Optymalizacja potrzeb i zysku

Finanse i gospodarka

Każdy internauta, szczególnie ten prowadzący w sieci działalność gospodarczą, zna wartość dobrego pozycjonowania. Skuteczne działania z zakresu SEO zapewnią odpowiednią rozpoznawalność marki i produktu. Jednak ostatnio metodologia pozycjonowania ewoluowała w SXO, czyli Search Experience Optimization. O co chodzi?

SXO to metoda, która poszła o krok dalej, nie skupiając się tylko na zapewnieniu wysokiej pozycji w wyszukiwarce, ale na pozyskaniu jak największej ilości klientów dzięki badaniu ich zachowania w sieci.

Bez SEO nie można dziś sobie wyobrazić funkcjonowania w Internecie. Z pozycjonowania korzysta każdy z nas, wpisując w wyszukiwarkę odpowiednie frazy (słowa kluczowe) i szukając danych treści, ułożonych w odpowiedniej kolejności. Im wyżej znajdzie się informacja o firmie, produkcie czy wydarzeniu, tym większa szansa na dotarcie z nią do internauty kosztem konkurencji. Dlatego przy decydowaniu o pozycji strony w wynikach wyszukiwania giganci w branży Internetowej jak np. Google stosują regularnie zmieniające się algorytmy.

Poznać potrzeby użytkownika

SXO oferuje znacznie więcej niż takie klasyczne działania. Najważniejsze jest tutaj pojęcie z pogranicza psychologii, sztuki i informatyki – User Experience. To subiektywne wrażenie internauty przy kontakcie z danym produktem lub usługą. W podobny sposób odczuwamy je w czasie wielogodzinnego maratonu oglądania wciągającego serialu. W zamierzeniu przy technologii SXO użytkownik ma odczuwać maksymalnie przyjemne doznania, a więc zachować się tak, by było to najbardziej opłacalne dla właściciela strony internetowej.

W przypadku Search Experience Optimization staramy się lepiej poznać internautę. Zbieramy informacje o tym, skąd dowiedział się o konkretnej stronie, dlaczego zdecydował się na nią wejść, na jakie pytania szukał odpowiedzi. Analizujemy co robi po kliknięciu w link. Celem działań jest zwiększenie współczynnika konwersji, czyli np. bezpośrednio wzrost sprzedaży w sklepie online – mówi Filip Kaźmierczak, kierownik działu analityki internetowej wrocławskiej firmy EACTIVE.

Dlatego jednym z najważniejszych elementów przy pozycjonowaniu będzie zbadanie słów kluczowych używanych przez internautów pod względem modyfikatorów, które mogą określać ich potrzeby. Modyfikatory to znaki stawiane przy frazach, takie jak +, – lub „”, które pozwalają maksymalnie doprecyzować wyszukiwanie haseł. Tak aby słowa pokazywały się w wyszukiwarce według określonej kolejności, we wskazanej odmianie albo by któreś z nich koniecznie wyeliminować. A o skuteczności modelu SXO w porównaniu do SEO decyduje to, że nie koncentruje się tylko na tych frazach kluczowych. Analizowana jest konkretna strona internetowa pod takimi względami jak grupa docelowa, mapy klikalności i odsłony, nagrania sesji oraz czas spędzony na stronie przez internautę. Znaczenie ma również podział na urządzenia – stacjonarne lub mobilne.

Ręka na pulsie

W celu polepszenia analizy przeprowadzane są testy różnych wersji strony, np. z odmiennymi nagłówkami. Po zbadaniu grupy docelowej, można zacząć intensywnie promować serwis w wynikach wyszukiwania, stosując np. link building czy content marketing. – Search Experience Optimization łączy zaawansowane narzędzia do analizy ruchu internetowego i treści na stronie z działaniami, służącymi wypromowaniu jej w wyszukiwarce – wyjaśnia Jakub Lisiecki, koordynator ds. SEO firmy EACTIVE. – Uzyskany w ten sposób komplet informacji o zachowaniu użytkownika daje możliwość ciągłej zmiany strategii poszczególnych działań w trakcie pozycjonowania. Czyli dostarczania trwalszego i bardziej skutecznego ruchu na stronie, zakończonego kupnem produktów lub usług – dodaje.

Stosując taką technikę zawsze możemy być przygotowani na jakiekolwiek zmiany w strukturze ruchu internetowego. Polepszymy też swoją pozycję w wynikach wyszukiwania. Wiedząc więcej o zachowaniu internauty, szybciej przekonamy go do naszej oferty i uczynimy z niego naszego klienta. Dlatego jeśli chodzi o biznesowy sukces w sieci Search Experience Optimatization jest tak przyszłościowym rozwiązaniem technologicznym.

Źródło: EACTIVE

Udostępnij artykuł: