Opłata emisyjna uderzy po kieszeni wszystkich podatników?

Gospodarka

Fot. Pixabay.com

Orlen i Lotos zapewniają, że konsumenci nie odczują planowanego przez rząd wprowadzenia opłaty emisyjnej, ponieważ ceny paliw nie ulegną zmianie.

#AleksanderŁaszek z @FundacjaFOR: #MinisterstwoFinansów wskazuje, że nowa #opłataemisyjna będzie miała konsekwencje dla podatników #Orlen #Lotos #FOR

Opłata emisyjna ma wynosić ok. 10 gr na litrze paliw. Jeżeli Orlen i Lotos wezmą ten koszt na siebie, to obniżą swoje zyski może nawet o połowę. Deklaracje obu koncernów nie są o tyle zaskakujące, że w obu największym akcjonariuszem jest Skarb Państwa.

– Jeżeli obie firmy zmniejszą swe zyski, to zapłacą mniejsze podatki do budżetu państwa i mniejszą dywidendę roczną, której największa część trafia do Skarbu Państwa – mówi dr Aleksander Łaszek, główny ekonomista FOR. – Konsekwencją będą także mniejsze inwestycje tych firm.

Żeby nowa opłata miała sens dla budżetu państwa, muszą ją zapłacić konsumenci, co przyznaje Ministerstwo Finansów. A ekspertowi przypomina to dyskusję poprzedzającą wprowadzenie podatku bankowego, którego koszt został przerzucony na konsumentów.

– Jeżeli ta opłata ma być związana z walką ze smogiem, to przede wszystkim powinniśmy ograniczyć tzw. niską emisję, która jest związana ze spalaniem węgla najgorszej jakości, ale rząd ochrania kopalnie – komentuje Aleksander Łaszek.

Źródło: MarketNews24

 

Udostępnij artykuł: