowiązuje ono od 27 września 2010 r. Na dodatek objął on najszersze spektrum instytucji finansowych. Podatek płacą bowiem nie tylko banki, w tym także spółdzielcze, lecz również firmy ubezpieczeniowe, towarzystwa funduszy inwestycyjnych, instytucje zarządzające aktywami, domy maklerskie, jak również giełda - choć te pozostałe instytucje finansowe mają podstawę opodatkowania inną niż banki. Stawka podatku jest zróżnicowana w zależności od wielkości instytucji. Te o aktywach ponad 50 mld forintów płacą 0,53 proc., a poniżej tego progu - ponad mniej niż jedną trzecią, 0,15 proc. Podstawą opodatkowania są łączne aktywa. Wyłączeń od podatku jest sporo, ale generalnie dotyczą one wzajemnych zobowiązań i należności pomiędzy instytucjami finansowymi. Od 2012 r. banki, które dokonują restrukturyzacji kredytów hipotecznych dla gospodarstw domowych, dostały ulgi. Podatek bankowy, oprócz przewalutowania kredytów we frankach po kursie z dnia zaciągnięcia kredytu, był oskarżany o spowodowanie utraty rentowności węgierskiego sektora w latach 2011-2012. Według danych Deloitte ROE sektora obniżył się z 0,3 proc. w 2010 r. do minus 10,4 rok później i minus 6,1 proc. w 2012 r.

(…) Na Słowacji stawka podatku bankowego jest tylko nieznacznie mniej drastyczna niż na Węgrzech. Podatek wprowadzono w 2012 r. Objęte są nim pasywa wszystkich banków, także oddziałów banków zagranicznych. Wyłączone z opodatkowania są kapitały własne, fundusze przekazane przez banki zagraniczne, lecz jedynie długoterminowe, dług podporządkowany i depozyty otrzymane. Stawka wynosi 0,4 proc. (…)

Banki płacą podatek od skonsolidowanych pasywów. Obejmuje on także banki z Unii działające w Wielkiej Brytanii na podstawie jednolitego paszportu. Ponieważ pobór daniny nie był uwzględniany w umowach o unikaniu podwójnego opodatkowania, a państwa, takie jak Francja i Niemcy, również wprowadziły podatek bankowy, powstał problem związany z tą sytuacją. Na przykład niemiecka spółka brytyjskiego banku ma płacić podatek w Niemczech, a w Wielkiej Brytanii płaci go i tak jej matka od skonsolidowanej sumy bilansowej. Co więcej, w Niemczech bank płaci także podatek od instrumentów pochodnych poza sumą bilansową w wysokości 0,00015 proc. Różne są zatem i podstawa opodatkowania i stawki. Żeby podwójnego opodatkowania uniknąć, Niemcy i Wielka Brytania zawarły bardzo skomplikowaną umowę. W wielu innych krajach banki działające za granicą opodatkowane są podwójnie, w kraju macierzystym i goszczącym, o ile tam podatek obowiązuje. W Wielkiej Brytanii podstawą opodatkowania są pasywa banku, ale z wyłączeniami. Przede wszystkim nieopodatkowany jest kapitał Tier 1 oraz ubezpieczone depozyty detaliczne. Wyłączenia obejmują też niektóre rodzaje działalności ubezpieczeniowej, środki klientów, zobowiązania repo zabezpieczone długiem rządowym, kapitał z aktualizacji wyceny, zobowiązania wobec pracowników i jeszcze kilka innych pozycji. Podatek działa tak, że od zobowiązań o terminie zapadalności powyżej roku oraz od instrumentów kapitałowych poza Tier 1 banki płacą połowę podstawowej stawki.

Obserwator finansowy.pl
Jacek Ramotowski, publicysta

CYPR TO MAŁY PIKUŚ

Powtórka wariantu cypryjskiego, tyle że na znacznie większą skalę, wydaje się coraz bardziej prawdopodobna. Jakiś czas temu informowałem o przyzwoleniu grupy G20 na używanie przez banki pieniędzy klientów ulokowanych na prywatnych rachunkach bankowych do inwestowania na rynku derywatów. Od tamtego czasu sprawy nabrały tempa. Komisja Europejska właśnie wezwała 11 krajów – Czechy, Bułgarię, Francję, Włochy, Litwę, Luksemburg, Holandię, Maltę, Polskę, Rumunię i Szwecję – do przyjęcia dyrektywy Bank Recovery and Resolution Directive (BRRD), umożliwiającej ratowanie zagrożonych bankructwem banków z pieniędzy wierzycieli, czyli w pierwszej kolejności ich akcjonariuszy i klientów. Kraje te mają dwa miesiące na wdrożenie nowych przepisów, w przeciwnym razie Komisja skieruje sprawę do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.

W założeniu dyrektywa ma za zadanie chronić podatników przed nadchodzącą drugą falą kryzysu finansowego. Przypomnijmy: po 2008 r. w wielu krajach na całym świecie mieliśmy do czynienia ze zjawiskiem zwanym bail-out, czyli ratowaniem upadających banków z pieniędzy podatników. Rozwiązanie przeciwne – bail-in – czyli ratowanie upadających banków z pieniędzy ich wierzycieli (akcjonariuszy i klientów), było testowane jedynie na bardzo małą skalę, na Cyprze. Ale siedem lat po wybuchu największego kryzysu finansowego od czasów Wielkiego Kryzysu w Stanach Zjednoczonych w latach 1929-33 świat jest jeszcze bardziej zadłużony. Od 2007 r. łączny globalny dług (publiczny, gospodarstw domowych, przedsiębiorstw i sektora finansowego) wzrósł o 57 bilionów USD, tj. o 17 proc. w stosunku do światowego PKB. W 2007 r. wynosił on 269 proc. PKB, dziś jest to już 286 proc. PKB i chyba żaden rząd nie wyobraża sobie, by dało się raz jeszcze udźwignąć bilanse zadłużonych po sufit banków. Tak czy inaczej ktoś będzie musiał za to zapłacić, i tym razem wygląda na to, że będą to wierzyciele. Tyle że wierzyciele to pojęcie bardzo szerokie i niestety obejmuje ono również depozytariuszy, co zobaczyliśmy na Cyprze. Czas pokaże, czy banki sięgną do kieszeni klientów na szerszą skalę, ale coś ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: