Opinie zawieszone w sieci: październik 2013

NBS 2013/10

ŚWIĘTE KROWY Z WALL STREET Pięć lat temu upadek wielkiego inwestycyjnego banku Lehman Brothers uruchomił finansowe tsunami, które pchnęło światowe banki na krawędź przepaści. Ale Wall Street, niczym magik, zdołała z ruin wyciągnąć niemal wszystko, co chciała. Rachunki zapłacili inni. (...) Lista ofiar katastrofy jest długa i sięga niemal każdego zakątka świata. Globalizacja ma wprawdzie swe zalety, ale sprawia, że zaraza przenosi się szybko. To, że kilkadziesiąt milionów ludzi w bogatych krajach nie ma dziś pracy, nie wynika z tego, że Grecy kantowali, Włosi leniuchowali, a Hiszpanie spekulowali, choć wszystko to miało miejsce i cnoty w tym żadnej nie widać.

ŚWIĘTE KROWY Z WALL STREET Pięć lat temu upadek wielkiego inwestycyjnego banku Lehman Brothers uruchomił finansowe tsunami, które pchnęło światowe banki na krawędź przepaści. Ale Wall Street, niczym magik, zdołała z ruin wyciągnąć niemal wszystko, co chciała. Rachunki zapłacili inni. (...) Lista ofiar katastrofy jest długa i sięga niemal każdego zakątka świata. Globalizacja ma wprawdzie swe zalety, ale sprawia, że zaraza przenosi się szybko. To, że kilkadziesiąt milionów ludzi w bogatych krajach nie ma dziś pracy, nie wynika z tego, że Grecy kantowali, Włosi leniuchowali, a Hiszpanie spekulowali, choć wszystko to miało miejsce i cnoty w tym żadnej nie widać.

Winne są banki centralne, które dawały kredyt tak tani, że żal było nie wziąć, agencje ratingowe, które na finansowych śmieciach przybijały stempel „prima sort”, i audytorzy, którzy udawali ślepych. Trudno rozgrzeszyć miliony pożyczkobiorców, którzy uwierzyli w miraże łatwego bogactwa. Ale to w końcu banki odpowiadają za to, komu, kiedy i na jakich warunkach pożyczają. Biorą przecież pieniądze za wycenę ryzyka.

(…) Wall Street, czyli arystokracja finansów, poradziła sobie śpiewająco. Tam odrobiono 30 proc. strat. Wynika z tego, że niektórzy polegli. Lecz ci, którzy przetrwali na etatach, nie mają powodu do narzekań. W zeszłym roku dostali premie w średniej wysokości 122 tys. dol. W sumie 22 mln dol. netto. (…) Po przewrotce Lehmana Warren Buffett za głęboko niemoralną uznał sytuację, że to na akcjonariuszy, a nie na szefów i rady nadzorcze firm, które utopiły ogromne pieniądze, spadł niemal cały ból finansowy. Zbyt długo, jego zdaniem, korporacyjni bonzowie i ich klakierzy w radach cieszyli się marchewką, a nigdy nie oglądali kija.

Polityka.pl
Andrzej Lubowski, korespondent w USA

BANKI NA WYPRZEDAŻY

Oczekuję, że do 2015 r. kilka banków w Polsce, które są w rękach kapitału zagranicznego zmieni właściciela. Mechanizm, który do tego doprowadzi będzie następujący. W 2015 r. wybory wygra PiS i wprowadzi w Polsce wiele zmian podobnych do tych, które zostały przeprowadzone na Węgrzech. W szczególności zostaną przeprowadzone zmiany prawa, które osłabią pozycję banków wobec ich klientów. UOKiK i KNF będą bardzo szczegółowo kontrolować politykę cenową banków, a osoby umoczone w kredyty we frankach szwajcarskich uzyskają istotne ulgi w ich spłacaniu, kosztem banków.

To spowoduje, że zyskowność sektora znacząco spadnie, a znaczną część obecnego zysku, który w skali roku sięga 15 mld zł zatrzymają obywatele w postaci niższych prowizji i niższych kosztów spłaty kredytów we frankach. Taka polityka, korzystna dla obywateli, znacząco obniży oczekiwaną stopę zwrotu z kapitału w sektorze bankowym i giełdową wycenę banków. Jednocześnie międzynarodowe grupy bankowe w strefie euro będą pod presją dalszego ograniczania swoich bilansów. To zmusi zarządy tych banków do sprzedaży swoich aktywów w Polsce, i te decyzje zapadną prawdopodobnie jeszcze przed 2015 r., żeby wyprzedzić zmiany regulacyjne w Polsce.

Jeżeli właściciele ze strefy euro będą sprzedawać, to kto będzie kupować? Z pewnością inwestorom z Chin nie przeszkadza silna rola państwa, są do tego przyzwyczajeni u siebie i mają dużo pieniędzy na akwizycję. Być może wśród kupujących znajdą się również polscy inwestorzy, prywatni lub częściowo kontrolowani przez Skarb Państwa. Docelowo ponad 50 proc. aktywów sektora bankowego powinno być kontrolowanych przez rodzimy kapitał, czyli dwa razy więcej niż obecnie.

ObserwatorFinansowy.pl
Prof. Krzysztof Rybiński, b. wiceprezes NBP

KAPITAŁ POD SZLABANEM

Kilka dni temu premier Węgier Wiktor Orban na posiedzeniu parlamentu powiedział, że „dla zagranicznych firm na Węgrzech era kolonizacji się skończyła” i wyjaśnił, że banki i duże zagraniczne ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: